Gra na Gieldzie.pl - Forum gieldowe - gielda,trader,forex,analizy
http://www.granagieldzie.pl/

"Katastrofa"samolotu z Prezydentem RP nad Smolenskiem Tu154M
http://www.granagieldzie.pl/viewtopic.php?f=34&t=297
Strona 216 z 369

Autor:  rosmar [ 28 Gru 2011, 19:13 ]
Temat postu:  Re: "Katastrofa"samolotu z Prezydentem RP nad Smolenskiem Tu154M

Wypadek Tu-134 w Kirgistanie 28.12.2011


Dramatyczne lądowanie pasażerskiego Tu-134

Co najmniej 31 osób, w tym dzieci, zostało rannych podczas lądowania pasażerskiego Tu-134 na lotnisku w mieście Osz, na południu Kirgistanu - informuje agencja AP. Według AP, samolotem leciało 95 pasażerów i sześcioro członków załogi.

Jak podają agencje, problemy rozpoczęły się podczas podchodzenia do lądowania. Samolot uderzył w pas startowy, przewrócił się na bok, łamiąc skrzydło, a następnie słychać było głośny wybuch. AP podaje, że tupolew stanął w płomieniach.

Według wstępnych informacji w wypadku nikt nie zginął. Kirgiski minister zdrowia Kubatbek Boronov poinformował, że 17 osób ze wszystkich 31 rannych zostało przewiezionych do szpitali. Zdaniem ministra, większość obrażeń jest niegroźna.

Według agencji, pozostałych pasażerów udało się bezpiecznie ewakuować. Pożar został szybko opanowany.

Nie wiadomo dokładnie, co było przyczyną katastrofy. Samolot wyleciał ze stolicy Kirgistanu, Biszkeku. Jak podaje serwis "Vestnik Kavkaza", maszyna należała do linii Kirgistan Air.
http://wiadomosci.wp.pl/gid,14119972,gp ... leria.html





Nie rozpadł się na milion kawałków??? Dziwne.


Fajne zdjęcie -lądował na "grzbiecie" mimo wszystko masakry niema! Dlaczego nasz rządowy zamienił się w miazgę mimo że nie lądował na betonie tylko na torfowisku , gdzie sa ci wszyscy fizycy i specjaliści którzy przekonywali ,że masakra w Smoleńsku była winą odwrócenia się na "grzbiet" i cięższe podwozie i luki bagażowe zmiażdzyły 100% pasażerów? Jaką teraz teorię wymyślicie ? Prędkość , stalowa wzmocniona ruska brzoza o wysokości 30 metrów ? Nasz tupolew był specjalnie wzmocniony , zwłaszcza loża prezydencka nie miał prawa się nawet złamać przy tej wysokości i prędkości. Ten dzisiejszy samolocik to w porownaniu do rządowego naszego tutka to tylko papierowa zabawka - mimo wszystko wszyscy żyją,mimo odwrócenia się i walnięcia w beton!!

adgam [8 minut temu]

Jak to możliwe, że samolot rozbił się na betonowym pasie, wywrócił się na grzbiet i jest w jednym kawałku i ludzie przeżyli. W katastrofie smoleńskiej "zaczepił " o brzózkę i spadł na miękkie podłoże i wszyscy zginęli, a samolot rozleciał się na kawałki. Coraz bardziej śmierdzi ten wątek. My Polacy chcemy wiedzieć dlaczego Nasz Prezydent zginął i bez kłamstw-co było tego powodem. Zginęło tylu wspaniałych ludzi, czy nikogo to nie wzrusza ? Nie ma znaczenia z jakiej byli partii, byli ludźmi kochanymi przez bliskich i im należy się szacunek i prawda .

Marek [pół godziny temu]

Zwracam uwagę, że ten samolot uderzył w TWARDY grunt (chyba zmrożony skoro leży tam trochę śniegu) a nie pacnął w błoto - i jakoś (CUDA JAKIEŚ ???) JEST PRAKTYCZNIE W JEDNYM DUŻYM KAWAŁKU. KŁAMSTWO MA KRÓTKIE NOGI

z boku [3 godziny temu]

TU-134 uderzyl w pas startowy i nie rozpadl sie w pyl? I zywych nie dobijano? Cos tu nie gra, pewnie ich piloci nie potrafia popelniac "bledow pilota"! Widac nie wazne czym kto leci tylko kogo przewozi ... no ale Kirigistan to nie Smolensk a i ladowania nie wspomagal oficer z Moskwy ... no i ryzy nie mial w tym interesu ...

