Napisz do nas: info@granagieldzie.pl


Ostatnia wizyta:
Obecny czas: 19 Sty 2018, 00:51




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 3684 posty(贸w) ]  Id藕 do strony Poprzednia  1 ... 215, 216, 217, 218, 219, 220, 221 ... 369  Nast臋pna

Image
Ankieta zako艅czy艂a si臋 29 Kwi 2010, 00:20
Image 0%  0%  [ 0 ]
>dlaczego oszukali nas w kwestii godziny katastrofy ? 0%  0%  [ 0 ]
>dlaczego samolot nie trafia na pas startowy i leci na wysoko艣ci kilku metr贸w ? 0%  0%  [ 0 ]
>dlaczego samolot rozsypa艂 si臋 po okolicy jakby kto艣 rzuci艂 gar艣膰 klock贸w lego na dywan ? 0%  0%  [ 0 ]
***odpowiedzi na pytania znajdziesz na forum,Masz pytania lub Potrafisz udzieli膰 odpowiedzi - Napisz 0%  0%  [ 0 ]
Zapraszam na analizy : 0%  0%  [ 0 ]
>Image>Image>Image>Image>Image 0%  0%  [ 0 ]
>Image>Image>Image>Image>Image>Image 0%  0%  [ 0 ]
Uwaga;je艣li chcecie zachowa膰 nagrania to prosz臋 kopiowa膰,gdy偶 filmy z youtube s膮 systematycznie usuwane 0%  0%  [ 0 ]
>Bardzo prosz臋 o przesy艂anie zdj臋膰,film贸w i innych materia艂贸w pomocnych w dalszych analizach 0%  0%  [ 0 ]
Tragedii Smole艅skiej analizasmolensk@gmail.com 0%  0%  [ 0 ]
Nowe analizy; 0%  0%  [ 0 ]
>Image>Image>Image>Image>Image 0%  0%  [ 0 ]
>Image>Image>Image>Image 0%  0%  [ 0 ]
>Image>Image>Image>Image 0%  0%  [ 0 ]
>Image 0%  0%  [ 0 ]
>Image 0%  0%  [ 0 ]
TU 154M: d艂ugo艣膰 48m,masa 98 ton,k膮t nachylenia 艣cie偶ki lotu 4,5stopnia,bagno 0%  0%  [ 0 ]
z pr臋dko艣ci 270 km/h[ wyhamowa艂 po 98 metrach] 0%  0%  [ 0 ]
>Image>Image>Image>Image 0%  0%  [ 0 ]
ImageImage 0%  0%  [ 0 ]
Szczeg贸lnie wa偶ne filmy; >zawiesia ! 0%  0%  [ 0 ]
0%  0%  [ 0 ]
Je艣li przyjmiemy za prawdziw膮 wersj臋 Prokuratury Generalnej, 偶e samolot spad艂 o 08.41.05, 0%  0%  [ 0 ]
to w贸wczas obecno艣膰 nad pobojowiskiem cho膰by jednego 艣mig艂owca wyposa偶onego 0%  0%  [ 0 ]
w specjalny zestaw do przenoszenia du偶ych gabarytowo 艂adunk贸w 0%  0%  [ 0 ]
jest bezpo艣rednim dowodem na zamach, gdy偶 nie jest fizycznie mo偶liwym 0%  0%  [ 0 ]
pojawienie si臋 tam na przeci膮gu minuty jednego lub dw贸ch 艣mig艂owc贸w, 0%  0%  [ 0 ]
gdyby zawczasu nie oczekiwa艂y w powietrzu na wkroczenie do akcji. /bloger OHV/ 0%  0%  [ 0 ]
Zawiesia-Analiza 0%  0%  [ 0 ]
0%  0%  [ 0 ]
W przypadku zablokowania forum {ACTA} tutaj b臋d膮 dost臋pne linki do naszych stron 0%  0%  [ 0 ]
>Image Image 0%  0%  [ 0 ]
Razem g艂os贸w : 0
Autor Wiadomo艣膰
 Temat postu: Re: "Katastrofa"samolotu z Prezydentem RP nad Smolenskiem Tu154M
PostWys艂any: 06 Sty 2012, 22:33 
Offline
Awatar u偶ytkownika

Do艂膮czenie: 16 Kwi 2010, 15:22
Posty: 425
Wszystko w艂膮czone - 10.04.2010


_________________
gdzie jest wrak, gdzie s膮 czarne skrzynki, gdzie telefon satelitarny Prezydenta?!
je艣li nie ma nic do ukrycia, to dlaczego 艣ledztwo w sprawie

"katastrofy" przypomina to w sprawie Papa艂y i Olewnika????? Tym razem to jednak sto razy wi臋kszy kaliber, wi臋c te偶 proporcjonalna odpowiedzialno艣膰 (i wina)


G贸ra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: "Katastrofa"samolotu z Prezydentem RP nad Smolenskiem Tu154M
PostWys艂any: 06 Sty 2012, 22:35 
Offline
Awatar u偶ytkownika

Do艂膮czenie: 16 Kwi 2010, 15:22
Posty: 425
Pa艅stwo to ONI

Mamy 2012 rok. Za cztery miesi膮ce obchodzi膰 b臋dziemy drug膮 rocznic臋 smole艅skiego zamachu.

Tak, w艂a艣nie ZAMACHU.

W 艣wietle powszechnie znanych ju偶 matactw, fa艂szerstw, ukrywania dowod贸w, niezale偶nych bada艅 wybitnych naukowc贸w i benedykty艅skiej pracy wielu wspania艂ych ludzi, kt贸rzy umieszczali jej wyniki w internecie, czy publikowali ksi膮偶ki, jest zupe艂nie odwrotnie ni偶 usi艂uj膮 nas przekona膰 media.

To nie ci przekonani o zamachu s膮 dzisiaj szale艅cami, oszo艂omami, idiotami i prostakami. S膮 nimi wszyscy ci, kt贸rzy na przek贸r faktom, logice i cho膰by 艣ladowej inteligencji twierdz膮, 偶e by艂a to katastrofa lotnicza, jakich wiele, z t膮 tylko r贸偶nic膮, 偶e lista ofiar by艂a wyj膮tkowa na skal臋 艣wiatow膮.

Przecie偶 ju偶 nie tylko prawnik, oficer policji czy zwyk艂y ochroniarz z licencj膮, czyli taki, kt贸ry posiad艂 zaledwie podstawy kryminalistyki, ale zwyk艂y my艣l膮cy cz艂owiek wie, 偶e k艂amie mataczy, fa艂szuje i ukrywa dowody zawsze ten, kto ma co艣 do ukrycia.

M贸wi膮c wprost, s膮 to typowe i wcale nie jakie艣 spektakularne zachowania sprawcy lub wsp贸艂sprawcy przest臋pstwa.

Zauwa偶my, 偶e nikt, kto stoi po stronie zamachowc贸w nie u偶ywa ju偶 偶adnych argument贸w. Oni tylko na samo s艂owo zamach, wydymaj膮 usta w udawanym u艣miechu, maj膮cym demonstrowa膰 rozbawienie i politowanie. M臋drcy ci zdaj膮 si臋 m贸wi膰 鈥瀌ajmy spok贸j鈥, albo 鈥瀦mie艅my temat i porozmawiajmy o sprawach i ludziach powa偶nych鈥.

Najlepszym i wzorcowym tego przyk艂adem jest sta艂y bywalec programu 鈥濼eraz my鈥, emitowanego w TVN24, Waldemar Kuczy艅ski.

Wygl膮da to mniej wi臋cej tak, jakby na czyjej艣 posesji znaleziono denata z no偶em wbitym w plecy i jednocze艣nie zauwa偶ono uciekaj膮cego z zakrwawionymi r臋koma cz艂owieka, kt贸ry barykaduje si臋 w swoim domu i zza drzwi krzyczy:

To nie ja, on sam sobie wbi艂 w plecy ten n贸偶 i dlatego nie pozwol臋 zbada膰 krwi ani pobra膰 odcisk贸w palc贸w.

Na to zjawia si臋 ekspert i m臋drzec Kuczy艅ski i z tym swoim cynicznym, g艂upkowatym u艣mieszkiem przekonuje zgromadzonych gapi贸w, jakie to oczywiste wbi膰 sobie samemu n贸藕 w plecy a偶 po r臋koje艣膰.

Drugim sta艂ym go艣ciem u Morozowskiego, niewierz膮cym z zamach jest nie, kto inny, jak 鈥濵isiek鈥 Kami艅ski, ale w jego wypadku cz臋ste wizyty w 鈥濼eraz my鈥 to raczej wynik kumoterstwa. Obaj panowie, jak r贸wnie偶 ich 偶ony znaj膮 si臋 i przyja藕ni膮 od lat.

Kto by przypuszcza艂, 偶e obaj bohaterscy 鈥瀙rawicowcy鈥, Kami艅ski i Wo艂ek, kt贸rzy z ryngrafem wyruszyli kiedy艣 do Pinocheta, tak bardzo przytul膮 si臋 dzisiaj do grupy trzymaj膮cej w艂adz臋?

Ale w czasach prze艂omu nie powinno to dziwi膰. Pami臋tamy przecie偶, jak to kiedy艣 鈥濧lek鈥 Kwa艣niewski pi艂 w贸deczk臋 z Jackiem Kuroniem, Ada艣 Michnik z Jureczkiem Urbanem, a Lech 鈥濨olek鈥 Wa艂臋sa z Cze艣kiem Kiszczakiem.

Wszak ju偶 im膰 Onufry Zag艂oba mawia艂, 偶e:

Ju偶 tak wida膰 jest, 偶e kto si臋 o Radziwi艂艂a otrze, ten sobie wytarty kubrak zaraz oz艂oci. 艁atwiej tu, widz膮, o promocyj臋 ni偶 u nas o kwart臋 gni艂ek. Wsadzisz r臋k臋 w wod臋 z zamkni臋tymi oczami i ju偶 szczupaka dzier偶ysz

No, ale od艂贸偶my na bok ca艂e to 鈥濼eraz my鈥, z Morozowskim, Kuczy艅skim, Kami艅skim, Wo艂kiem i zastan贸wmy si臋 powa偶nie nad czym艣 innym.

Cz臋艣膰 z nas oburza si臋 po tym wszystkim, o czym ju偶 dzisiaj wiemy, na ci膮g艂e powtarzane przez Komorowskiego, Tuska oraz ich giermk贸w s艂owa m贸wi膮ce, 偶e 鈥濸a艅stwo zda艂o egzamin鈥 w tamte kwietniowe dni.

Je偶eli si臋 jednak d艂u偶ej zastanowimy to dojdziemy do wniosku, 偶e oni maj膮 w stu procentach racj臋. Dla nich, bowiem pa艅stwo polskie to nie MY wszyscy, ale tylko ONI.

Z takiej perspektywy okazuje si臋, 偶e rzeczywi艣cie egzamin zdany zosta艂 celuj膮co.

Na samym pocz膮tku bardzo szybko uda艂o si臋 Komorowskiemu obsadzi膰 sob膮 samym pa艂ac prezydencki i dotrze膰 do tak upragnionego aneksu do raportu o likwidacji WSI.

Odby艂o si臋 to, nie na podstawie aktu zgonu stwierdzaj膮cego 艣mier膰 Lecha Kaczy艅skiego, czego najwyra藕niej domaga si臋 Konstytucja RP, lecz telefonu od Midwiediewa.

A wiadomo, s艂owo prezydenta Rosji dro偶sze od wszystkich pieni臋dzy tego 艣wiata, a c贸偶 tu dopiero m贸wi膰 o urz臋dowym 艣wistku. Stoi on wszak na czele kraju, je偶eli chodzi o demokracj臋 wzorcowego, gdzie trup 艣ciele si臋 g臋sto do tego stopnia, 偶e wysadza si臋 tam w powietrze wie偶owce wraz z obywatelami, zabija dziennikarzy i opozycjonist贸w oraz bezczelnie fa艂szuje wybory.

Majstersztykiem by艂a te偶 akcja z za艂膮cznikiem 13 do konwencji chicagowskiej, dzi臋ki kt贸rego zastosowaniu unikni臋to mieszania si臋 w wyja艣nianie przyczyn tragedii organizacji mi臋dzynarodowych oraz uniemo偶liwiono procedur臋 odwo艂awcz膮.

Uda艂o si臋 r贸wnie偶 rozci膮gn膮膰 jurysdykcj臋 rosyjsk膮 na Polsk臋, dzi臋ki czemu nikt nie otwiera艂 zalutowanych w Rosji trumien. Najwa偶niejsze za艣 dowody zgodnie z planem pozosta艂y w Rosji nie m贸wi膮c ju偶 tylko o wraku i czarnych skrzynkach, ale pozosta艂a tam tak偶e po okiem Putina bro艅 borowc贸w, ich kamizelki kuloodporne, jak i satelitarny telefon zabitego prezydenta wraz z niewidzialnym kokpitem.

Dlatego od dzi艣 przyjmijmy, 偶e ICH Pa艅stwo zda艂o egzamin na sz贸stk臋.

Zastan贸wmy si臋 teraz raczej nad tym czy MY r贸wnie偶 zdali艣my ten egzamin?

W Tunezji bunt narodu wywo艂a艂 jeden obywatel, kt贸ry w prote艣cie przeciwko w艂adzy podpali艂 si臋 na oczach t艂um贸w.

A jak zachowali艣my si臋 my, kiedy wymordowano nam elit臋 z Prezydentem i dow贸dztwem si艂 zbrojnych?

10 kwietnia zrodzi艂a si臋 wielka wie藕 mi臋dzy Polakami wywo艂ana smole艅sk膮 tragedi膮 dziejow膮. T臋 wi臋藕 mo偶na 艣mia艂o okre艣li膰 s艂owem Solidarno艣膰.

Co sta艂o si臋 w 1981 roku z pierwsz膮 Solidarno艣ci膮, t膮 przez du偶e 鈥濻鈥, czyli nie zwi膮zkiem zawodowym, ale wielk膮 wsp贸lnot膮? Zgoda, z艂amano j膮 brutalnie, ale potrzebna by艂a do tego uzbrojona armia z czo艂gami.

A co sta艂o si臋 z Solidarno艣ci膮 zrodzon膮 10 kwietnia 2010 roku? Wstyd niestety do tego si臋 przyzna膰.

Tym razem zamiast wojska wystarczy艂o kilku prowokator贸w i degenerat贸w jak Dominik Taras i Palikot oraz paru pijanych dewiant贸w oddaj膮cych mocz na znicze, wspieranych przez pluton pismak贸w i telewizyjnych manipulator贸w.

Oto, do jakiego op艂akanego stanu zostali艣my doprowadzeni przez ostanie 22 lata.

P艂aczemy, 偶e lej膮 nas niemieccy lewacy, kopi膮 policjanci, 偶e w艂adza traktuje nas pieprzowym 偶elem mi艂o艣ci, 偶e sikaj膮 nam na znicze i bezczeszcz膮 nam krzy偶, i to na dodatek pod nosem 鈥瀊ohaterskiego鈥 metropolity warszawskiego, kt贸ry odwa偶nie milczy.

A mo偶e tak przesta艅my si臋 w ko艅cu mazgai膰 i je偶eli jeszcze na to nas sta膰 to poka偶my im swoj膮 si艂臋 zamiast pe艂nych 偶al贸w i skarg, konferencji prasowych organizowanych nazajutrz.

Artyku艂 opublikowany w tygodniku Warszawska Gazeta
http://kokos.salon24.pl/378892,panstwo-to-oni

_________________
gdzie jest wrak, gdzie s膮 czarne skrzynki, gdzie telefon satelitarny Prezydenta?!
je艣li nie ma nic do ukrycia, to dlaczego 艣ledztwo w sprawie

"katastrofy" przypomina to w sprawie Papa艂y i Olewnika????? Tym razem to jednak sto razy wi臋kszy kaliber, wi臋c te偶 proporcjonalna odpowiedzialno艣膰 (i wina)


G贸ra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: "Katastrofa"samolotu z Prezydentem RP nad Smolenskiem Tu154M
PostWys艂any: 06 Sty 2012, 23:08 
Offline
Awatar u偶ytkownika

Do艂膮czenie: 21 Mar 2011, 21:11
Posty: 412
ta ta艣ma to kontrolowany przeciek

celowe nadanie biegu sprawy ,chyba Macierewicz jest na tropie ! pancerna brzoza jest coraz bardziej pancerna ,za艂oga 藕le wyszkolona, dylematy jaki to by艂 lot cywilny czy wojskowy .....co jeszcze by utrwali膰 w pami臋ci spo艂ecze艅stwa ! i gdzie ta bro艅 borowc贸w bo o niej cisza !
jolka



Rozmowa dw贸ch Klich贸w 鈥 ca艂o艣膰

Publikujemy stenogram nagrania ze spotkania Edmunda Klicha z ministrem Bogdanem Klichem, 22 kwietnia 2010 r. Podajemy ca艂o艣膰, poza kurtuazyjnym pocz膮tkiem rozmowy oraz kr贸tkimi fragmentami niezwi膮zanymi z jej przebiegiem.

Zachowano oryginalny styl wypowiedzi. 艢r贸dtytu艂y pochodz膮 od redakcji.

Bogdan Klich: Ja mam trzy pytania tak naprawd臋 wa偶ne i powiedzia艂bym strategiczne. Pierwsze dotyczy tego wyst膮pienia o czarne skrzynki. Jaka jest pa艅ska ocena sytuacji i mo偶liwo艣ci pozyskania od Rosjan w trybie pilnym tych materia艂贸w?

Edmund Klich: Panie ministrze, obieca艂 mi pan Morozow, ja go prosi艂em wielokrotnie, nie naciska艂em, oczywi艣cie to jest pro艣ba, i wyja艣nia艂em, jak to wa偶ne jest dla naszej strony, bo czyta艂em ten artyku艂 w 鈥濭azecie Wyborczej鈥. I on odpowiedzia艂, 偶e do godz. 14 dzisiaj na pewno taka odpowied藕 b臋dzie w ambasadzie. Prosi艂 faks, poda艂em. Wi臋c my艣l臋, 偶e ju偶 t臋 wiadomo艣膰 w ambasadzie maj膮, mog膮 przekaza膰. Nie wiem, jaka jest.

BK: Odpowiedzia艂 na pismo?

EK: Tak, oczywi艣cie, kt贸re my艣my wys艂ali odno艣nie czarnych skrzynek.

BK: On te偶 panu przekaza艂 tamt膮 swoj膮 not臋, kt贸r膮 skierowa艂 w zwi膮zku z wyst膮pieniem prokuratora generalnego.

EK: Dosz艂o to chyba wczoraj wieczorem do p艂k. Grochowskiego, o ile pami臋tam, bo m贸wi艂, 偶e przysz艂o takie pismo dotycz膮ce tego. On mnie prosi艂 usilnie, ju偶 nie pami臋tam, w kt贸rym dniu. Bo m贸wi: 鈥濲est panika w moim Ministerstwie Spraw Zagranicznych鈥. I m贸wi: 鈥濫dmund鈥︹.

BK: Wy si臋 znacie?

MOROZOW PROPONUJE, 呕E ZA艁ATWI EDMUNDOWI KLICHOWI BEZPO艢REDNI KONTAKT Z PREMIEREM TUSKIEM Z POMINI臉CIEM MINISTRA OBRONY

EK: Nie, ale on zaproponowa艂 tak膮鈥 Zna艂em go, spotka艂em go w Montrealu na takiej konferencji 10-dniowej, ale jest to cz艂owiek鈥 bardzo wysoki poziom, ja si臋 od niego ucz臋 bardzo du偶o, to jest po prostu mena偶er. A my jeste艣my przygotowani do biurokracji. My robimy biurokracj臋. Kiedy艣 b臋dzie wi臋cej czasu, to panu ministrowi powiem, na czym to polega. My od razu pi臋trzymy trudno艣ci, piecz膮tka, podpisy. On m贸wi: 鈥炁籥dnych piecz膮tek. Podpis, data, trzeba sobie wierzy膰鈥. I tak jest.

BK: To dziwne, wie pan, bo z drugiej strony np. wyst膮pienia prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwo艣ci sprzed kilku dni鈥

EK: To znaczy rosyjskiego, rozumiem.

BK: Niech pan pos艂ucha najpierw, ja sko艅cz臋, dobrze? Wyst膮pienia naszych, prokuratora Seremeta oraz ministra Kwiatkowskiego, o udost臋pnienie w ramach pomocy prawnej zawarto艣ci materia艂贸w 藕r贸d艂owych, zosta艂y odes艂ane, nieprzyj臋te tylko dlatego, 偶e zosta艂y wys艂ane faksem. W zwi膮zku z tym musia艂y by膰 jeszcze raz przesy艂ane drog膮鈥 orygina艂y trzeba by艂o wys艂a膰.

Wi臋c to r贸偶nie bywa, to znaczy biurokracja carska ma swoje, 偶e tak powiem, wp艂ywy w biurokracji Rosji Federalnej i jak kto艣 chce, to prze艂amuje te bariery biurokratyczne, jak kto艣 nie chce, to nie.

Mnie ciekawi te偶, skoro jeste艣my przy tym w膮tku, sk膮d tamta informacja o tym, 偶e on si臋 do pana zwr贸ci, bo pan napisa艂 w pierwszym meldunku tak膮 informacj臋, 偶e Morozow si臋 do pana zwr贸ci艂, 偶e on wyst膮pi do premiera Tuska, 偶eby u艂atwi艂 panu z nim kontakt.

EK: Nie, nie, nie.

BK: To musz臋 powiedzie膰, 偶e to wydarzenie nie z tej ziemi. 呕eby przedstawiciel obcego pa艅stwa wyst臋powa艂 z tak膮 inicjatyw膮 do przedstawiciela rz膮du polskiego, 偶e obce pa艅stwo b臋dzie wp艂ywa艂o na polski rz膮d w pa艅skiej sprawie.

EK: Ja napisa艂em t臋 prawd臋, 偶ebym nie mia艂 k艂opotu z tego powodu.

BK: Ale zwr贸ci艂 si臋, czy nie zwr贸ci艂 si臋?

EK: Tak. Ale 偶eby艣my jasno艣膰 mieli. On si臋 zapyta艂 tak: 鈥濫dmund, czy pom贸c ci, 偶eby艣 mia艂 bezpo艣redni kontakt z premierem, a nie z ministrem obrony?鈥. Ja m贸wi臋: 鈥濶ie, dzi臋kuj臋, ja mam kontakt z panem ministrem obrony鈥. Wszystko. I tak napisa艂em, mo偶e鈥 mo偶e to w mojej tej鈥 ja to pisz臋 o trzeciej rano, cz臋sto jak jestem troch臋 艣wie偶szy, pisa艂em. Mo偶e tamten tekst nie by艂 taki dok艂adny, ale to by艂o tak, jak przekaza艂em.

BK: Musz臋 powiedzie膰, 偶e dla mnie by艂o to zaskakuj膮ce, dla naszych s艂u偶b te偶.

EK: Dlatego ja zameldowa艂em, prawda, od razu.

BK: 呕eby nie by艂o tak po prostu, 偶e oni b臋d膮 pozyskiwa膰 przez pana, zbytnio si臋 zbli偶aj膮c, 偶e tak powiem, b臋d膮 pozyskiwa膰 jakie艣 informacje, kt贸re s膮 wra偶liwe dla bezpiecze艅stwa pa艅stwa polskiego.

EK: Ja takich informacji nie udzielam. Natomiast no trudno mi by艂o, je艣li on mi zaproponowa艂,鈥 zreszt膮 鈥 nie, genera艂, nie pami臋tam鈥 bo jest bardzo kr贸tko genera艂em, tym, kt贸ry pocz膮tkowo kierowa艂鈥 Je艣li on mi zaproponowa艂 przej艣cie na ty, to by艂oby nietaktem, gdybym ja powiedzia艂, 偶e oficjalnie鈥 Bo jednak ta wsp贸艂praca jest dobra, my艣l臋, i trzeba to podtrzymywa膰.

W SPRAWIE POZYSKANIA CZARNYCH SKRZYNEK

BK: Jasne.

Wracaj膮c do g艂贸wnego w膮tku. Rozumiem, 偶e z tamtej strony jest szansa na to, 偶e z tamtej strony w ambasadzie znajdzie si臋 odpowied藕 oficjalna dzisiaj w godzinach popo艂udniowych.

EK: No, ju偶 powinna by膰. On mi obiecywa艂 wczoraj, 偶e nie p贸藕niej ni偶 do godz. 14. Ja prosi艂em go.

BK: Do kogo? [minister zwraca si臋 przypuszczalnie do Rafa艂a Szymczaka] Panie Rafale, b臋d臋 chcia艂 si臋 skontaktowa膰. [do E. Klicha] Na jaki numer?

EK: Ja poda艂em numer do ambasady.

BK: S艂usznie, s艂usznie.

Czy z tamtej strony s膮 jakie艣 nieoficjalne informacje, 偶e taki dost臋p mogliby艣my mie膰, a je艣li tak, to w jakim czasie?

EK: Powiem tak, informacji nie by艂o odno艣nie tre艣ci. Tylko ja analizuj臋 to poprzez prawo mi臋dzynarodowe. 呕e prawo mi臋dzynarodowe, aneks 13 do konwencji o mi臋dzynarodowym lotnictwie cywilnym, zabrania upubliczniania nawet po zako艅czeniu bada艅 szczeg贸lnie rozm贸w w kabinie. Bo tam mog膮 by膰 dane wra偶liwe, pan minister mo偶e pami臋ta Jezioro Bode艅skie, gdzie dwa samoloty si臋 zderzy艂y.

U [trzeci uczestnik, przypuszczalnie gen. Cieniuch] Jeden azerbejd偶a艅ski, drugi niemiecki.

EK: I tam poniewa偶 upubliczniono zbyt du偶o danych, dosz艂o do morderstwa tego kontrolera, prawda. Jest zapisane w prawie, 偶e mo偶na ujawnia膰, je艣li to s艂u偶y do analizy, prawda. My艣my mieli tak膮 prawie katastrof臋 w 2006 r.

BK: Ja o co艣 innego pyta艂em. Nie pyta艂em o kontekst prawny naszych dzia艂a艅, tylko czy odni贸s艂 pan wra偶enie, czy jest jakakolwiek wola polityczna, 偶eby to uczyni膰. Nie m贸wi臋 o zgodzie na upublicznienie, tylko 偶eby przekaza膰 nam.

EK: Ja o woli politycznej nie mog臋 m贸wi膰. Ja mog臋 m贸wi膰 o intencji pana Morozowa i zespo艂u, kt贸ry z nim, no Morozowa, bo to z nim rozmawiam. Je艣li chodzi o niego, to my艣l臋, 偶e raczej nie. Tak bym powiedzia艂.

BK: On pewnie wykona, jak zwykle w ka偶dym kraju, decyzje swoich prze艂o偶onych, znaczy pani Anodiny, a ona pewnie b臋dzie to konsultowa艂a na najwy偶szym mo偶liwym szczeblu, czyli z Siergiejem Iwanowem. To na takim poziomie premierowsko-wicepremierowskim b臋dzie podejmowana ta decyzja.

EK: Yhm.

BK: Dobrze. Czy s膮 jeszcze rzeczy, o kt贸rych powinienem wiedzie膰, je艣li chodzi o t臋 spraw臋 kluczow膮 z punktu widzenia naszego rz膮du, czyli o pozyskanie czarnych skrzynek? Czy s膮 jeszcze jakie艣 rzeczy?

EK: Nie, nie.

BK: OK. To przejd藕my do drugiej sprawy, o kt贸r膮 chcia艂bym zapyta膰. Jak wygl膮da aktualny stan pracy?

EK: Oj, to w tej chwili jest zbieranie danych. To jest dopiero zbieranie danych.

BK: Czyli jeste艣my w fazie pierwszej ca艂y czas?

EK: W tej chwili mamy najwa偶niejsze rzeczy. Przes艂uchanych czterech oficer贸w, w ka偶dym razie ludzi z kierowania lotami. To jest tak: kierownik lot贸w, kierownik podej艣cia do l膮dowania, dispiaczer 鈥 i tu ze wzgl臋du na problemy t艂umaczenia, ten dispiaczer, ci膮gle ja nie mam obrazu, kim on jest na tym lotnisku [dispiaczer to jeden z pracownik贸w kontroli lot贸w, dyspozytor] 鈥 i komendant tego lotniska. Teraz w Moskwie b臋d膮 przes艂uchania Polak贸w 鈥 pan Bartosz Stroi艅ski i inne za艂ogi, kt贸re l膮dowa艂y na tym lotnisku wcze艣niej, na pewno jeszcze b臋d膮鈥

BK: W Moskwie to b臋dziecie robi膰?

EK: Razem z Rosjanami. To jest tak, 偶e ja musz臋 by膰 przy tym. Ja mam dw贸ch, trzech koleg贸w, bior臋, kt贸rzy s膮 specjalistami, i Rosjanin. Przes艂uchujemy, uczestniczymy. To b臋dzie trwa艂o w Moskwie, ju偶 w troch臋 lepszych warunkach, nie b臋dzie stresu, prawda, takich jakby鈥

BK: To nie jest tak, 偶e tamci eksperci przyje偶d偶aj膮 do nas, tylko nasi przes艂uchiwani b臋d膮 jecha膰 tam?

EK: Tak, bo Rosjanie prowadz膮 badania. My po prostu uczestniczymy w tym. I teraz w zwi膮zku z tym mam tak膮 pro艣b臋, to znaczy to jest m贸j ogl膮d鈥

ODPOWIEDZIALNO艢膯 ROSJAN ZA NIEZAMKNI臉CIE LOTNISKA, CZYLI K艁OPOTLIWA TEZA

BK: [przerywa] Jeszcze 偶eby nie zapomnie膰, chcia艂em zapyta膰 o sprawy zwi膮zane z t膮 w艂a艣nie wiedz膮. Dlatego 偶e pan w pierwszym meldunku dosy膰 precyzyjnie opisa艂 poszczeg贸lne limity. Mi臋dzy innymi pan tam pisze, je艣li dobrze pami臋tam鈥

EK: Odno艣nie 鈥 ale jaki meldunek?

BK:... co si臋 dzia艂o od godziny dziesi膮tej tamtego czasu, czy 贸smej tamtego czasu, a偶 do katastrofy. Sk膮d ta wiedza?

EK: Ale ja nie wiem, mog臋 zobaczy膰 ten meldunek?

BK: Ten pierwszy meldunek, kt贸ry pan pu艂kownik przys艂a艂.

EK: W og贸le pierwszy? To, co ja pisz臋 o swoim dzia艂aniu?

BK: Ten, w kt贸rym szczeg贸艂owe informacje pan przedstawia, jak wygl膮da艂a ostatnia faza lotu, formu艂uj膮c do艣膰 tak膮 tez臋, kt贸ra zaskoczy艂a wszystkich. Mianowicie, 偶e to rosyjska. Znaczy nie zaskoczy艂a ta teza, ale zaskoczy艂 fakt sformu艂owania na tak wczesnym etapie tej tezy. Tam pan to wyboldowa艂 t艂ustym drukiem, 偶e odpowiedzialna jest strona rosyjska.

EK: 呕e jest odpowiedzialna strona rosyjska?

BK: Ze wzgl臋du na to, 偶e nie zamkn臋艂a lotniska, tak.

EK: By膰 mo偶e to jest, 偶e to jest鈥 Oj, to chyba co艣鈥 Je艣li to jest m贸j meldunek, to ja tutaj鈥 chyba tak nie鈥 to chyba鈥

BK: Pan stawia tak膮 tez臋, 偶e by艂y to warunki poni偶ej minimalnych lotniska, kt贸re wynosz膮: widzialno艣膰 najmniejsza tysi膮c, podstawa sto, i wtedy lotnisko powinno by膰 zamkni臋te dla ruchu lotniczego. A to jest dok艂adnie to.

EK: Tak, ju偶 wiem, ju偶 wiem. Ja bazowa艂em na tym, 偶e w naszych warunkach, polskich, my by艣my to zamkn臋li, bo my mamy takie procedury, prawda, 偶e by艂oby zamkni臋te. Natomiast, to by艂o鈥 godzina鈥 pi臋tnasty, to by艂o na wczesnym jeszcze etapie.

BK: To jest dla nas zaskakuj膮ce. To znaczy, jak b臋dzie pan rozmawia艂 z ministrem Cichockim, z tego, co s艂ysza艂em, to byli艣cie w kontakcie, to on te偶 b臋dzie pana pyta艂 o dwie rzeczy w zwi膮zku z tym pierwszym meldunkiem. To znaczy, sk膮d taka precyzyjna wiedza, jakie jest 藕r贸d艂o tej precyzyjnej wiedzy. Po drugie, sk膮d taka 艂atwo艣膰 w formu艂owaniu tej tezy o tym zamkni臋ciu lotniska bez tego, co pan teraz dopowiada, 偶e ono w naszych warunkach by艂oby zamkni臋te. Ten dokument nie ma statusu prawnie 偶adnego.

EK: Ten? Oczywi艣cie.

BK: Ten, kt贸ry pan trzyma w r臋ce. Natomiast dokumenty, kt贸re nie maj膮 prawnie wi膮偶膮cego statusu, zawsze mog膮 gdzie艣 wyp艂yn膮膰. W zwi膮zku z tym, sformu艂owanie przez przewodnicz膮cego komisji takiej tezy na tym etapie鈥

EK: 鈥o鈥

BK: 鈥est spraw膮, no, k艂opotliw膮. Tak bym to powiedzia艂.

EK: Rzeczywi艣cie. Ale ja bazowa艂em鈥 Mo偶e tak: ta teza wynik艂a g艂贸wnie z oceny sytuacji przez pana meteorologa. On to oceni艂, bo on bra艂 udzia艂 te偶鈥en problem meteorologa i problem przes艂uchania meteorolog贸w pan minister zna.

BK: Tak, ja nie chc臋 do tego wraca膰. Zostawmy to.

EK: Zostawmy to, tak. My艣my dyskutowali, 偶e wed艂ug naszych procedur powinno by膰 zamkni臋te. M贸wi臋, bazowali艣my na naszej wiedzy. P贸藕niej, kiedy mieli艣my kierownik贸w wy偶szych鈥 Bo to by艂 meteorolog, on o tym nie decyduje. A potem doszli艣my do鈥 Bo my艣my ten w膮tek bardzo mocno dr膮偶yli.

BK: Bardzo dobrze. Bardzo dobrze.

EK: Bardzo mocno, bo chcieli艣my znale藕膰 drog臋, kto powinien, czy jest procedura. Panie ministrze, by膰 mo偶e powiem鈥 tak, 偶eby to dobrze zabrzmia艂o. Wiadomo, 偶e ka偶da strona chce si臋 przedstawi膰 w jak najlepszym 艣wietle, bo to jest naturalne, bo to jest wielka tragedia. I wed艂ug tych ocen鈥 Pono膰 ja momentu jednego鈥 Tu znowu problem z t艂umaczeniem by艂. Koledzy mi powiedzieli, 偶e w jednym momencie, kiedy przes艂uchiwali艣my tego dispiaczera, 偶e on powiedzia艂, 偶e jest taka procedura. Ja m贸wi臋: 鈥濼o czemu 偶e艣cie nie informowali mnie, 偶eby wym贸c, 偶eby zapisa膰 w protok贸le?鈥. Bo jak wygl膮da przebieg tego ca艂ego procedowania? Ja w og贸le musia艂em wprowadzi膰 bardzo mocne restrykcyjne zasady, bo jak mam takich dw贸ch, ja powiem z ADHD, 偶e jak co艣 wiedz膮, to od razu rzucaj膮 si臋, gadaj膮, totalny ba艂agan si臋 tworzy, raz przewodnicz膮cy鈥

BK: Pan musi wprowadzi膰 kategoryczny zakaz kontaktu z mediami, bo inaczej pan tego nie opanuje.