STAN [pół godziny temu]

Z NASZEGO SAMOLOTU JAK UDERZYŁ DRZEWKO ZOSTAŁA KLUPA ZŁOMU I 96 OFIAR !!!

~AK [2 godziny temu]

O, spadł na plecy i ktoś przeżył??

Załącznik:
KirgistanTu134.jpg
KirgistanTu134.jpg [ 29.24 KiB | Obejrzany 11085 razy ]


Załącznik:
KirgistanTu134a.jpg
KirgistanTu134a.jpg [ 46.1 KiB | Obejrzany 11112 razy ]


Załącznik:
KirgistanTu134b.jpg
KirgistanTu134b.jpg [ 37.63 KiB | Obejrzany 11061 razy ]


http://www.altair.com.pl/start-7223




widocznie w Smoleńsku błoto jest twardsze od betonu skoro nasz rozpylił sie na drobne kawałeczki

I co media Kirgistanu nie podawały parę minut PO katastrofie "wsie pagibli" nie ma po co nawet przeszukiwać miejsca katastrofy bo nikt nie mógł tego przeżyć.No ale tam nie leciał prezydent z małżonką i wszyscy dowódcy sił zbrojnych - więc akcja ratownicza jednak się odbyła.



Cisza
W żadnych łżemediach o tym ani słowa. Pewnie dlatego że nie było tytanowej brzozy i jakoś wszyscy przeżyli.
To kolejny bardzo dobry przykład, po TU-204, który podałeś jako ilustrację dziwnych katastrof, z której tą najdziwniejszą i niestety najtragiczniejszą jest ta z 10.04.10. I nic się nie dzieje. Lemingi niczego nie dostrzegają a zdrajcy są pewni siebie. Pozdrawiam.
nadużycie link skomentuj
Mirek
http://acontrario.nowyekran.pl/post/458 ... kirgistani

Autor:  Beti [ 28 Gru 2011, 20:15 ]
Temat postu:  Re: "Katastrofa"samolotu z Prezydentem RP nad Smolenskiem Tu154M

nie miał bombek na pokładzie?

Autor:  lis [ 28 Gru 2011, 20:26 ]
Temat postu:  Re: "Katastrofa"samolotu z Prezydentem RP nad Smolenskiem Tu154M

Premierze D. Tusk: Do dupy z takim państwem! Do dupy z takim premierem. Do dupy z takimi ministrami!, do dupy z oszustką Kopacz!
antysalon, 28 grudnia, 2011 - 18:02


Do dupy! To nie moje słowa, ale podpisuję się się pod nimi!
Do dupy z Tuskiem! Do dupy lek. ogólnym śmierć czyli Ewą Kopacz! Do dupy z Arłukowiczem, który zagnał do apteki tysiące schorowanych Polaków w wielogodzinne kolejki!
Dp dupy z wami szuje III RP!
Do dupy!
a dalej cytuję za w Polityce.pl :

"na ostatnim posiedzeniu parlamentarnego zespołu badającego katastrofę TU-154M wypowiedź Stanisława Zagrodzkiego, kuzyna Ewy Bąkowskiej, która zginęła w Smoleńsku.

W pełnych goryczy słowach pan Stanisław mówił m.in. o kłamstwie Ewy Kopacz dotyczącym rzekomego przekopywania ziemi na miejscu tragedii. Jak ujawnił, pierwszy raz tę kłamliwą wersję usłyszał w Moskwie we wtorek, 3 dni po katastrofie, od polskiego prokuratora:

Rodzi się pytanie, co robiły służby dyplomatyczne i służby wywiadu – polskiego wywiadu – i kto przekazywał takie – przepraszam za wyrażenie - bzdury do ludzi, którzy siedzieli w Moskwie. Wydaje się, że zabezpieczenie terenu z pozycji polskich urzędników i polskich służb dyplomatycznych i polskich służb wywiadu było kolokwialnie rzecz ujmując – do dupy. I powiem to wprost jeszcze raz – doi dupy!