O TYM, 呕E PRZES艁UCHANIA PROWADZI TROCH臉 G艁UCHY PILOT

EK: Nie, ja nie m贸wi臋 o tym. M贸wi臋 w czasie przes艂uchania. Bo chc膮 zada膰 swoje pytania, bo uwa偶aj膮... Ja mia艂em protest z tego od jednego z cz艂onk贸w komisji. A prowadzi te przes艂uchania w moim wieku albo starszy nawet by艂y pilot lotnictwa cywilnego, troch臋 g艂uchy, prawda. Jak jeszcze s膮 problemy z t艂umaczeniem, bo nie jest precyzyjne, jemu nasze t艂umaczenie t艂umaczy Rosjanka, i teraz on dyktuje, to trwa, on si臋 denerwuje. Raz by dosz艂o鈥

BK: Wr贸膰my do pytania, bo ono dla mnie鈥 do tego pierwszego pytania, bo ono dla mnie jest bardzo wa偶ne. Czy to jest kompilacja r贸偶nych wypowiedzi?

EK: To?

BK: To, co pan ma przed sob膮.

EK: To s膮 nasze takie鈥

BK: Co jest wasze takie?

EK: To s膮 nasze wnioski z tych pierwszych... To jest w艂a艣ciwie wniosek, bym powiedzia艂, g艂贸wnie pana Miros艂awa Milanowskiego, meteorologa. Taka ocena.

BK: To dosy膰 marna podstawa do formu艂owania takich wniosk贸w.

EK: Nie, nie, to taka informacja, prawda, i dalej bazuj膮ca na naszym do艣wiadczeniu w Polsce. Bo w Polsce przy takich warunkach powinno by膰 lotnisko zamkni臋te. Wed艂ug naszych procedur.

MINISTER POKAZUJE PROTOKO艁Y ZEZNA艃 PLIUSNINA

BK: Tak, tylko powiem tak: protok贸艂, kt贸ry mam przed sob膮, kt贸ry jest dowodem w 艣ledztwie鈥

EK: Kt贸ry, ten?

BK: Nie, tu mam protok贸艂, kserokopi臋 protoko艂u, kt贸ry ma warto艣膰 dowodow膮 w 艣ledztwie Federacji Rosyjskiej, na temat zwi膮zany z przes艂uchaniem podpu艂kownika Pliusnina鈥

EK: Tak, wiem kt贸ry, kierownik lotu.

BK: 鈥n jest mniej wi臋cej jedn膮 dziesi膮t膮, je艣li nie jedn膮 dwudziest膮 tego, co pan tutaj zapisuje. Teraz, te informacje s膮 niezwykle wa偶ne. S膮 niezwykle wa偶ne, poniewa偶 ja nie dysponuj臋 w tej chwili, a mam bardzo du偶o dokumentacji z r贸偶nych 藕r贸de艂 pochodz膮cych, ja nie dysponuj臋 w tej chwili 偶adn膮 obszerniejsz膮 wersj膮 poza t膮 pa艅sk膮, dotycz膮c膮 tak szczeg贸艂owych parametr贸w, jak na przyk艂ad kwestia, 偶e o godz. 10:15 czy tamtego czasu o 8:15 by艂 pierwszy kontakt, a o godz. 9:40 czy 7:40 by艂y warunki graniczne, a potem ju偶 si臋 obni偶y艂y poni偶ej tego poziomu, ci艣nienia itd. To jest wa偶ny materia艂 dla mojej wiedzy鈥

EK: Tak, to ja powiem, sk膮d on jest, ten materia艂.

BK: 鈥ylko problem polega na tym, 偶e je艣li jest oparty na relacji meteorologa, to nie ma warto艣ci 藕r贸d艂owej. Ten protok贸艂 z przes艂uchania 艣wiadka, maj膮cy warto艣膰 prawn膮, jest znacznie mniej obszerny.

EK: Oczywi艣cie. Ju偶 teraz pami臋tam, bo ja w tym nat艂oku鈥 To jest dok艂adnie relacja pana Milanowskiego, kt贸r膮 z艂o偶y艂 na podstawie udzia艂u w przes艂uchaniach z prokuratur膮. Na sto procent ju偶 teraz wiem.

BK: Ja odno艣nie tego w膮tku, o kt贸rym m贸wimy, mam dwa oczekiwania. Je艣li pan cokolwiek b臋dzie pisa艂, je偶eli b臋dzie pan sk艂ada艂 jak膮kolwiek relacj臋, prosz臋 si臋 powo艂ywa膰 na 藕r贸d艂a, tak jak w ka偶dej pracy, czy to w pracy 艣ledczej, czy to w pracy naukowo-badawczej, zawsze s膮 te przypisy. 呕eby艣my my wiedzieli, na podstawie jakich 藕r贸de艂 pochodz膮 formu艂owane dane.

Druga uwaga: rozumiem, 偶e je艣li chodzi o ostatecznie wnioskowanie, to ono zgodnie z procedurami pracy komisji nast膮pi na koniec.

RAPORT MAK, CZYLI NICZEGO NIE B臉DZIEMY UTAJNIALI

EK: Znowu chcia艂bym uszczeg贸艂owi膰. Komisja rosyjska po zako艅czeniu swojego badania przygotuje tzw. projekt raportu ko艅cowego. W tej procedurze, m贸wi臋, cywilnej. My dostaniemy projekt raportu ko艅cowego i dostaniemy 60 dni, tak to m贸wi膮 przepisy, na odpowied藕, ustosunkowanie si臋 do tego raportu. Komisja rosyjska mo偶e si臋鈥 na pewno b臋d膮 dyskusje, zaprosz膮 mnie, ja b臋d臋 kogo艣 mia艂 do wsparcia, a mo偶e to w og贸le b臋dzie na wy偶szy szczebel, bo to jest sprawa pa艅stwa, a nie Klicha Edmunda, prawda. Wi臋c mo偶e grupa ekspert贸w b臋dzie dzia艂a膰. W ci膮gu 60 dni nale偶y udzieli膰 odpowiedzi stronie rosyjskiej.

Strona rosyjska mo偶e uwzgl臋dni膰 niekt贸re nasze uwagi, nie musi. Wtedy Polska mo偶e nie podpisa膰 tego protok贸艂u, nie zgodzi膰 i napisa膰 w艂asny. Natomiast Rosjanie wydaj膮 i opublikuj膮, bo tak to jest zawarte w aneksie 13.

U: On jest jawny zawsze?

EK: Tak, jawny, zawsze jest zalecenie, 偶eby鈥 Pa艅stwo mo偶e zdecydowa膰, 偶e utajnia, ale to narusza zasady mi臋dzynarodowe konwencji. Nie konwencji, tylko za艂膮cznika do konwencji.

U: My mo偶emy go utajni膰, a Rosjanie go opublikuj膮 na przyk艂ad w internecie.

EK: No tak b臋dzie!

BK: Niczego nie b臋dziemy utajniali.

EK: I tak b臋dzie! I tak b臋dzie.

BK: Post臋powanie komisji jest niejawne do momentu przed艂o偶enia ministrowi obrony raportu. Minister obrony decyduje o tym, rzecz jasna w porozumienia z premierem, czy to ma by膰 raport jawny, czy raport niejawny. Tak jak by艂o w przypadku CASY, raport b臋dzie鈥 W przypadku CASY, z wyj膮tkiem za艂膮cznik贸w, ca艂e wnioskowanie, zalecenia, opisanie przyczyny oraz okoliczno艣ci by艂y jawne. W tym przypadku wszystko musi by膰 jawne. W moim przekonaniu wszystko musi by膰 jawne.

EK: Tu nie b臋dzie za艂膮cznik贸w.

BK: Wszystko musi by膰 jawne.

U: W tym kierunku, 偶e oboj臋tne, co my postanowimy, Rosjanie mog膮 postanowi膰 inaczej.

BK: No tak. Ale w艂a艣nie pu艂kownik opisuje sytuacj臋, w kt贸rej mamy 60 dni na przedstawienie naszego w艂asnego raportu. Tylko dla mnie pytanie, co p贸藕niej.

U: Nie, 60 dni na ustosunkowanie si臋.

EK: Na nasza opini臋 o projekcie raportu rosyjskiego.

U: Jak go odrzucimy ca艂kowicie, to przyst臋pujemy do robienia swojego raportu.

EK: Mamy tak膮 mo偶liwo艣膰.

U: Mamy takie prawo.

EK: Holendrzy do tej pory nie zgodzili si臋 z raportem hiszpa艅skim po katastrofie w Teneryfie. I wydali sw贸j. I te偶 w internecie.

BK: Czyli sformu艂owanie ostateczne, zak艂adaj膮c, 偶e b臋dzie, 偶e mo偶e by膰 niezgodno艣膰 mi臋dzy ocen膮 rosyjsk膮 i ocen膮 wasz膮, to wtedy dopiero trzeba by by艂o przyst膮pi膰 do pisania w艂asnego raportu, je偶eliby wnioski tamtej komisji nam nie odpowiada艂y. To strasznie b臋dzie trwa艂o.

EK: A to Hiszpanie z 2007 r., z pa藕dziernika, jeszcze do tej pory nie zako艅czyli. My艣my te偶 nie zako艅czyli w Katowicach, ponad dwa lata, bo ja mam tak膮 s艂ab膮 komisj臋.

U: Jako przyk艂ady Hiszpania czy inne katastrofy, kt贸re by艂y wyja艣niane po trzy, cztery lata.

BK: No dobra. To mniej wi臋cej na艣wietla, bo ja by艂em przekonany o tym, 偶e b臋dziecie pisa膰 r贸wnolegle, 偶e nasza komisja pisze raport r贸wnolegle.

PRESJA SPO艁ECZNA, CZYLI KTO JEST WINIEN WYPADKU

EK: Nie, nie. Czy ja mog臋 jedn膮 pro艣b臋 mie膰? Panie ministrze. Jest jaka艣 presja spo艂eczna na ustalenie przyczyn. Ale ja widz臋, 偶e ten wypadek鈥 Przyczyny trzeba ustali膰. Ale on jest skutkiem czego艣. On jest skutkiem wielu dzia艂a艅 wcze艣niejszych wed艂ug mojej oceny. I chcia艂bym鈥

BK: Na jakiej podstawie tak wcze艣nie pan formu艂uje ten wniosek?

EK: No na tej podstawie, 偶e czyta艂em np. raport CASY, prawda?

BK: No?

EK: I mam r贸偶ne informacje co do wprowadzenia zalece艅 profilaktycznych. Rozmawia艂em z osobami, kt贸re zaj臋cia prowadzi艂y i inne w pewnym zakresie. I wed艂ug mnie jest to robione nie na takim poziomie, na jakim powinno by膰. Ale to jest moja teza.

BK: Ale kt贸re z tych 31 zalece艅 nie zosta艂y wprowadzone w 偶ycie?

EK: One zosta艂y wprowadzone, ale bardziej papierowo ni偶 w rzeczywisto艣ci. Np. CRM 鈥 Crew Resource Manager [zarz膮dzanie zasobami za艂ogi]. Wsp贸艂praca w za艂odze.

BK: To by艂 jeden z przedmiot贸w szkolenia, doszkalania.

EK: No ale ja znam, jak to szkolenie wygl膮da艂o, bo rozmawia艂em z cz艂owiekiem, kt贸ry to szkolenie prowadzi艂. To jest w zasadzie odfajkowanie, bym powiedzia艂, jak my tu w wojsku 偶e艣my kiedy艣 rozmawiali, a nie jest to szkolenie. Szkolenie to jest鈥 Anglicy jak wprowadzili CRM w wojsku, to powo艂ali zesp贸艂 w 94 r., kt贸ry pracowa艂 dwa lata, wypracowa艂 zasady szkolenia i dopiero wprowadzi艂.

TO TYLKO HIPOTEZA, CZYLI MINISTER BRONI GENERA艁A CZABANA PRZED KRYMINALNYMI ZARZUTAMI EDMUNDA KLICHA

BK: Panie pu艂kowniku, pan formu艂uje w tej chwili bardzo powa偶ny zarzut w stosunku do gen. Czabana.

EK: No ja nie wiem, kto to wprowadza. Ja m贸wi臋 og贸lnie.

BK: Pan formu艂uje w tej chwili bardzo powa偶ny zarzut w stosunku do gen. Czabana. Co wi臋cej, pan uwa偶a, jak rozumiem, 偶e on wprowadza艂 swoich prze艂o偶onych w b艂膮d.

EK: A to nie. Nie, nie.

BK: Dlatego poniewa偶 w regularnych meldunkach wysy艂anych przez gen. Czabana za po艣rednictwem gen. B艂asika, za po艣rednictwem gen. G膮gora, by艂o regularne informowanie o realizacji harmonogramu. Gen. G膮gor w roku 2008 na podstawie zalece艅, na podstawie mojego polecenia i zalece艅 komisji, podj膮艂 decyzj臋 o harmonogramie. Rozpisa艂 ca艂y ten harmonogram wprowadzania tych zalece艅 mi臋dzy r贸偶nymi instytucjami czy przez r贸偶ne instytucje. I regularnie informowa艂 na ten temat. Wi臋c to jest taki鈥

EK: To jest moja teza!

BK: Je偶eli pan stawia zarzut, tak naprawd臋 kryminalny, w stosunku do gen. Czabana, czyni膮c go odpowiedzialnym za to, 偶e on jest sprawc膮 tej katastrofy, to idzie pan bardzo daleko, na podstawie鈥 rozpoczynaj膮c dopiero prac臋.

EK: To jest moja teza.

BK: Hipoteza鈥

EK: Przepraszam, hipoteza, przepraszam.

BK: Na tym etapie.

EK: Tak. Co艣 jeszcze chcia艂em powiedzie膰鈥

CZY 鈥濸ILOT NIE SPOWODOWA艁 KATASTROFY BARDZIEJ鈥?

BK: Ale bardziej gen. Czaban spowodowa艂 katastrof臋, czy bardziej pilot, kt贸ry l膮dowa艂 na tym lotnisku, przekraczaj膮c minimalne warunki l膮dowania przy tych dw贸ch radiolatarniach 120 na 1800?

EK: Jest taka teoria, 偶e pilot jest bramkarzem b艂臋d贸w. Jak bada si臋 wypadki, i my to w lotnictwie cywilnym robimy, badamy system. Badamy, dlaczego system wyprodukowa艂 takiego pilota. Bo je艣li my uznamy winnego pilota jednego, to Kowalski zgin膮艂, prawda, albo wyrzucimy go z systemu, ale na to miejsce b臋dzie wyprodukowany Wi艣niewski, Jankowski i inni. Wi臋c je艣li my nie zmienimy systemu, to znaczy mamy to samo, tylko czekamy, czy znowu si臋 kiedy艣 co wydarzy. I moja teza jest taka, 偶e w艂a艣nie tak by艂o. A przera偶ony by艂em, ja by艂em przera偶ony, jak by艂em na konferencji bezpiecze艅stwa lot贸w. Bo panie ministrze, powia艂o optymizmem. Ja wyszed艂em zasmucony. Podszed艂em do Grochowskiego, m贸wi臋: 鈥濵irek, pierwszy raz w historii mieli艣cie okazj臋 鈥 szef sztabu, wszyscy dow贸dcy si艂 powietrznych, si艂 zbrojnych, dow贸dca si艂 specjalnych 鈥 pokaza膰 systemowe podej艣cie do badania wypadk贸w, 偶eby艣cie przekonali, bo przecie偶 ci dow贸dcy nie musz膮 o tym wiedzie膰鈥.

BK: Pan zna p艂k. 呕akowskiego?

EK: Nie. Chyba znam, nazwisko mi si臋 kojarzy, ale nie powiem na sto procent.

BK: Dobrze by by艂o, 偶eby pan na ten temat porozmawia艂, bo by膰 mo偶e on b臋dzie, bo on jest poza dow贸dztwem. Pan jest krytycznie nastawiony do funkcjonowania dow贸dztwa si艂 powietrznych.

EK: No, niestety tak.

BK: Ja pomijam w tej chwili metodologi臋, pozostawiam na boku, bo tutaj pa艅ska hipoteza jest hipotez膮 powa偶n膮, kt贸ra w stosunku do genera艂a mo偶e powodowa膰, 偶e tak powiem, konsekwencje karne. Natomiast p艂k 呕akowski to jest by艂y dow贸dca skrzyd艂a lotnictwa transportowego z Krakowa.

EK: A ju偶 wiem! Znam. Nie skojarzy艂em.

BK: To jest pu艂kownik, kt贸rego koncepcja doszkolenia czy te偶 przeszkolenia pilot贸w si艂 powietrznych nie cieszy艂a si臋, powiem dyplomatycznie i ogl臋dnie, nie cieszy艂a si臋 popularno艣ci膮 przed katastrof膮 CASY. [szum] I tyle w tej kwestii.

EK: Jedno zdanie jeszcze.

BK: Jasne.

EK: My badamy w tej chwili, to znaczy badaj膮 Esto艅czycy, wypadek samolotu AN-26 Exinu [chodzi o awaryjne l膮dowanie polskiego samolotu linii Exin na zamarzni臋tym jeziorze Ullemiste w Estonii]. My bierzemy udzia艂 w tym.

BK: Ten, co w jeziorze wyl膮dowa艂.

EK: Tak. Mam ju偶, ods艂uchiwa艂em czarn膮 skrzynk臋, to znaczy g艂osy z kabiny. I mamy rzek臋 Hudson. Szkolenie wed艂ug cywilnych procedur. Spok贸j, nic si臋 nie dzieje. Ja m贸wi臋 o CRM-ie, bo to jest wa偶ne. 呕adnej paniki, 偶adnych krzyk贸w, profesjonalnie wszyscy. Jak to odtworz臋, to b臋d臋 to pokazywa艂, bo ja prowadz臋 zaj臋cia z wa偶no艣ci CRM-u.

BK: Co pan chce powiedzie膰?

EK: Zaraz powiem, doko艅cz臋. I teraz ods艂uchiwa艂em z Exinu, gdzie wszyscy s膮 z Krakowa. Wy艂膮czy艂 si臋 jeden silnik. Jeden silnik, co w og贸le jest incydent. Incydent, bo na jednym silniku wszystko spokojnie mo偶na zrobi膰. Taka panika, w prawo, w lewo, ledwo sobie nie wy艂膮czyli drugiego. Nie wypu艣cili podwozia, a jak wypu艣cili, to ci膮g tego jednego by艂 taki ma艂y, 偶e nie pozwoli艂 im na drugie zej艣cie. I to jest waga CRM-u. A tamci byli wojskowi.

BK: I pan konfrontuje po prostu.

EK: Tak, konfrontuj臋.

BK: A pan wie, jak wygl膮da艂o ostatnie 30 sekund tupolewa?

EK: Nie, ja nie s艂ucha艂em czarnych skrzynek, to znaczy wiem mniej wi臋cej, bo ju偶 tam鈥 Po prostu ja mog臋 sobie wyobrazi膰.

BK: Jak pan sobie wyobra偶a, bo to cenne?

EK: 呕ebym nie pope艂ni艂 b艂臋du, bo pan minister nieraz niuanse...

BK: Chcia艂bym precyzyjnie, w tym trzecim, drugim w膮tku, w kt贸rym si臋 poruszamy, ja chc臋 si臋 precyzyjnie zorientowa膰, jaki jest stan pa艅skiej wiedzy, a jaki stan pa艅skich wyobra偶e艅. Jak pan sobie wyobra偶a ostatnie 30 sekund?

EK: To w takim razie nie odpowiem na ten temat. Bo ja dopiero b臋d臋 mia艂 obraz tego lotu, jak b臋dzie zako艅czony proces przes艂uchiwania, jak b臋d臋 mia艂 dokumenty z rejestratora, i nie b臋d臋 si臋 wypowiada艂 na ten temat.

MINISTER PRZEDSTAWIA SUGESTIE, CO SI臉 WYDARZY艁O W OSTATNICH SEKUNDACH LOTU TUPOLEWA, CZYLI ZA艁OGA Z艁AMA艁A PROCEDURY I L膭DOWA艁A 鈥濿 WYNIKU CZEGO艢鈥, Z OBAWY PRZED SP脫殴NIENIEM

BK: Bardzo dobrze. To ja w takim razie panu powiem, na podstawie informacji [szum] wynika z tego, 偶e za艂oga prawie do ostatnich sekund by艂a zdeterminowana, 偶eby to l膮dowanie wykona膰.

EK: Zgadza si臋.

BK: 呕e pomi臋dzy za艂og膮 鈥 ku mojemu zdumieniu 鈥 w ramach za艂ogi nie by艂o r贸偶nicy zda艅.

EK: Tego nie wiem.

BK: 呕e ka偶dy wykonywa艂 swoje czynno艣ci, co jest dla mnie ju偶 zupe艂nie niewyobra偶alne, do ostatnich sekund. Wykonywa艂 w spos贸b, wydaje si臋, jak m贸wi膮 specjali艣ci, w艂a艣ciwy. Pomimo tego, 偶e ten system ostrzegania o zbli偶ania si臋 do ziemi najpierw sygnalizowa艂 wysoko艣膰: 鈥瀏round sixty meters, ground fifty meters, ground fourty meters鈥.

EK: No jeszcze wi臋cej鈥

BK: 鈥otem zacz膮艂, 偶e tak powiem, wypuszcza膰 komunikaty 鈥瀙ull up, pull up鈥, a potem si臋 rozdzwoni艂. Pomimo tego, 偶e kontroler lotu sygnalizowa艂 w j臋zyku rosyjskim to, co ju偶 pan opisuje w pierwszej notatce, sygnalizowa艂 wysoko艣膰 i sygnalizowa艂, tak, a potem poda艂 komend臋 鈥瀐oryzont鈥.

EK: Ja nie wiem, czy za艂oga rozumia艂a, co ta komenda znaczy. To jest podstawowy problem.

BK: Ale te偶 mia艂a sygnalizator w j臋zyku angielskim, kt贸ry sygnalizowa艂 w kabinie.

EK: Oczywi艣cie, oczywi艣cie.

BK: Wreszcie po trzecie 鈥 鈥瀓ak鈥 informowa艂 na bie偶膮co pilota o wysoko艣ci.

EK: Tej wiedzy nie mam.

BK: I teraz tak. Rekonstruuj膮c, maj膮c tak膮鈥 Jak wys艂ucham osobi艣cie, to powiem o tym, 偶e mam stuprocentow膮 wiedz臋. Ale maj膮c dwu藕r贸d艂owe relacje, kt贸re absolutnie s膮 ze sob膮 kompatybilne, zak艂adam, 偶e tak rzeczywi艣cie by艂o. W zwi膮zku z tym, dla mnie wniosek jest jeden: za艂oga by艂a zdeterminowana do wykonania tego l膮dowania, pomimo tego, 偶e warunki na tym lotnisku鈥 Inaczej: w instrukcji, kt贸r膮 mia艂a na pok艂adzie, jest zapisane: 1120 metr贸w minimalna wysoko艣膰 podejmowania decyzji, 1800 metr贸w minimalna widzialno艣膰 drogi startowej. Wi臋c wszystko wskazuje na to, 偶e z艂amanie tej procedury przez za艂og臋, b臋d膮ce wynikiem czego艣, by艂o g艂贸wn膮 przyczyn膮 katastrofy. Je偶eli tak, id膮c absolutnie od ko艅ca, skoro tam pan formu艂uje wnioski, to te偶 niech mi b臋dzie wolno sformu艂owa膰 moje przypuszczenia 鈥 ja nawet nie m贸wi臋, 偶e to jest hipoteza, czy m贸wi臋 o tezie, to s膮 moje przypuszczenia 鈥 偶e ta determinacja za艂ogi wynika艂a z og贸lnej sytuacji, kiedy oni wiedzieli, 偶e musz膮 wyl膮dowa膰, dlatego 偶e inaczej si臋 sp贸藕ni膮. A to nie ma nic wsp贸lnego z kwesti膮 [nie s艂ycha膰 jednego s艂owa].

EK: No, zgadza si臋. To znaczy ja mam swoje zdanie na ten temat鈥

BK: Pogadali艣my sobie.

EK: 鈥ozwoli pan minister, 偶e ja je sobie鈥

BK: Pogadali艣my sobie.

EK: 鈥ε糴 ja sobie zachowam dla siebie.

BK: Pogadali艣my sobie na ten temat. Pogadali艣my sobie na ten temat.

Konkluzja, kt贸r膮 chcia艂em panu przedstawi膰 w tej drugiej sprawie, to konkluzja ostro偶no艣ciowa. Hipoteza jest hipotez膮, a teza, kiedy s膮 przeprowadzone pe艂ne spektrum bada艅. Ze strony resoru obrony narodowej, jak r贸wnie偶 ze strony pa艅skiego macierzystego resortu infrastruktury 鈥 poniewa偶 jestem po rozmowie z Grabarczykiem, jak te偶 z Tadkiem Jarmuziewiczem 鈥 b臋dzie pan mia艂 pe艂ne wsparcie, 偶eby wszystko wy艣wietli膰. Natomiast jest pro艣ba o to tylko, 偶eby pan post臋powa艂 zgodnie z metodologi膮 pa艅skiej pracy.

Teraz tak, pan mia艂 pro艣b臋 jak膮艣, m贸wi艂 pan, 偶e o co艣 chcia艂 poprosi膰.

EK: Nie. Ju偶 nie mam.

BK: Nie?

U: Mam jedno pytanie. Czy z pa艅skiego do艣wiadczenia wcze艣niejszego鈥 Mo偶e tak: czy mi臋dzynarodowe dochodzenia ju偶 pan prowadzi艂, czy tylko na terenie kraju?

EK: Musz臋 sobie przypomnie膰. My wsp贸艂pracujemy, ale nie w takich katastrofach, tak bym powiedzia艂.

U: Moje pytanie zwi膮zane jest z tym, czy jest to normalna sytuacja do przyj臋cia, 偶e Rosjanie nie pozwolili nam na udzia艂 w oblocie 艣rodk贸w nawigacyjnych?

EK: Panie generale鈥

U: Nawet s艂ucha膰 tego nie pozwolili z wyno艣nego urz膮dzenia.

EK: Nie wiem鈥 Tu w og贸le jest sytuacja specyficzna. Tu jest lotnisko wojskowe i samoloty wojskowe. I teraz my nie mogli艣my twardo stawia膰 sprawy, bo to s膮 sprawy wojska, prawda.

U: Tak, tak. Tylko moje pytanie jest, czy to, pa艅skim zdaniem, jest normalne.

EK: Nie bra艂em udzia艂 w takich tych, a wszelkie pr贸by, 偶eby pojecha膰 na szkolenia, obcinane s膮 przez moj膮 pani膮 dyrektor generaln膮 i jeszcze tam przez departament zagraniczny. Brania udzia艂u. Bo jest okazja, ja mam mo偶liwo艣膰, za艂贸偶my koledzy mnie zaprosz膮, do Air France mog艂em jecha膰 siedzie膰 i patrze膰, co robi膮. Ale dla mnie wydatek 10鈥15 tys. to s膮 pieni膮dze, ja mam na ca艂y rok na szkolenie. Za granic臋 nie wys艂a膰, a w kraju 艂atamy.

W kraju nie ma specjalist贸w. Mnie si臋 uda艂o by膰 na szkoleniu w Pradze, ale to kosztowa艂o 15 tys., ale to ca艂y bud偶et poszed艂. My robimy si艂ami naszych specjalist贸w.
Teraz mia艂em by膰 na takim d艂ugim sympozjum tygodniowym w Singapurze, ale przez katastrof臋 musia艂em odwo艂a膰. Jeszcze mamy do Singapuru, lec膮 niekt贸rzy nasi. By艂 trzeci pan Targalski, w艂a艣nie w Moskwie jest. Oni nam funduj膮, jako trzeciemu 艣wiatu, takie szkolenia za darmo, ale to s膮 pewne ograniczenia, nie mo偶na mie膰 wi臋cej ni偶 53 lata, wi臋c ja ju偶 na to si臋 nie pisz臋. Tak to wygl膮da.

EDMUND KLICH STRASZY, 呕E MOCNA POLSKA EKIPA POGORSZY SYTUACJ臉, CZYLI 鈥濧LEKSIEJ SI臉 ZGODZI艁, MAMY PRZEWAG臉 NAD ROSJANAMI鈥

BK: A prosz臋 mi powiedzie膰, nie da艂o si臋 naprawd臋 wprowadzi膰 wi臋cej akredytowanych z tej listy, kt贸r膮 ja wystawi艂em z akredytacji do komisji?

EK: Pan minister otrzyma艂 odpowied藕 w tej sprawie, nic wi臋cej ja nie mog臋 powiedzie膰.

BK: Gdyby艣my mieli tam mocn膮 ekip臋, mocn膮 w sensie ilo艣ci oczywi艣cie, w sensie ilo艣ci, to by艣my mogli na to post臋powanie mocniej wp艂ywa膰 na pewno. Nie da艂oby si臋?

EK: Moje zdanie jest inne. W zwi膮zku z tym mam pro艣b臋鈥

BK: To znaczy, jakie jest pa艅skie zdanie, 偶e co?

EK: 呕e nie. Pogorszy艂oby tylko.

BK: Pogorszy艂oby?

EK: Tak.

U: W tym temacie, je偶eli mog臋, jedno zdanie.

BK: Jasne.

U: Ma pan akredytacj臋, jest siedemnastu technicznych doradc贸w. Ale oni, 偶e tak powiem, mog膮 tylko z panem wyst臋powa膰. Ale ilu z panem mo偶e wyst臋powa膰: dw贸ch, trzech? Pozosta艂ych czternastu, zgodnie z przepisami, nie ma w tym momencie dost臋pu. Mog膮 opracowywa膰 materia艂y, co艣 tam przygotowywa膰. Ale to ju偶 jest praca na p贸艂 gwizdka. Je偶eli by艣my mieli dw贸ch akredytowanych, praca tej komisji mi臋dzynarodowej, rozumiem rosyjskiej, przebiega w wielu miejscach. Je偶eli by艣my mieli dw贸ch akredytowanych, to mog艂aby ta siedemnastka by膰 efektywniej wykorzystywana.

BK: Daj Bo偶e, 偶eby siedemnastka akredytowanych. Oby jak najwi臋cej. Dlatego prosi艂em pana pu艂kownika, 偶eby jak najwi臋cej. Ale rozumiem, 偶e strona rosyjska si臋 na to nie zgodzi艂a po prostu.

EK: Tak. Mog臋 jeszcze?

BK: Jasne.

EK: To nie jest tak dok艂adnie, jak pan genera艂 s膮dzi. Bo ja musz臋 by膰 przy przes艂uchaniach. A przes艂uchania s膮 tylko w jednej grupie. Nie ma r贸wnoleg艂ych przes艂ucha艅, kiedy inni prowadzili. Troch臋 by艂o zdziwienie, jak wszed艂em z tr贸jk膮 specjalist贸w. A chcia艂em mie膰 meteorologa, kt贸ry od pocz膮tku ju偶 z prokuratur膮 wsp贸艂pracowa艂 i ma du偶膮 wiedz臋, wi臋ksz膮 ni偶 my. Pilota 鈥 no nie mam pilota, bo pilot siedzi w Moskwie 鈥 specjalist臋 od ruchu lotniczego, specjalist臋 pilota, ale nielataj膮cego na tych samolotach, plus t艂umacz. Tak my tworzymy wi臋ksz膮 grup臋 ni偶 Rosjanie. Tu mamy przewag臋 nad nimi, Aleksiej si臋 zgodzi艂 i mamy przewag臋.

BK: Aleksiej Morozow?

EK: Morozow, tak, tak, Morozow. Natomiast in偶ynierowie maj膮 pe艂n膮 mo偶liwo艣膰 wsp贸艂pracy na sprz臋cie z Rosjanami. To nie jest tak.

U: W laboratoriach?

EK: Na razie nie ma jeszcze laboratoryjnych bada艅. W Moskwie oczywi艣cie.

U: Bez pana to mog膮 robi膰?

EK: Tak, tak. To pan Targalski, w艂a艣nie wczoraj spotkali艣my si臋 w ambasadzie, powiedzia艂: 鈥 S艂uchaj: profesjonalizm, odpowiedzialno艣膰, superwsp贸艂praca. Dost臋p do wszystkiego. Jest jeszcze problem wyjazdu do Stan贸w. Ja nie znam dok艂adnego planu. Zadzwoni臋 do Grochowskiego, 偶eby zdoby艂 dok艂adny plan, bo na telefon to nie jest rozmowa, dok艂adny plan wyjazdu do Stan贸w Zjednoczonych, do badania GPWS. My mamy ju偶 specjalist臋, pana Lipca z LOT-u, tylko czekamy, gdzie ma lecie膰. Zadba艂em, ma wiz臋.

BK: Co to jest ten GPWS?

EK: To jest ten, co krzyczy 鈥瀙ull up, terrain ahead鈥. Rosjanie nie maj膮, bo to jest ameryka艅ski sprz臋t, wi臋c lec膮 do Arizony. Zadzwoni臋 do Grochowskiego, jaka jest procedura, 偶eby tam nie zabrak艂o naszego cz艂owieka.

EDMUND KLICH: JESTEM WSP脫艁PRACOWNIKIEM MOROZOWA

BK: Chcia艂em wr贸ci膰, je艣li chodzi o akredytacj臋. Poszed艂 pan do Morozowa czy do Anodiny i zapyta艂 o to, czy mo偶e by膰 wi臋cej os贸b? Do kogo pan si臋 zwr贸ci艂?

EK: Problem akredytacji by艂, jak 偶e艣my procedowali, jeszcze jak gdyby tam genera艂 鈥 szef, Morozow 鈥 zast臋pca i Grochowski 鈥 szef i ja zast臋pca. Grochowski podni贸s艂 spraw臋 sze艣ciu czy siedmiu akredytowanych. Ja go wspar艂em, tamta strona powiedzia艂a: 鈥瀉bsolutnie nie鈥. Nast臋pnie, ja jestem wsp贸艂pracownikiem Morozowa.

BK: Tutaj si臋 zmieni艂a komisja.

EK: Tak. U nas te偶, jak gdyby. Ja mog臋 si臋 tylko do Morozowa zwraca膰.

BK: Pan si臋 zwr贸ci艂 do Morozowa w tej sprawie?

EK: Tak, tak. Z pro艣b膮.

BK: Listownie czy ustnie?

EK: Ju偶 nie pami臋tam teraz. Chyba ustnie. Chyba ustnie. Nie wiem, bo tam jest tyle spraw鈥

BK: Wtedy pana prosi艂em, i tak 偶e艣my ustalili, jak pan pami臋ta, o tym, 偶e pan si臋 b臋dzie stara艂 jak najwi臋cej, jak si臋 nie da, to trudno.

EK: Oczywi艣cie. I tak mu m贸wi艂em.

BK: 呕e pan go b臋dzie m艂otkowa艂, m贸wi膮c kr贸tko.

EK: Tak. M贸wi艂em i prosi艂em wyra藕nie, 偶eby przekaza艂 t臋 nasz膮 pro艣b臋 czy moj膮 pro艣b臋. Zreszt膮 ja przekaza艂em to pismo, to powo艂anie pani鈥 swojej szefowej. Bo ja nie mog臋鈥

BK: Dobrze, tej Anodinie, tej Anodinie.

EK: Tak.

BK: No dobrze, ja si臋 b臋d臋 z ni膮 widzia艂.

DWA GABINETY OD MOROZOWA, CZYLI WI臉CEJ LUDZI NIE TRZEBA

EK: Wi臋c decyzja zapad艂a na wiele wy偶szym szczeblu. I jedn膮 jeszcze mam pro艣b臋, chyba ju偶 ostatni膮. Pan pu艂kownik [Zbigniew] Drozdowski [wicesef Inspektoratu MON ds. Bezpiecze艅stwa Lot贸w, zast臋pca Miros艂awa Grochowskiego 鈥 przyp.] ma tak膮 teori臋, 偶eby do Moskwy zabra膰 jak najwi臋cej ludzi. Wed艂ug mnie to nie wzmocni nic dzia艂ania, ale ja nie chc臋 wchodzi膰 w kompetencje pana Drozdowskiego, bo to s膮 jego kompetencje, prawda.

Natomiast nam Morozow zaproponowa艂: dwa gabinety 鈥 jeden dla mnie i Grochowskiego razem, plus sze艣膰 miejsc w drugim takim wi臋kszym pomieszczeniu. I takie b臋dziemy mieli u niego miejsce. Nie wiem, czy jest potrzeba, bo zawsze mo偶na specjalist贸w 艣ci膮gn膮膰, prawda, to nie jest wielkie, on, jak ja poprosz臋 go o przesuni臋cie tam jakich艣 dzia艂a艅, on zawsze, my艣l臋, 偶e tu nie b臋dzie 偶adnych zak艂贸ce艅, 偶e tu b臋dzie zgoda na to. Trzymanie tam dwudziestu ludzi z jakimi艣 艣rodkami 艂膮czno艣ci, czy co艣, wed艂ug mnie b臋dzie odebrane troch臋 jak dziwol膮g taki. Mo偶e to przesadnie powiem.

BK: Ja si臋 w og贸le w to nie mieszam. To musicie za艂atwia膰, panowie, mi臋dzy sob膮.

EK: Nie, nie, to jest moja, to jest moja pro艣ba oczywi艣cie.

BK: Przyjmuj臋, panie pu艂kowniku, przyjmuj臋, panie pu艂kowniku, do wiadomo艣ci. Pan genera艂 b臋dzie z panem kontakt utrzymywa艂.

EK: Je艣li pan, je艣li pan Grochowski b臋dzie si臋 upiera艂, ja nie b臋d臋 protestowa艂, tylko m贸wi臋, to jest moja ocena sytuacji, 偶e Rosjanie si臋 zdziwi膮, bo tam ju偶 jest praca na dokumentach, my dostaniemy szczeg贸艂owe zapisy ze skrzynek. To b臋dzie ju偶 analizowane, prawda, to ju偶 jest inny rodzaj pracy, jak w terenie, bo tutaj rzeczywi艣cie du偶a grupa jest potrzebna.

U: Mam jeszcze jedn膮 spraw臋, je艣li pan minister pozwoli.

BK: Prosz臋 bardzo.

U: Chcia艂bym zna膰 pa艅skie zdanie, bo tu w kraju co najmniej dwie opinie s艂ysza艂em, i to nie ca艂kiem zbie偶ne, na nast臋puj膮cy temat: te przepisy mi臋dzynarodowe, mam na my艣li za艂膮cznik 13 chicagowski.

EK: Tak.

U: One porz膮dkuj膮 problem, powiedzmy, prowadzenia dochodzenia bada艅 tego typu katastrof w sytuacji mi臋dzynarodowej. Samolot z jednego pa艅stwa na terenie innego pa艅stwa. Samolot z tego pa艅stwa na swoim terenie i za艂oga z innego pa艅stwa, no wi臋c te r贸偶ne takie tam uk艂ady. Doprecyzowanie tych zapis贸w jest na poziomie krajowym. I u nas te偶 istnieje jakie艣 tam, chyba wewn臋trzne porozumienie. I s艂ysza艂em te偶 tak膮 opini臋, 偶e niekoniecznie musia艂a by by膰 鈥 czy musia艂a by膰, to ju偶 jest faktem 鈥 komisja, powiedzmy, taka cywilno-wojskowa ze strony polskiej, 偶e mog艂a by膰 z powodzeniem ta nasza wojskowa komisja w stu procentach i ona r贸wnie偶 spe艂nia艂aby wszystkie parametry tej deklaracji chicagowskiej. Co pan o tym s膮dzi?

EK: To nie jest zgodne z prawd膮. Problem w tym przypadku by艂 taki, 偶e na dzie艅 zdarzenia, bo potem okaza艂o si臋, 偶e jakie艣 tam porozumienie by艂o, ale ja nie widzia艂em tego porozumienia, ja nie wiem, na ile ono by鈥

U: Dosy膰 stare porozumienie.

EK: Z 93 roku.

U: Z 93. czy 94.

EK: Dotycz膮ce ruchu lotniczego, a nie badania wypadk贸w. By musia艂oby powsta膰 nowe, dwustronne porozumienie, kt贸re by ustala艂o zasady dzia艂ania. I wtedy tak. Natomiast tu by艂 problem te偶, 偶e Rosja nie jest w NATO. Bo gdyby Rosja by艂a w NATO, to jest aneks, ju偶 nie pami臋tam jaki numer, nie aneks, tylko porozumienie, porozumienie standaryzacyjne NATO, gdzie s膮 鈥 ja zreszt膮 te porozumienia opracowa艂em tam, bra艂em udzia艂 w tym 鈥 gdzie s膮 precyzyjne przepisy w dzia艂aniu w takich sytuacjach w pa艅stwach NATO. To jest oparte o generalnie za艂膮cznik 13, ale tam s膮 sprawy pa艅stwa, obydwa mog膮, o ile pami臋tam, ale tak bardzo og贸lnie, nie bior臋 odpowiedzialno艣ci, jak trzeba, ja mam w komputerze gdzie艣 tam to porozumienie, tam jest chyba kwestia tajemnicy, utajnienia, prawda, i takie rzeczy s膮.

BK: Ale dlaczego pan genera艂 t臋 spraw臋 podnosi? To znaczy, nie dlaczego pan podnosi, tylko to jest w moim przekonaniu pytanie ju偶 nieaktualne.

U: No ju偶 nieaktualne, ale鈥

BK: Ale ju偶 jest te偶 nieaktualne z tego powodu, 偶e komisja, kt贸ra zosta艂a powo艂ana, jest komisj膮 wojskow膮, w kt贸rej si臋 znale藕li przedstawiciele komisji wojskowej i komisji cywilnej. Ale komisja powo艂ana ma status wojskowy. Nasza.

U: Ja wiem.

EK: No ja tego nie b臋d臋 komentowa艂, to jest problem prawny, ale ja chcia艂em.

BK: To jest jednoznaczne.

U: Z tego powodu ja ten temat podnios艂em.

EDMUND KLICH PRZEWODNICZ膭CYM, CZYLI MINISTER ROBI UK艁ON W STRON臉 ROSJAN

BK: To jest komisja, 偶eby艣my sobie odpowiedzieli, bo je偶eli nawet pan genera艂 ma co do tego w膮tpliwo艣ci, zosta艂a powo艂ana鈥 Formu艂a prawna zosta艂a oceniona przez rz膮dowe centrum legislacji i na podstawie opinii ministra Berka [Maciej Berek 鈥 szef RCL, podsekretarz stanu 鈥 przyp.] zosta艂a powo艂ana komisja przez ministra obrony narodowej z kontrasygnat膮 ministra spraw wewn臋trznych i administracji.

U: Status komisji wojskowej.

BK: Czysto wojskowej. Czysto wojskowy status. W zwi膮zku z tym tylko jedna. Zrobili艣my uk艂on w stron臋 Rosjan, uk艂on w stron臋 Rosjan, 偶eby nie by艂o w膮tpliwo艣ci co do tego, 偶e mo偶e kto艣 uczestniczy膰 w tej komisji, w jej pracach w momencie, kiedy przysz艂a z Rosji informacja o tym, 偶e komisja rosyjska ma status cywilny, 偶e wprowadzi艂em do tej komisji trzy osoby z pa艅stwowej komisji badania wypadk贸w lotniczych, i uczyni艂em pana Edmunda Klicha przewodnicz膮cym tej komisji. Natomiast legalny status tej komisji jest czysto wojskowy, tak jak wszystkich innych komisji. I w zwi膮zku z tym pan pu艂kownik, podobnie jak wszyscy inni, podlegaj膮 jurysdykcji ministra obrony narodowej. A minister spraw wewn臋trznych i administracji swoj膮 kontrasygnat膮 udzieli艂 zgod臋 na tak膮 formu艂臋 prac tej komisji. Tu jak dwa razy dwa jest cztery, nie mam 偶adnych w膮tpliwo艣ci. Stosowna decyzja jest w internecie i szlus. Znaczy pytania tego typu s膮 ju偶 po zawodach.

U: Pan chce?

EK: Nie mam komentarza, 偶e tak powiem.

BK: Nie, nie mo偶e by膰 komentarza w tej sytuacji, dlatego 偶e status legalny jest oczywisty. Jest rzecz膮 oczywist膮, 偶e takie porozumienie, prawda, mi臋dzy ministrem infrastruktury, kt贸remu pan podlega w kraju, prawda, a ministrem obrony, kt贸remu podlega taka komisja z pa艅skim udzia艂em, z udzia艂em p艂k. Klicha, jest dobrym rozwi膮zaniem w tym sensie, poniewa偶 zapewnia pe艂n膮 kontrol臋 nad funkcjonowaniem tej komisji ministrowi obrony, a z drugiej strony daje szans臋 na to, 偶e przedstawiciel pa艅stwowej komisji badania wypadk贸w lotniczych, no, by艂 tym interfejsem. Takie by艂o za艂o偶enie pierwotne.

U: Znaczy interfejs jest personalny.

BK: Personalny.

U: A nie jest prawne.

BK: Personalny, personalny. Ma pan t臋 decyzj臋 gdzie艣?

U: Chyba nie wzi膮艂em. Nie, nie mam tutaj.

BK: Panie Rafale鈥

R: Mam na dole.

BK: No to szybciutko.

EK: Czy mo偶na jeszcze wody prosi膰?

BK: Jasne, jasne.

EK: Pan chce te偶 wody?

U: Specjalnie ten temat podnios艂em. To jest ca艂kowicie komisja wojskowa i pan uczestniczy, pan jest etatowym pracownikiem pa艅stwowej komisji, przewodnicz膮cym, tak?

BK: Pan jest przewodnicz膮cym Pa艅stwowej Komisji Badania Wypadk贸w Lotniczych.

U: Pa艅stwowej Komisji Badania Wypadk贸w Lotniczych. Wszystkie czynno艣ci i dokumenty zamykaj膮 si臋 tu w Ministerstwie Obrony Narodowej i nie ma to prze艂o偶enia na pa艅stwow膮 komisj臋.

BK: To znaczy ja, z wyj膮tkiem jednej jedynej niesubordynacji pana pu艂kownika, o czym powiem otwartym tekstem, to znaczy ja informacji, 偶e wczoraj pan si臋 udaje do kraju, prawda, to by艂a moja zgoda na powr贸t ca艂ej ekipy, pa艅skiej ekipy, w pi膮tek, tak 偶eby艣cie sobie sobot臋, niedziel臋 sobie opu艣cili, ale nic nie wiedzia艂em, 偶e pan leci do kraju. Z wyj膮tkiem tego, ja nie znalaz艂em 偶adnej niesubordynacji p艂k. Klicha, 偶eby by艂a jasno艣膰. No, mo偶e troch臋 mnie dotykaj膮 te listy, kt贸re pan kieruje do premiera bezpo艣rednio, a nie za moim po艣rednictwem, 偶eby by艂a jasno艣膰.

EK: Ale z tego, co wiem, to pan te pisma otrzymuje.

BK: Oczywi艣cie.

INSTRUKCJA OPERACYJNA DLA MOROZOWA

EK: Powiem, dlaczego by艂 ten wyjazd. Mia艂em pewn膮 umow臋 z Mrozowem, 偶eby wzmocni膰 te nasze wyst膮pienia o rejestratory 鈥 to co pan minister prosi艂 i powiedzia艂, 偶ebym wszystko zrobi艂, 偶eby do tego dosz艂o 鈥 bo on czeka na instrukcj臋 operacyjn膮.

BK: Morozow?

EK: Morozow. Ja mu powiedzia艂em: 鈥濻艂uchaj, ja polec臋 do kraju i postaram ci si臋 t臋 instrukcj臋 operacyjn膮 dostarczy膰鈥. I chc臋 si臋 uda膰 do dow贸dcy pu艂ku鈥

BK: Z Polski?

EK: Z Polski. Je偶eli to b臋dzie jawna, prawda, ja nie wiem, czy ona taka jest. I taka by艂a motywacja. Nie chcia艂em tutaj meldowa膰 o tym panu ministrowi, bo ta sprawa wysz艂a natychmiast, bo jak pan minister prosi blokowa膰鈥

BK: Nawet w nocy, nie jest to czas, 偶eby si臋 spiera膰, ale, ale um贸wmy si臋 na przysz艂o艣膰鈥

[wchodzi A] Prosz臋 do telefonu. Bardzo pilne.

BK: Aha.

A: Prosz膮 o telefon.

BK: Prosz臋 sobie to przeczyta膰, panie generale. Pan pu艂kownik pewnie sobie to przypomni.
[zaczyna rozmawia膰 przez telefon, reszta 艣cisza g艂os]

EK: To jest bardzo trudny problem chyba.

U: O Jezu..

R: To od pierwszych sekund by艂o wiadomo, 偶e to jest bardzo powa偶ne.

EK: Nie wszyscy to rozumiej膮, niestety. To jest problem.
[przewracanie kartek]

EK: A ja to znam. Ja to znam oczywi艣cie, na pami臋膰.

U: Pan jest osob膮 odpowiedzialn膮 za wykonanie tej decyzji. Szef inspektoratu bezpiecze艅stwa lot贸w Ministerstwa Obrony Narodowej.

EK: Chodzi o zabezpieczenie. Problem jest ten, 偶e ta decyzja w por贸wnaniu do konwencji tworzy olbrzymie problemy prawne.

U: No w艂a艣nie.

EK: Na czym to polega, to nie b臋d臋 wyja艣nia艂, bo to powinni specjali艣ci prawnicy wzi膮膰, ja powiem tak鈥 O, nie b臋d臋 si臋 wypowiada艂, dobra.

BK: [do s艂uchawki]: Nie mia艂em czasu, ja w艂a艣nie rozmawiam.

U: Tu si臋 podpisa艂 wiceprezes rz膮dowego centrum legislacji.

BK: [m贸wi do s艂uchawki]

U: Tu jest w spos贸b wyra藕ny napisane鈥 Tutaj zgodnie z t膮 decyzj膮 jest w spos贸b wyra藕ny powiedziane, 偶e szef inspektoratu bezpiecze艅stwa lot贸w jest odpowiedzialny.

EK: Ja tylko powiem jedno, jak ta decyzja powoduje dwoisto艣膰 dzia艂a艅. Bo w tej decyzji i w za艂膮czniku, tzn. w rozporz膮dzeniu, na kt贸re ta decyzja si臋 powo艂uje, m贸wi: ja mam obowi膮zek 艣cis艂ej wsp贸艂pracy z prokuratur膮 i 偶andarmeri膮. Natomiast w za艂膮czniku 13 w prawie cywilnym jest wr臋cz zakaz prowadzenia takiej wsp贸艂pracy. I teraz, co ja mam robi膰?
[szum, minister wraca do go艣ci]

EDMUND KLICH O DWOSITO艢CI DZIA艁A艃, CZYLI 鈥濶IE MOG臉 WSP脫艁PRACOWA膯 Z PROKURATUR膭鈥

R: Moim zdaniem trzeba si臋 zwr贸ci膰 do鈥 z pytaniem do RCL-a po prostu, wskazuj膮c problem.

U: On m贸wi tym, 偶e jest jak gdyby dwoisto艣膰. Z jego punktu widzenia w oparciu o prawo mi臋dzynarodowe realizacja tej decyzji jest prawie niemo偶liwa, 偶e albo jedno mo偶e przestrzega膰, albo drugie.

BK: Jest tak, 偶e na ten temat wypowiedzia艂o si臋 rz膮dowe centrum legislacji.

U: W艂a艣nie przeczyta艂em.

BK: Nie ma wy偶szego autorytetu prawnego ni偶 RCL w Rzeczpospolitej.

EK: Mog臋 co艣 powiedzie膰. W rozporz膮dzeniu, na kt贸re ta decyzja si臋 powo艂uje, jest zalecone, zalecone takiej komisji, wr臋cz nakazane, na co pan minister si臋 s艂usznie powo艂ywa艂 w rozmowie ze mn膮, w tej takiej do艣膰 burzliwej, po problemie z prokuratorem ministrem Parulskim, 偶e ja musz臋 wsp贸艂pracowa膰 z prokuratur膮 i 偶andarmeri膮. Natomiast w za艂膮czniku 13 do konwencji o mi臋dzynarodowym lotnictwie cywilnym jest wpisane, 偶e te dwa badania maj膮 by膰 prowadzone oddzielnie. I tam jest to bardzo mocno zaznaczone.

BK: Taak鈥

EK: I jest ju偶 tu dwoisto艣膰, prawda.

BK: No tak, tylko jeszcze raz, my艣l臋, 偶e pan zrozumia艂, na czym rzecz polega. Ka偶dy minister bez wzgl臋du na to, kto by nim by艂, oceni艂by bardzo krytycznie sytuacj臋, kiedy kto艣 powo艂uje si臋 na wzgl臋dy, na przeszkody prawne, 偶eby da膰 szans臋 na szybkie prowadzenie 艣ledztwa. Uwa偶am t臋 spraw臋 za zamkni臋t膮.

EK: Rozumiem.

BK: Natomiast dobrze, 偶e pan o to zapyta艂, nie ma w膮tpliwo艣ci prawnych, bo nie mo偶e by膰 w膮tpliwo艣ci prawnych, skoro jest podj臋ta decyzja o tym, 偶e komisja ma charakter wojskowy pod wzgl臋dem statutu tej komisji.

U: W pe艂nym zakresie dokumentacyjnym personalnym, mimo 偶e p艂k Klich jest etatowym...

EK: ...przewodnicz膮cym pa艅stwowej komisji cywilnej, bo to 艂atwiej, bo te nazwy s膮 takie, 偶e mnie si臋 nawet ci膮gle myli.

U: 呕eby zamkn膮膰 ten w膮tek, kt贸ry podnios艂em, trzeba by powiedzie膰 w ten spos贸b, 偶e wszystko, co tutaj si臋 dzieje, nie mo偶e by膰 przenoszone do pa艅stwowej komisji.

EK: Oczywi艣cie.

U: Mimo 偶e pan personalnie jest cz艂onkiem dw贸ch.

EK: Oczywi艣cie.

BK: Bo nie wyobra偶am sobie sytuacji, gdyby鈥 nie mog艂oby by膰 takiej sytuacji, 偶eby鈥 Czy pa艅stwowa komisja si臋 zajmowa艂a czymkolwiek, wyja艣nianiem tego? Nie.

EK: S膮 r贸偶ne rozwi膮zania na 艣wiecie. W臋grzy na przyk艂ad maj膮 komisj臋 centraln膮 podleg艂膮鈥

U: Tego przypadku, 偶eby...

BK: Moi drodzy. Status prawny jest jasny, decyzja jest obowi膮zuj膮ca, wiemy jaka. Ja tylko prosz臋 o uzgadnianie najwa偶niejszych spraw ze mn膮, wa偶nych spraw z panem genera艂em Cieniuchem, tak jak pan do tej pory robi艂. 呕ycz臋 spokojnych warunk贸w.

EK: Dzi臋kuj臋 bardzo.

http://niezalezna.pl/21303-rozmowa-dwoc ... %93-calosc

_________________
Image
Jestem Polakiem i nie lubi臋 by膰 oszukiwany !

W艂a艣nie wyrejestrowa艂em telewizor, bojkotuj臋 te pseudo informacje mainstreamowe.
Inaczej si臋 nie da 偶y膰.


Ostatnio edytowany przez lis, 06 Sty 2012, 23:18, edytowano w sumie 1 raz

G贸ra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: "Katastrofa"samolotu z Prezydentem RP nad Smolenskiem Tu154M
PostWys艂any: 06 Sty 2012, 23:14 
Offline
Awatar u偶ytkownika

Do艂膮czenie: 21 Mar 2011, 21:11
Posty: 412
crash airplane

zacznijcie ogl膮da膰 od 5:11 do 5:14. L膮dowanie na dachu ale samolot w ca艂o艣ci a nasz TU??poszed艂 w MAK


_________________
Image
Jestem Polakiem i nie lubi臋 by膰 oszukiwany !

W艂a艣nie wyrejestrowa艂em telewizor, bojkotuj臋 te pseudo informacje mainstreamowe.
Inaczej si臋 nie da 偶y膰.


G贸ra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: "Katastrofa"samolotu z Prezydentem RP nad Smolenskiem Tu154M
PostWys艂any: 08 Sty 2012, 13:12 
Offline
Awatar u偶ytkownika

Do艂膮czenie: 31 Maj 2010, 12:35
Posty: 1423
Sensacyjny Dokument Stasi: geremek Namawia艂 Re偶im Do Likwidacji "Solidarno艣ci"
Geremek prawdopodobnie przekazywa艂 instrukcje z maso艅skiej lo偶y kt贸ra faktycznie stoi za socjalizmem jako sposobem zniewolenia ludzi. Likwidacja Solidarno艣ci nast膮pi艂a锘 i rzeczywi艣cie zosta艂a zast膮piona podr贸bk膮 Solidarno艣ci. Wymieniono sk艂ad tak by wi臋ksz膮 rol臋 odgrywali agenci wielkiego wschodu...


_________________
Jaka wizyta,taki zamach bo z 30-tu metr贸w nie trafi膰 w samoch贸d to trzeba 艣lepego snajpera...
Bronis艂aw Komorowski o Ostrzelaniu samochodu Prezydenta RP podczas wizyty w Gruzji
Imagesamolot Tu154M - wed艂ug prywatnej firmy MAK, prowadzonej przez b. genera艂 KGB - uderzy艂 w ziemi臋, b臋d膮c... 15 m nad ziemi膮?
Tusk锘 + PO + media = k艂amstwo w oczy!


G贸ra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: "Katastrofa"samolotu z Prezydentem RP nad Smolenskiem Tu154M
PostWys艂any: 08 Sty 2012, 13:37 
Offline
Awatar u偶ytkownika

Do艂膮czenie: 31 Maj 2010, 12:35
Posty: 1423
呕a艂ujemy, 偶e milczeli艣my
By膰 mo偶e gdyby艣my w pierwszych dniach po katastrofie o pewnych sprawach rozmawiali szczerze, to zosta艂yby one przedstawione w innym 艣wietle. Niestety, nikt wtedy nie wyszed艂 przed szereg Kiedy w sierpniu zobaczyli艣my konferencj臋 premiera Donalda Tuska i ministra Tomasza Siemoniaka i us艂yszeli艣my, 偶e specpu艂k zostanie rozformowany, byli艣my w szoku

Z Arturem Wilczy艅skim*, by艂ym pilotem rozformowanego 36. Specjalnego Pu艂ku Lotnictwa Transportowego, rozmawia Marcin Austyn

Dlaczego Panowie, piloci ze specpu艂ku, milczeli艣cie po katastrofie Tu-154M? Mo偶na by艂o pokaza膰 pewne patologie, broni膰 koleg贸w.

- Otrzymali艣my polecenie od gen. Lecha Majewskiego, dow贸dcy Si艂 Powietrznych, 偶e mamy zakaz wypowiadania si臋 na ten temat. Dzi艣 mog臋 powiedzie膰, 偶e 偶a艂ujemy tego, 偶e milczeli艣my. By膰 mo偶e gdyby艣my w pierwszych dniach po katastrofie o pewnych sprawach rozmawiali szczerze, to zosta艂yby one przedstawione w innym 艣wietle. Niestety, nikt wtedy nie wyszed艂 przed szereg.

Dow贸dztwo zapewnia艂o, 偶e po katastrofie z 10 kwietnia 2010 roku w specpu艂ku zasz艂y gruntowne i pozytywne zmiany. Tak rzeczywi艣cie by艂o?
- Wr贸ci艂bym tu do katastrofy samolotu CASA z 2008 roku. Wydane wtedy zalecenia dla jednostek Si艂 Powietrznych niegdzie nie zosta艂y tak daleko wprowadzone jak w艂a艣nie w 36. SPLT. Je偶eli kto艣 m贸wi o ba艂aganie w tym zakresie, to jest w b艂臋dzie. Po katastrofie Tu-154M by艂 dodatkowy nacisk, by przepisy, wed艂ug kt贸rych latali艣my, by艂y jak najbardziej zbli偶one do tych funkcjonuj膮cych w lotnictwie cywilnym. I pod takim k膮tem by艂a kszta艂towana nowa dokumentacja. W te zmiany w艂o偶ono du偶o pracy i wysi艂ku. Wiadomo, 偶e kr贸tki czas na ich wprowadzenie i naciski prze艂o偶onych powodowa艂y, 偶e niekiedy wychodzi艂y buble. Ale b艂臋dy by艂y sukcesywnie naprawiane i dostosowywane do reali贸w wykonywanych zada艅. W mojej ocenie, byli艣my na etapie, w kt贸rym wszystko nabiera艂o w艂a艣ciwego kszta艂tu. Stworzono kabiny samolot贸w, w kt贸rych mo偶na by艂o usi膮艣膰 i przetrenowa膰 pewne sprawy. By艂o to przydatne, szczeg贸lnie kiedy piloci przeszkalali si臋 na dany typ samolotu. Kabiny na jaka i bryz臋 stworzy艂y osoby, kt贸re by艂y zatrudnione w eskadrze lotniczej. Kabin臋 na tupolewa przygotowywa艂a firma zewn臋trzna.

By艂y te偶 wyjazdy do Federacji Rosyjskiej na 膰wiczenia na symulatorach. Okaza艂y si臋 potrzebne?
- Nie mo偶na m贸wi膰, 偶e szkolenie, nawet na takim pseudosymulatorze jak w Moskwie, by艂o niepotrzebne czy z艂e, bo zawsze pewne nawyki, do艣wiadczenia pozostaj膮. Je艣li jednak m贸wimy o samym sposobie zorganizowania tych trening贸w, to mo偶na okre艣li膰 je s艂owem "pora偶ka", bo symulatory nie mia艂y wiele wsp贸lnego z samolotami, kt贸re by艂y w pu艂ku. Nie jest tajemnic膮, 偶e te treningi zosta艂y zorganizowane te偶 po to, by zamkn膮膰 usta pewnym osobom. Po prostu trzeba by艂o wys艂a膰 ludzi i pokaza膰, 偶e si臋 szkol膮. Mia艂em okazj臋 膰wiczy膰 na symulatorze z prawdziwego zdarzenia i mog臋 powiedzie膰, 偶e tego, z czym piloci mieli do czynienia w Moskwie, po prostu nie da si臋 por贸wna膰 do prawdziwych symulator贸w.

Jak d艂ugo stwarzano pozory, 偶e specpu艂k b臋dzie funkcjonowa艂 normalnie?
- Do ko艅ca! Kiedy w sierpniu zobaczyli艣my konferencj臋 premiera Donalda Tuska i ministra Tomasza Siemoniaka i us艂yszeli艣my, 偶e specpu艂k zostanie rozformowany, byli艣my w szoku. Loty si臋 odbywa艂y i nic nie wskazywa艂o na to, 偶e tak si臋 to sko艅czy. Faktem jest, 偶e by艂o ma艂o zam贸wie艅 z kancelarii premiera. Kilka takich lot贸w by艂o odwo艂anych, bo samolot by艂 oddany gen. Majewskiemu zamiast ministrowi. Tymczasem zawsze by艂a tu pewna gradacja, komu w pierwszej kolejno艣ci samolot si臋 nale偶y.

Jednak Tu-154M praktycznie nie lata艂. Czy to Pan贸w nie niepokoi艂o?
- Byli艣my przekonani, 偶e MON pozb臋dzie si臋 tego samolotu. Utrzymywanie w pe艂nej gotowo艣ci do lotu jednej maszyny danego typu jest bardzo uci膮偶liwe. Wystarczy, 偶e przydarzy艂a si臋 jaka艣 usterka i procedury nie pozwala艂y na lot, a trzeba by艂o jeszcze trenowa膰 itd. Mieli艣my nadziej臋, 偶e w ko艅cu zapadnie decyzja i zakupione zostan膮 embraery, na kt贸re piloci byli szkoleni. Podpisanie umowy czarterowej dawa艂o nam do my艣lenia, ale przyje偶d偶a艂 do nas minister Bogdan Klich i zapewnia艂, 偶e pu艂k b臋dzie istnia艂. Dzi艣 wiemy, 偶e by艂o to mydlenie oczu, 偶e czekano na dobry moment, by przed wyborami pokaza膰, 偶e premier rz膮dzi tward膮 r臋k膮. W naszej ocenie, raport komisji ministra Jerzego Millera by艂 dla pu艂ku tendencyjny i krzywdz膮cy, i niestety z jego pomoc膮 nies艂usznie zrobiono z pilot贸w przest臋pc贸w i nieudacznik贸w.

Wskazywano te偶 na b艂臋dy w szkoleniu.
- Czasami bywa艂o np. tak, 偶e przez kilka miesi臋cy w ci膮gu lata nie spotka艂o si臋 nocy z trudnymi warunkami atmosferycznymi. Powstawa艂y problemy z prolongowaniem uprawnie艅. Dlatego w regulaminach lot贸w zezwolono, by lata膰 w pozorowanych warunkach. Komisja jednak wytkn臋艂a, 偶e by艂o to b艂臋dne post臋powanie. Bo w programie szkolenia by艂o napisane "warunki trudne", a koledzy (m.in. za艂oga tupolewa, kt贸ra zgin臋艂a pod Smole艅skiem) wykonywali niekt贸re loty w warunkach pozorowanych.

Komisja pozostawi艂a sporo w膮tpliwo艣ci, je艣li chodzi o wpisy do osobistych dziennik贸w lot贸w. Nie by艂o jednolitego wzorca, ale to nie przeszkodzi艂o wytkn膮膰 pilotom b艂臋d贸w.
- Dok艂adnie. Warto wiedzie膰, 偶e Regulamin Lot贸w przez d艂ugi czas by艂 przypisany do lotnictwa bojowego, gdzie ca艂y pu艂k czy eskadra wychodzi艂a w jednym czasie na loty i 膰wiczono np. loty w trudnych warunkach czy to w nocy, czy w dzie艅. W specpu艂ku ka偶dy indywidualnie odpowiada艂 za swoje szkolenie. St膮d te偶 regulamin nijak si臋 mia艂 do lotnictwa, w kt贸rym wiele lot贸w realizowanych by艂o na lotniska cywilne.
Byli艣my te偶 odci臋ci od nowoczesnego szkolenia. Samoloty z uwagi na wiek i rozwi膮zania technologiczne zmusza艂y nas do takiej, a nie innej formy szkole艅. Nie mo偶na by艂o sobie pojecha膰 na symulator z prawdziwego zdarzenia. Padaj膮 te偶 zarzuty, 偶e szkolenie by艂o za drogie, ale takie rozwi膮zania wymusza艂 na nas posiadany sprz臋t.

Trudno by艂o po偶egna膰 si臋 ze sztandarem 36. SPLT?
- C贸偶, zako艅czyli艣my pewien etap 偶ycia, ale wydaje mi si臋, 偶e jako艣 odnajdziemy si臋 w nowej rzeczywisto艣ci. Przykre jest jednak to, 偶e pozwalaj膮c na odej艣cia lotnik贸w, marnuje si臋 spory potencja艂. Ich wiedza, do艣wiadczenie mog艂yby by膰 wykorzystane. Jaki mog艂yby lata膰 do 2013 roku i mo偶na by艂o przekaza膰 je do szk贸艂, by pokazywa膰 podchor膮偶ym, 偶e latanie w przestrzeni kontrolowanej, wsp贸艂praca z cywilami nie jest taka straszna.

Dow贸dztwo Si艂 Powietrznych zapewnia, 偶e 偶o艂nierze 36. Specjalnego Pu艂ku Lotnictwa Transportowego otrzymali propozycje pracy, kt贸re uwzgl臋dnia艂y ich sugestie. Jak w praktyce wygl膮da艂 ten proces?
- Kiedy w sierpniu 2011 roku og艂oszono rozwi膮zanie specpu艂ku, faktycznie zacz臋艂y si臋 rozmowy kadrowe. Zwo艂ano personel lataj膮cy samolot贸w i powiedziano, 偶e nic dla nas nie ma i 偶eby艣my cierpliwie czekali. Kolejne rozmowy, ju偶 indywidualne, odby艂y si臋 w pa藕dzierniku ubieg艂ego roku. Ale i wtedy dowiadywali艣my si臋, 偶e propozycji dla nas wci膮偶 nie ma. Zapewniano nas, 偶e trwaj膮 prace i wkr贸tce sytuacja si臋 wyklaruje. W po艂owie grudnia przysz艂y imienne rozkazy na stawienie si臋 w jednostkach. Z tego, co pami臋tam, trzech ludzi [z personelu lataj膮cego na samolotach - red.] mia艂o i艣膰 do Powidza, a reszta do Krakowa. Kilku technikom pok艂adowym zaproponowano prac臋 na 艣mig艂owcach w 1. Bazie Lotnictwa Transportowego i b臋d膮 si臋 przeszkala膰. Faktem jest jednak, 偶e kilka os贸b samodzielnie musia艂o "za艂atwia膰" sobie posady. To m.in. dw贸ch pilot贸w, kt贸rzy przeszli do Siemirowic (do 44. Bazy Lotniczej Marynarki Wojennej). I bynajmniej nie by艂o tak, 偶e to MON ich tam skierowa艂o. Oni sami znale藕li sobie etaty i nawet by艂y pewne perturbacje, bo pierwotnie nie chciano ich tam wypu艣ci膰. Kolejne osoby same znalaz艂y sobie prac臋, np. w Radomiu czy Mi艅sku Mazowieckim.

Cz臋艣膰 personelu samolotowego otrzyma艂a etaty sztabowe w DSP lub Centrum Operacji Powietrznych. Pana Koledzy s膮 zadowoleni z tej zmiany?
- Z przeprowadzonych zmian z pewno艣ci膮 zadowolone jest Dow贸dztwo Si艂 Powietrznych, bo 偶o艂nierze, kt贸rzy chcieli zosta膰 w Si艂ach Powietrznych, zgodnie z zapowiedziami maj膮 etaty. Dla lotnik贸w etat sztabowy by艂 z pewno艣ci膮 lepszym rozwi膮zaniem ni偶 przeprowadzka do Krakowa lub Powidza. Pami臋tajmy, 偶e ludzie maj膮 w Warszawie rodziny, znajomych, mieszkania, a cz臋sto ich 偶ony maj膮 tu dobr膮 prac臋 i trudno to wszystko zostawi膰 dla nowej jednostki. Wiem, 偶e piloci chcieli pracowa膰 na etacie lotnym w warszawskim garnizonie, 偶e np. technikom proponowano jakie艣 dziwne etaty, w tym nielotne, a pilotom etaty w Krakowie i Powidzu. To cz臋sto przes膮dza艂o o podj臋ciu decyzji o przej艣ciu do rezerwy, bo 偶ycie "na dwa domy" nie wchodzi艂o w gr臋.

Jak doceniono Pan贸w prac臋?
- Pod koniec 2011 roku zosta艂y wyp艂acone nagrody. Z tego, co wiem, podoficerowie dostali po 300 z艂 brutto, m艂odsi oficerowie (do kapitana w艂膮cznie) otrzymali 400 z艂 brutto, a oficerowie 500. Byli艣my w szoku, bo osoba, kt贸ra przepracowa艂a w armii prawie 40 lat, z czego wi臋kszo艣膰 w specpu艂ku, otrzyma艂a 300 z艂 brutto nagrody! Tak zosta艂 doceniony wieloletni wk艂ad w rozw贸j jednostki.

Dzi臋kuj臋 za rozmow臋.
http://www.naszdziennik.pl/index.php?da ... d=po07.txt

_________________
Jaka wizyta,taki zamach bo z 30-tu metr贸w nie trafi膰 w samoch贸d to trzeba 艣lepego snajpera...
Bronis艂aw Komorowski o Ostrzelaniu samochodu Prezydenta RP podczas wizyty w Gruzji
Imagesamolot Tu154M - wed艂ug prywatnej firmy MAK, prowadzonej przez b. genera艂 KGB - uderzy艂 w ziemi臋, b臋d膮c... 15 m nad ziemi膮?
Tusk锘 + PO + media = k艂amstwo w oczy!


G贸ra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: "Katastrofa"samolotu z Prezydentem RP nad Smolenskiem Tu154M
PostWys艂any: 08 Sty 2012, 21:37 
Offline
Awatar u偶ytkownika

Do艂膮czenie: 21 Mar 2011, 21:11
Posty: 412
Prokuratura Generalna

Pan Andrzej Seremet
ul. Barska 28/30
02-315 Warszawa

05 Stycznia 2012

Szanowny Panie Prokuratorze Generalny

W nawi膮zaniu do opublikowanego przez Komisj臋 Badania Wypadk贸w Lotniczych 鈥濺aportu Ko艅cowego z badania zdarzenia lotniczego nr 192/2010/11 samolotu TU-154M nr 101 zaistnia艂ego dnia 10 kwietnia 2010 roku鈥 oraz 艣ledztwa prokuratury dotycz膮cego
Sprawa:Katastrofa przy l膮dowaniu samolotu Tu 154 M na lotnisku Siewiernyj dn. 10 kwietnia 2010 r

sk艂adam

Zawiadomienie o mo偶liwo艣ci pope艂nienia przest臋pstwa.

Realizuj膮c spo艂eczny obowi膮zek zawiadomienia organ贸w 艣cigania o mo偶liwo艣ci pope艂nienia przest臋pstwa 艣ciganego z urz臋du zawarty w art. 304 搂 l k.p.k. oraz realizuj膮c obowi膮zek prawny zawarty w art. 240 搂 l k.k. kt贸ry stanowi:鈥 Kto, maj膮c wiarygodn膮 wiadomo艣膰 o karalnym przygotowaniu albo usi艂owaniu lub dokonaniu czynu zabronionego okre艣lonego w art. 118, 118a, 120-124, 127, 128, 130, 134, 140, 148, 163, 166, 189, 189a 搂 1, art. 252 lub przest臋pstwa o charakterze terrorystycznym, nie zawiadamia niezw艂ocznie organu powo艂anego do 艣cigania przest臋pstw podlega karze pozbawienia wolno艣ci do lat 3鈥 informuj臋, 偶e:
W ujawnionych przez cz艂onk贸w Mi臋dzypa艅stwowego Komitetu Lotniczego (MAK), cz艂onk贸w powo艂anej w celu wyja艣nienia tragedii smole艅skiej komisji J.Millera oraz akredytowanego przy komisji MAK, p.Edmunda Klicha stenogramach zawarto艣ci 鈥瀋zarnej skrzynki鈥 MARS-BM, CVR 鈥 Cockpit Voice Recorder polskiego rz膮dowego samolotu Tu-154m (PLF101) z dnia 10.04.2010 roku nie ma odliczania generowanego przez system ostrzegania o zbli偶aniu si臋 do ziemi. O odliczaniu tym, jako zawarto艣ci w/w zapisu wspomina艂 minister Bogdan Klich w rozmowie z polskim akredytowanym przy komsji MAK, p.Edmundem Klichem.

Zapis rozmowy ministra Bogdana Klicha i akredytowanego przy komisji MAK, p.Edmunda Klicha znajduje si臋 w poni偶szych relacjach:

a) Relacja portalu 鈥淣iezale偶na鈥 z posiedzenia Posiedzenie Zespo艂u Parlamentarnego ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M z 10 kwietnia 2010r. W posiedzeniu udzia艂 wzi臋li Anita Gargas i Tomasz Sakiewicz z Gazety Polskiej, kt贸ra ujawni艂a nagrania p艂k Edmunda Klicha. Sejm 14.12.2011

http://www.youtube.com/watch?v=dc6nSEcDJR0 Od 20min 00s do 21min 07s

b) Stenogramy nagrania Edmunda Klicha opublikowane przez Gazet臋 Polsk膮 na portalu salon24.pl

http://autorzygazetypolskiej.salon24.pl ... ch-klichow

Fragment nagra艅 w kt贸rych Bogdan Klich opisuje automatyczne komunikaty dotycz膮ce wysoko艣ci:
Bogdan Klich: Bardzo dobrze. To ja w takim razie panu powiem, na podstawie informacji [szum] wynika z tego, 偶e za艂oga prawie do ostatnich sekund by艂a zdeterminowana, 偶eby to l膮dowanie wykona膰.

Edmund Klich: Zgadza si臋.

BK: 呕e pomi臋dzy za艂og膮 鈥 ku mojemu zdumieniu 鈥 w ramach za艂ogi nie by艂o r贸偶nicy zda艅.

EK: Tego nie wiem.

BK: 呕e ka偶dy wykonywa艂 swoje czynno艣ci, co jest dla mnie ju偶 zupe艂nie niewyobra偶alne, do ostatnich sekund. Wykonywa艂 w spos贸b, wydaje si臋, jak m贸wi膮 specjali艣ci, w艂a艣ciwy.
Pomimo tego, 偶e ten system ostrzegania o zbli偶ania si臋 do ziemi najpierw sygnalizowa艂 wysoko艣膰: 鈥瀏round sixty meters, ground fifty meters, ground fourty meters鈥.
EK: No jeszcze wi臋cej鈥

BK: 鈥otem zacz膮艂, 偶e tak powiem, wypuszcza膰 komunikaty 鈥瀙ull up, pull up鈥, a potem si臋 rozdzwoni艂.
Pomimo tego, 偶e kontroler lotu sygnalizowa艂 w j臋zyku rosyjskim to, co ju偶 pan opisuje w pierwszej notatce, sygnalizowa艂 wysoko艣膰 i sygnalizowa艂, tak, a potem poda艂 komend臋 鈥瀐oryzont鈥.


1. W zwi膮zku z tym, 偶e w 偶adnych ujawnionych przez komisj臋 MAK lub komisj臋 J.Millera stenogramach zawarto艣ci 鈥瀋zarnej skrzynki鈥 MARS-BM, CVR 鈥 Cockpit Voice Recorder polskiego rz膮dowego samolotu Tu-154m (PLF101) z dnia 10.04.2010 roku nie ma odliczania generowanego przez system ostrzegania o zbli偶aniu si臋 do ziemi zwracam si臋 do prokuratury z wnioskiem o ustalenie sk膮d bior膮 si臋 te r贸偶nice i jakie nagranie rozm贸w za艂ogi Tu-154m (CVR - Cockpit Voice Recorder, MARS-BM) s艂ysza艂 , jakie stenogramy z nagrania CVR czyta艂 lub o jakiej zawarto艣ci zosta艂 poinformowany minister Bogdan Klich?

2. Zwracam si臋 z wnioskiem o przes艂uchanie by艂ego ministra MON Bogdana Klicha, jak r贸wnie偶 os贸b, kt贸re informowa艂y ministra Bogdana Klicha o zawarto艣ci 鈥瀋zarnej skrzynki鈥 MARS-BM, CVR 鈥 Cockpit Voice Recorder) polskiego rz膮dowego samolotu Tu-154m (PLF101) z dnia 10.04.2010 roku i ustalenie czy dosz艂o do po艣wiadczenia nieprawdy lub niedope艂nienia obowi膮zk贸w przez min.Bogdana Klicha lub osoby, kt贸re przekazywa艂y mu informacj臋 na temat zapisu CVR (Cockpit Voice Recorder) polskiego rz膮dowego Tu-154m.

3. Wnioskuje tak偶e o sprawdzenie wszystkich pozosta艂ych os贸b, kt贸re 艣wiadomie lub nie艣wiadomie (niedope艂niaj膮c swoich obowi膮zk贸w) mog艂y po艣wiadczy膰 nieprawd臋 w sprawie badania i przedstawiania zawarto艣ci 鈥瀋zarnej skrzynki鈥 MARS-BM, CVR 鈥 Cockpit Voice Recorder polskiego rz膮dowego samolotu Tu-154m (PLF101) z dnia 10.04.2010 roku.

4. Wnioskuj臋 tak偶e o wyja艣nienie, czy nie zosta艂y pope艂nione inne przest臋pstwa w zwi膮zku z katastrof膮 smole艅sk膮 przez ministra Bogdana Klicha i inne osoby ustalone w wyniku przeprowadzania post臋powania.

5. Wnioskuje tak偶e o sprawdzenie przez prokuratur臋 orygina艂贸w zapisu czarnych skrzynek:

- CVR (Cockpit Voice Recorder) MARS-BM,
- FDR (Flight Data Recorder) MSRP-64M-6,
- QAR - Quick Access Recorder KBN-1-2 (rosyjski)
- ATM Quick Access Recorder ATM-QAR (polski)

w zakresie umiejscowienia poszczeg贸lnych komunikat贸w o wysoko艣ci wypowiadanych przez za艂og臋 Tu-154m, nawigatora samolotu Tu-154m (porucznika Artura Zi臋tka) lub informacji zwi膮zanych z systemem ostrzegania o zblizaniu si臋 do ziemi.

http://ndb2010.salon24.pl/379515,tasma- ... rokuratury

_________________
Image
Jestem Polakiem i nie lubi臋 by膰 oszukiwany !

W艂a艣nie wyrejestrowa艂em telewizor, bojkotuj臋 te pseudo informacje mainstreamowe.
Inaczej si臋 nie da 偶y膰.


G贸ra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: "Katastrofa"samolotu z Prezydentem RP nad Smolenskiem Tu154M
PostWys艂any: 08 Sty 2012, 21:54 
Offline
Awatar u偶ytkownika

Do艂膮czenie: 21 Mar 2011, 21:11
Posty: 412
艢MIER膯 PE艁NA ZAGADEK

Niemal od pierwszych dni po tragedii 10 kwietnia niezwykle bulwersuj膮c膮 i budz膮c膮 wiele emocji, by艂a sprawa sekcji zw艂ok ofiar dramatu oraz dokumentacji medycznej, a raczej jej braku. Mimo zapewnie艅 ministra RP Ewy Kopacz wyg艂aszanych tu偶 po zdarzeniu, z przej臋ciem w艂a艣ciwym najlepszym aktorom, powt贸rzonych 29 kwietnia 2010 roku z trybuny sejmowej o tym, 偶e przy sekcjach byli obecni polscy specjali艣ci, kt贸rzy zakasuj膮c r臋kawy bez s艂贸w potrafili porozumiewa膰 si臋 ze swoimi rosyjskimi odpowiednikami, okaza艂o si臋, 偶e nic takiego nie mia艂o miejsca. Nie by艂o polskich specjalist贸w przy sekcjach, ba, nie by艂o 偶adnych sekcji, a miejsca katastrofy nie tylko nie przeszukiwano, ale celowo niszczono materia艂 mog膮cy pom贸c w ustaleniu przebiegu wypadk贸w. Do Polski ogarni臋tej 偶a艂ob膮 wr贸ci艂y w trybie ekspresowym zalutowane trumny, kt贸re z niezrozumia艂ych przyczyn znalaz艂y si臋 pod jurysdykcj膮 rosyjsk膮.

Kilka miesi臋cy po tragedii rodziny ofiar zacz臋艂y g艂o艣no m贸wi膰 o braku dokumentacji medycznej swoich bliskich, zwracaj膮c jednocze艣nie uwag臋 na spore utrudnienia, czy wr臋cz uniemo偶liwienie identyfikacji ofiar. Rodzice pierwszego pilota Arkadiusza Protasiuka tak wspominali procedur臋 identyfikacji, w kt贸rej uczestniczy膰 mia艂 brat poleg艂ego:

鈥濵艂odszy syn, gdy偶 my nie byli艣my w stanie. Ale gdy tam by艂, nie zidentyfikowa艂 cia艂a Arka.
- Nie m贸g艂, bo Rosjanie twierdzili, 偶e nie ma jeszcze cia艂a kapitana. Dlatego pobrali od Krzysztofa jedynie materia艂 DNA, na podstawie kt贸rego mieli przeprowadza膰 badania genetyczne. Nic wi臋cej nie wiemy, gdy偶 m艂odszy syn nie chce o tym w og贸le m贸wi膰. Nie jest w stanie.[鈥Synowa dosta艂a mundur, ale my go jeszcze nie widzieli艣my. Podobno jednak by艂 czysty i ca艂y, czyli nie brudzony b艂otem - jak w pozosta艂ych przypadkach. Jedynie bardzo mocno pachnia艂 paliwem鈥.

Jak si臋 okazuje, co mo偶e wydawa膰 si臋 nieprawdopodobne, do dnia dzisiejszego rodzina kapitan statku, a tak偶e rodziny pozosta艂ych cz艂onk贸w za艂ogi, nie otrzyma艂a pe艂nej dokumentacji, dotycz膮cej okoliczno艣ci 艣mierci majora Protasiuka. Informowa艂 o tym fakcie ojciec pierwszego pilota, pan W艂adys艂aw Protasiuk w wywiadzie dla NDz pod koniec grudnia ubieg艂ego roku:

鈥濵y, rodziny, do tej pory nie dostali艣my ca艂ej dokumentacji medycznej pilot贸w, wi臋c nadal nie wiemy, jak te badania by艂y wykonywane. Nie wiemy praktycznie nic鈥.

Rodziny pilot贸w nie wiedz膮 praktycznie nic o 艣mierci swoich bliskich a ci, kt贸rzy wiedz膮, jak rodzina 艢.P Zbigniewa Wassermanna, maj膮 艣wiadomo艣膰 fa艂szerstwa dokumentacji przychodz膮cej z Rosji. W przypadku pos艂a Wassermanna fa艂szerstwo dotyczy艂o praktycznie ca艂o艣ci dokumentacji, a jak jest w przypadku pozosta艂ych 95 ofiar ? Nie wiadomo, bo prokuratura nie przewiduje dalszych ekshumacji, cho膰 logika nakazuje co艣 zupe艂nie innego: nale偶a艂oby zweryfikowa膰, czy w przypadku innych ofiar tragedii r贸wnie偶 by艂a dokumentacja sfa艂szowana. Czy instytucje pa艅stwa polskiego nie s膮 zainteresowane tak kluczow膮 dla dochodzenia wiedz膮? By膰 mo偶e prokuratura nie chce tego uczyni膰, gdy偶 zdaje sobie spraw臋 ze skali fa艂szerstw. Ma艂gorzata Wassermann skwitowa艂a ca艂膮 sytuacj臋 wstrz膮saj膮cymi s艂owami:

"Nigdy si臋 prawdopodobnie nie dowiecie czy oni prze偶yli t臋 katastrof臋 i ile minut lub godzin 偶yli po tej katastrofie i czy w zwi膮zku z tym by艂a im udzielana jakakolwiek pomoc".

Czy mo偶e by膰 bardziej ponury, bardziej wymowny obraz tego, co wydarzy艂o si臋 tamtego kwietniowego poranka w Smole艅sku?
W czwartkowej audycji w Radiu Maryja minister Antoni Macierewicz, szef Parlamentarnego Zespo艂u do spraw wyja艣nienia okoliczno艣ci tragedii 10 kwietnia, ujawni艂, 偶e zesp贸艂 jest w posiadaniu bardzo wielu 艣wiadectw naocznych 艣wiadk贸w, kt贸rzy potwierdzili, i偶 s艂u偶by medyczne jad膮c na miejsce katastrofy mia艂y informacj臋, 偶e nikt nie prze偶y艂.
Co艣 zupe艂nie nieprawdopodobnego i niespotykanego w cywilizowanym 艣wiecie: s艂u偶by medyczne przed przybyciem na miejsce, przed ogl臋dzinami ofiar ju偶 maj膮 informacj臋, 偶e nie ma kogo ratowa膰.

Kto stwierdzi艂 艣mier膰 96 os贸b w ci膮gu kilku minut?
Nie wiadomo, ale z raportu MAK wiemy, 偶e pierwsze zawiadomienie skierowane do s艂u偶b medycznych zosta艂o zg艂oszone 10 minut po zdarzeniu, za艣 pierwsza karetka dojecha艂a na miejsce po 17 minutach, pozosta艂e po 29 minutach. Dlaczego zwlekano a偶 tyle minut z powiadomieniem s艂u偶b medycznych, skoro na wie偶y od razu wiedziano o wypadku? Mo偶e obecny na miejscu Specnaz posiada艂 tego dnia specjalne uprawnienia, pozwalaj膮ce stwierdzi膰 zgon ofiar?
Jeden z by艂ych funkcjonariuszy BOR, pirotechnik major rezerwy Robert Trela w jednym z wywiad贸w powiedzia艂:

鈥濿ed艂ug oficjalnej wersji MAK samolot po zderzeniu z ziemi膮 przekr臋ci艂 si臋 na lew膮 stron臋. Zastanawiaj膮ce jest, dlaczego wi臋c wi臋kszo艣膰 cia艂 ofiar znalaz艂a si臋 po prawej stronie w stosunku do toru lotu?

Wiele cia艂 le偶y twarz膮 w b艂ocie, a zdj臋cia, kt贸re ogl膮da艂em, by艂y wykonane zaraz po katastrofie. Wyra藕nie wida膰 po nich, 偶e nikt tym osobom nie udzieli艂 pierwszej pomocy, tym samym nie sprawdzi艂, czy kto艣 prze偶y艂. A osoby ze zdj臋膰 wykonanych mi臋dzy godzin膮 11.30 a 14.52 nie zmieniaj膮 swojej pozycji. Zastanowi艂o mnie szczeg贸lnie jedno zdj臋cie, kt贸re znalaz艂o si臋 w Internecie.
Jest na nim osoba z nog膮, w kt贸rej utkwi艂 przedmiot przypominaj膮cy rurk臋. Jest ca艂a pokryta wysuszonym b艂otem, natomiast cz臋艣膰 nad pr臋tem jest zaczerniona. Wydaje mi si臋, 偶e rurka przebi艂a t臋tnic臋 udow膮. W tej kwestii powinien si臋 wypowiedzie膰 ekspert, bo je艣li wed艂ug za艂o偶e艅 MAK ta osoba zgin臋艂a natychmiast, to w jaki spos贸b krew znalaz艂a si臋 du偶o wy偶ej ni偶 miejsce urazu?鈥.

Nikt nawet tych os贸b nie stara艂 si臋 obr贸ci膰, by nie le偶a艂y twarz膮 w b艂ocie. Niekt贸rzy w takiej pozycji, ci臋偶ko ranni mogli si臋 zwyczajnie udusi膰, inni wykrwawi膰, ale wszystko wskazuje, 偶e tak w艂a艣nie mia艂o by膰 鈥 wersja 鈥瀢sie pagibli鈥 mia艂a by膰 obowi膮zuj膮ca, bez mo偶liwo艣ci korekty.
Ka偶dy, kto pami臋ta film ze strza艂ami i tajemniczymi zawiesiami, kt贸rego autentyczno艣膰 zosta艂a potwierdzona przez ABW i KGP, ma na ten temat swoje przemy艣lenia. Za prawdziwo艣ci膮 wydarze艅 rozgrywaj膮cych, w przeci膮gu 1鈥24 trwania nagrania, a kt贸rych wymowy wielu z nas si臋 domy艣la, przemawia fakt, i偶 do dnia dzisiejszego nie dotar艂y do Polski ani kamizelki kuloodporne , ani bro艅 funkcjonariuszy BOR poleg艂ych 10 kwietnia. Dlaczego tak si臋 dzieje? Cz臋艣ciowej odpowiedzi udzieli艂 przywo艂any wy偶ej major rezerwy:

鈥瀂e wzgl臋du na budow臋 kamizelki mo偶na przeanalizowa膰 ewentualne odkszta艂cenia jej struktur. A je偶eli jej u偶ytkownik by艂by w strefie dzia艂ania fali uderzeniowej, mo偶na stwierdzi膰 zmiany termiczne i ewentualnie zlokalizowa膰 mikro艣lady, jak r贸wnie偶 uszkodzenia mechaniczne. Jak najbardziej kamizelki mog膮 stanowi膰 istotny materia艂 dowodowy w sprawie. Oczywi艣cie, by potwierdzi膰 lub odrzuci膰 okre艣lone hipotezy.
Uszkodze艅 mechanicznych i termicznych nie da si臋 usun膮膰. Ca艂kiem inaczej jest w przypadku 艣lad贸w chemicznych鈥.

Kto m贸g艂 strzela膰? Atakuj膮cy, czy broni膮cy si臋? Mo偶e kto艣 odganiaj膮cy gapi贸w? Nie wiadomo, ale fakt braku do dnia dzisiejszego broni BORowc贸w jest wymowny.

Wiele os贸b 偶膮da dowodu, 偶e to nie by艂a zwyk艂a katastrofa, kto艣 pom贸g艂 temu samolotowi spa艣膰.
Czy zatem to, o czym wy偶ej napisa艂am nie jest w艂a艣nie takim dowodem?
Ka偶dy w膮tpi膮cy niech odpowie na pytanie: niezale偶nie od przyczyn technicznych ca艂ego zdarzenia, dlaczego nie ratowano tych ludzi? Dlaczego nawet nie sprawdzono, czy 偶yj膮, nikt nawet do nich nie podszed艂?

P.S
Zastanawiam si臋 te偶, co mia艂o na celu takie, a nie inne post臋powanie z cia艂ami ofiar, stworzenie wra偶enia ba艂aganu, zamieszania, czy nierzetelnego wykonania bada艅 po艣miertnych? By膰 mo偶e pomi臋dzy zmar艂ymi z powodu uraz贸w powsta艂ych na skutek rozpadu i upadku samolotu, chciano ukry膰 zmar艂ych w wyniku innych czynnik贸w, st膮d nie wykonano rzetelnych bada艅 wszystkim ofiarom, co by nie by艂o zbyt du偶ych r贸偶nic?

Polecam ni偶ej zamieszczone linki do zapoznania si臋 w ca艂o艣ci:

http://www.naszdziennik.pl/index.php?da ... d=po02.txt

http://www.naszdziennik.pl/index.php?da ... d=po23.txt

http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=28953

http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=28954
W艂a艣nie - kto stwierdzi艂 Ich 艣mier膰 w ci膮gu kilku - kilkunastu minut?
S艂u偶by medyczne i stra偶 zawiadomiono o 8.51, a wi臋c dopiero 10 minut po wypadku, ale ju偶 w tym zawiadomieniu podano im, 偶e "wsie pagibli". Kto to stwierdzi艂?
Specnaz? Wszystko na to wskazuje. Oni nie tyle sprawdzali, czy kto艣 prze偶y艂, ale czy aby na pewno nikt nie prze偶y艂. Jak bowiem inaczej wyt艂umaczy膰 brak akcji ratunkowej?
To jest barbarzy艅stwo.
Pozdrawiam
MARTYNKA
http://martynka78.salon24.pl/379443,smi ... na-zagadek

_________________
Image
Jestem Polakiem i nie lubi臋 by膰 oszukiwany !

W艂a艣nie wyrejestrowa艂em telewizor, bojkotuj臋 te pseudo informacje mainstreamowe.
Inaczej si臋 nie da 偶y膰.


G贸ra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: "Katastrofa"samolotu z Prezydentem RP nad Smolenskiem Tu154M
PostWys艂any: 08 Sty 2012, 22:15 
Offline
Awatar u偶ytkownika

Do艂膮czenie: 30 Kwi 2009, 15:36
Posty: 956
Miejscowo艣膰: Bydgoszcz
Seremet leci 艣wi臋towa膰 do Moskwy

Prokurator generalny Andrzej Seremet jest najwyra藕niej zadowolony z post臋p贸w w 艣ledztwie smole艅skim, skoro pierwszy raz od maja zesz艂ego roku, wybiera si臋 do Moskwy nie w zwi膮zku z katastrof膮, ale na huczne obchody 290-lecia prokuratury rosyjskiej
- Prokurator Seremet wylatuje do Moskwy w 艣rod臋 na zaproszenie stoj膮cego na czele rosyjskiej prokuratury Jurija Czajki, wyjazd ma zwi膮zek z obchodami 290-lecia prokuratury rosyjskiej, ale polski prokurator generalny podczas spotkania z rosyjskimi prokuratorami poruszy temat realizacji polskich wniosk贸w o pomoc prawn膮 w 艣ledztwie smole艅skim - poinformowa艂 rzecznik prasowy Prokuratury Generalnej Mateusz Martyniuk.

Doda艂, 偶e Seremet zapyta tak偶e o stopie艅 zaawansowania rosyjskiego post臋powania dotycz膮cego katastrofy. B臋dzie o tym rozmawia艂 z Czajk膮 oraz szefem Komitetu 艢ledczego Federacji Rosyjskiej Aleksandrem Bastrykinem.

Niedawno Seremet oceni艂, 偶e oba polskie 艣ledztwa "s膮 bli偶ej uko艅czenia ni偶 dalej". Perspektyw臋 ich trwania okre艣li艂 na "mniej wi臋cej rok". Strona polska czeka na przechowywane w Moskwie orygina艂y "czarnych skrzynek" Tu-154M oraz znajduj膮cy si臋 w Smole艅sku wrak samolotu. Strona rosyjska wskazywa艂a wielokrotnie, 偶e zar贸wno "czarne skrzynki" jak i wrak maszyny s膮 dowodami r贸wnie偶 w 艣ledztwie prowadzonym przez Komitet 艢ledczy FR i zgodnie z procedurami powinny pozosta膰 na terytorium Rosji do ko艅ca rosyjskiego post臋powania.

"Nie s膮dz臋, aby ta wizyta by艂a prze艂omowa w kwestii wraku. Do tej pory wielokrotnie o to si臋 zwraca艂em i wielokrotnie otrzyma艂em odpowied藕, 偶e b臋dzie to mo偶liwe dopiero po zako艅czeniu post臋powania rosyjskiego" - zastrzega艂 w mediach Seremet.


Kopacz zostawi艂a wrak w Rosji

Zgodnie z prawem, wrak ju偶 dawno powinien by膰 w Polsce, ale na pozostawienie go w Rosji zgodzi艂a si臋 Ewa Kopacz, kt贸ra sta艂a na czele polskiej delegacji podczas spotkania z rosyjskim premierem Putinem. Spotkanie, kt贸re odby艂o si臋 w Moskwie 13 kwietnia 2010 roku, zadecydowa艂o o przebiegu 艣ledztwa w sprawie katastrofy smole艅skiej. Pokaza艂o te偶, bierno艣膰 strony polskiej. Stoj膮ca na czele naszej delegacji Ewa Kopacz, niczym pokorne ciel臋, zgadza艂a si臋 na wszystko co zaproponowa艂 premier Putin, oddaj膮c 艣ledztwo w jego r臋ce. Wiemy to dzi臋ki stenogramom z tego spotkania. Wynika z nich tak偶e, 偶e chocia偶 mi臋dzynarodowe organizacje i eksperci zaoferowali swoj膮 pomoc przy 艣ledztwie, to MAK te propozycje odrzuci艂, a polski rz膮d nie zaprotestowa艂.

Rodziny ofiar smole艅skiej katastrofy okre艣li艂y zachowanie Kopacz - przedstawiciela polskiego rz膮du na naradzie - jako skandaliczne.

- Nie mamy wraku, nie mamy czarnych skrzynek, nie mamy kluczowych dowod贸w. Mamy za to spolegliw膮 postaw臋 polskich w艂adz, o czym mo偶na si臋 przekona膰 czytaj膮c stenogram z narady 13 kwietnia 2010 , kt贸ry jest na stronie premiera Putina - stwierdzi艂a Andrzej Melak, brat szefa Komitetu Katy艅skiego Stefana Melaka, kt贸ry zgin膮艂 w smole艅skiej katastrofie.
Rzecznik PG zaznaczy艂 jednak wyra藕nie, 偶e przysz艂otygodniowa wizyta jest zwi膮zana z rocznic膮 utworzenia rosyjskiej prokuratury i ma charakter kurtuazyjny. Dlatego nie jest przewidziane podpisywanie 偶adnych um贸w prawnych ze stron膮 rosyjsk膮. Prokuratura rosyjska to organ przeprowadzaj膮cy m.in. 艣ledztwo w sprawie mordu polskich oficer贸w w Katyniu.

W pi艣mie z 9 kwietnia 2010 roku, do rosyjskiego Stowarzyszenia "Memoria艂" G艂贸wna Prokuratura Wojskowa Federacji Rosyjskiej stwierdzi艂a, 偶e nie ma mowy o rehabilitacji ofiar i wznowieniu 艣ledztwa w sprawie zbrodni katy艅skiej. Z pisma wynika艂o, 偶e Stalin nie zosta艂 uznany za odpowiedzialnego za zbrodni臋 katy艅sk膮, a obwiniono jedynie funkcjonariuszy NKWD, kt贸rzy przekroczyli swoje uprawnienia. Wed艂ug rosyjskich 艣ledczych nie ma dowod贸w, 偶e ka偶dy z polskich oficer贸w zosta艂 rozstrzelany, czemu przecz膮 zgromadzone dowody.

Polski IPN w 2004 roku prowadzi 艣ledztwo w sprawie zbrodni ludob贸jstwa pope艂nionego na polskich je艅cach wojennych. Wed艂ug polskich 艣ledczych motywem dzia艂ania sprawc贸w wydaj膮cych polecenie z 5 marca 1940 roku (rozkaz Stalina rozstrzelania polskich je艅c贸w) by艂a likwidacja obywateli polskich z powodu ich przynale偶no艣ci narodowo艣ciowej, co mia艂o zapobiec w przysz艂o艣ci odrodzeniu, w oparciu o ich potencja艂 intelektualny, polskiej pa艅stwowo艣ci.
http://niezalezna.pl/21450-seremet-leci ... -do-moskwy
Jest co 艣wi臋towa膰

Rosyjska prokuratura ma wiekopomne zas艂ugi wobec Polski liczone w tysi膮cach szubienic, katowni, wi臋zie艅 i miejsc zsy艂ek. Jej klientami byli praktycznie wszyscy bohaterowie narodowi przez dwa wieki. Czekamy na udzia艂 naszych przedstawicieli w obchodach rocznic powstania NKWD, Gestapo, UPA i innych r贸wnie zas艂u偶onych dla polskich s膮siad贸w instytucji.
miko

_________________
a 艣wiat milczy

Parlament Europejski milczy, NATO milczy, ONZ milczy, USA milcz膮, Mi臋dzynarodowa Fundacja Praw Cz艂owieka milczy ...


ImageImage
Uwaga! Bojkot 鈥濺zepy鈥 za zwolnienie Gmyza
Podczas katastrofy- twardego l膮dowania- samoloty nie rozpadaj膮 si臋 na 100000 cz臋艣ci.W Smole艅sku ma zastosowanie Prawo Tuska/Putina, a nie Newtona.
czy Tusk by艂 agentem STASI, BND i SB o kryptonimie "Oscar"?
czy Bronis艂aw Komorowski to TW "Litwin" (WSI)?
czytaj w necie...


G贸ra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: "Katastrofa"samolotu z Prezydentem RP nad Smolenskiem Tu154M
PostWys艂any: 09 Sty 2012, 08:45 
Offline
Awatar u偶ytkownika

Do艂膮czenie: 30 Kwi 2009, 15:36
Posty: 956
Miejscowo艣膰: Bydgoszcz
Po co jedzie Seremet do Moskwy

Prokurator generalny Andrzej Seremet zawi贸d艂 - pisze Jerzy Jachowicz na swym blogu w portalu stefczyk.info. - Dziennikarz wyra偶a swe przekonanie, i偶 za prokuratorskimi zarzutami wobec czo艂owych polityk贸w PiS kryj膮 si臋 polityczne akcje kierowane z najwy偶szego szczebla rz膮dowego. Wszystko wskazuje na to, 偶e A. Seremet jest cz艂owiekiem, kt贸ry potulnie wype艂nia oczekiwania obozu w艂adzy.

Jerzy Jachowicz podaje w dw贸ch notkach (z 21 grudnia 2011r. i z 08 stycznia br.) kilka przyk艂ad贸w takich dzia艂a艅 instytucji podleg艂ej Seremetowi. Przewijaj膮 si臋 nazwiska: Zbigniew Ziobro, Mariusz Kami艅ski, Jaros艂aw Kaczy艅ski i Antoni Macierewicz. Politycy ci podlegaj膮 najrozmaitszym, nieprawdopodobnym oskar偶eniom oraz ci膮g艂ym i wielogodzinnym przes艂uchaniom.. R贸wnocze艣nie jest prokurator generalny bardzo 艂agodny w stosunku do cz艂onk贸w Platformy, tak wi臋c nikt nie poni贸s艂 najmniejszych konsekwencji prawnych w zwi膮zku z afer膮 hazardow膮.

"Najczarniejszy obraz Andrzeja Seremeta wy艂ania si臋 jednak ze sprawy smole艅skiej. (...) W ci膮gu ponad p贸艂tora roku nie zrobi艂 on nic, co mia艂oby 艣wiadczy膰 o jego samodzielno艣ci w podejmowaniu decyzji" - podsumowuje autor.

W 艣rod臋 11 stycznia prokurator pojedzie do Moskwy, by uczestniczy膰 w uroczysto艣ci 290-lecia prokuratury rosyjskiej. Rzecznik prasowy PG poinfirmowa艂 wczoraj, i偶 Andrzej Seremet spotka si臋 z szefem rosyjskiej prokuratury Jurijem Czajk膮 oraz szefem Komitetu 艢ledczego Federacji Rosyjskiej Aleksandrem Bastrykinem. Wizyta b臋dzie okazj膮 do rozm贸w o 艣ledztwach w sprawie katastrofy smole艅skiej - m贸wi rzecznik. - Seremet poruszy temat realizacji polskich wniosk贸w o pomoc prawn膮 i zapyta r贸wnie偶 o stopie艅 zaawansowania rosyjskiego post臋powania dotycz膮cego katastrofy.

Czy mo偶emy spodziewa膰 si臋 prze艂omu w 艣ledztwie po tej wizycie? Mo偶e inaczej: czy mo偶emy si臋 czegokolwiek spodziewa膰? - Andrzej Melak, brat tragicznie zmar艂ego w katastrofie Stefana Melaka, m贸wi wprost:

"Trudno spodziewa膰 si臋 rewelacji po tej wizycie. My艣l臋, 偶e jest to zas艂ona dymna dla polskiego spo艂ecze艅stwa. (...) M贸wi si臋 o niezale偶nej prokuraturze, ale to cynizm. Wszystkie sznurki w 艣ledztwie smole艅skim s膮 w r臋ku premiera" (stefczyk.info).

Na stronie wPolityce.pl czytamy: "Mo偶na podejrzewa膰, 偶e wszystko sko艅czy si臋 jak do tej pory. B臋dzie komunikat o post臋pie we wzajemnej wsp贸艂pracy, o kolejnych obiecanych dokumentach wartych funta k艂ak贸w lub jeszcze mniej, o zrozumieniu polskich potrzeb przez rosyjsk膮 stron臋".
http://zygmuntbialas.salon24.pl/379617, ... -do-moskwy

_________________
a 艣wiat milczy

Parlament Europejski milczy, NATO milczy, ONZ milczy, USA milcz膮, Mi臋dzynarodowa Fundacja Praw Cz艂owieka milczy ...


ImageImage
Uwaga! Bojkot 鈥濺zepy鈥 za zwolnienie Gmyza
Podczas katastrofy- twardego l膮dowania- samoloty nie rozpadaj膮 si臋 na 100000 cz臋艣ci.W Smole艅sku ma zastosowanie Prawo Tuska/Putina, a nie Newtona.
czy Tusk by艂 agentem STASI, BND i SB o kryptonimie "Oscar"?
czy Bronis艂aw Komorowski to TW "Litwin" (WSI)?
czytaj w necie...


G贸ra
 Profil  
 
Wy艣wietl posty z poprzednich:  Sortuj wed艂ug  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 3684 posty(贸w) ]  Id藕 do strony Poprzednia  1 ... 215, 216, 217, 218, 219, 220, 221 ... 369  Nast臋pna


Kto jest na forum

U偶ytkownicy przegl膮daj膮cy to forum: Google [Bot] oraz 7 go艣ci


Nie mo偶esz zak艂ada膰 nowych temat贸w na tym forum
Nie mo偶esz odpowiada膰 w tematach na tym forum
Nie mo偶esz edytowa膰 swoich post贸w na tym forum
Nie mo偶esz usuwa膰 swoich post贸w na tym forum
Nie mo偶esz dodawa膰 za艂膮cznik贸w na tym forum

Skocz do:  
cron

Wszystkie prawa zastrze钮one - Gra na Gie艂dzie.

Szablon stworzony przez WebGood.

Forum oparte o silnik phpBB.

Tre艣ci zawarte na tej stronie ( tj. www.granagieldzie.pl ) s膮 tylko i wy艂膮cznie wyrazem osobistych pogl膮d贸w autora analiz i komentarzy ( w艂膮cznie z sygna艂ami systemu ) i nie stanowi膮 "rekomendacji" w rozumieniu przepis贸w Rozporz膮dzenia Ministra Finans贸w z dnia 19 pa藕dziernika 2005 r. w sprawie informacji stanowi膮cych rekomendacje dotycz膮ce instrument贸w finansowych, lub ich emitent贸w (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Korzystanie z serwisu/portalu oznacza akceptacje wy钮ej wymienionej informacji.