To był pierwszy obraz, w którym mogę powiedzieć, że państwo absolutnie nie zdało egzaminu i to jest pierwszy raz, kiedy mogę powiedzieć publicznie, że nie mogę zrozumieć, dlaczego tak to wszystko funkcjonowało.

Stanisław Zagrodzki zwrócił uwagę na skandaliczne zaniedbania przy opisie miejsca katastrofy, na fundamentalne braki w dokumentacji zdjęciowej. A także na zignorowanie przez śledczych ważnych świadków, jakimi mogły być rodziny identyfikujące w Moskwie ofiary katastrofy.

Czy prokuratura kpi czy prokuratura pyta o prostą drogę? Jeżeli wracamy z Moskwy – my, którzy identyfikowaliśmy swoich bliskich – czy prokuratura w swoim natłoku pracy nie powinna najpierw nas wezwać natychmiast na przesłuchanie w roli świadków, byśmy rzetelnie, póki cokolwiek pamiętamy, opisali, co żeśmy tam robili? Nie zrobiono tego. Do dnia dzisiejszego się dziwię, dlaczego. Czy ja musiałem sobie pisać to na własnym blogu, żeby mi to z głowy nie wyfrunęło, odtwarzając sobie na podstawie telefonów i listy połączeń? Czy tak funkcjonuje prokuratura, która rzekomo działa profesjonalnie?

(…)

Proszę mi nie opowiadać, że prokuratura polska i polskie służby dyplomatyczne, polskie służby wywiadu spełniły swoje zadanie. Do dupy z takim państwem! Państwo nie chroni nas jako obywateli, nie chroni tych, którzy zginęli i nie będzie chronić.

Pan Stanisław przypomniał także do dziś nie wyjaśnioną sprawę fałszerstwa stenogramu sejmowego wystąpienia minister zdrowia Ewy Kopacz mówiącej o przekopywaniu smoleńskiej ziemi.

Proszę sobie porównać wypowiedź pani minister z ambony i proszę sobie porównać retusz, jaki dokonano w stenogramach sejmowych. To umożliwiło dalsze mataczenie pani minister w zakresie tego, że kopano tylko tam, gdzie znaleziono szczątki. Bzdura! Bo ona tak nie mówiła publicznie. To jakie ja mam mieć jako obywatel możliwości wiary w to, ze czytając stenogram po miesiącach jest on prawdziwy? Czy ja musze się bawić w śledczego i sprawdzać, co zapisała taśma filmowa i magnetofonowa? Tak wygląda polskie państwo. I tak wygląda niestety praca polityków również w Sejmie, ponieważ się państwo nie kontrolujecie wzajemnie. To powinien być wyciągnięty element i zrobiony z tego wielki skandal, że ktoś dopuszcza się retuszu stenogramów ministra Rzeczpospolitej, który po prostu jawnie, publicznie, po chamsku oszukuje nas wszystkich i rodziny."

pzdr
http://niepoprawni.pl/blog/162/premierz ... imi-minist


Do dupy z takim państwem - Stanisław Zagrodzki na posiedzeniu komisji ws. Smoleńska

Autor:  lis [ 28 Gru 2011, 21:27 ]
Temat postu:  Re: "Katastrofa"samolotu z Prezydentem RP nad Smolenskiem Tu154M

CSI 2010 - Dziwna szpula (Smoleńsk 2010 - koment muzyczny)


Autor:  Fakty Smoleńsk [ 28 Gru 2011, 21:51 ]
Temat postu:  Re: "Katastrofa"samolotu z Prezydentem RP nad Smolenskiem Tu154M

Ale się Klich spocił :) Prawie jak Drzewiecki i Chlebowski :)

porozumienie Polsko-Rosyjskie w sprawie badania katastrof lotniczych z 1993 roku - z godnością przez Klicha zamilczane !!!

Minister obrony narodowej Bogdan Klich odpowiedział na słowa posła Antoniego Macierewicz wygłoszone podczas posiedzenia połączonych komisji sejmowych dotyczącego sprawozdania z prac polskich organów państwowych w związku z katastrofą TU 154M 10 kwietnia 2010 r...



A. Maciereiwcz - podsumowanie posiedzenia komisji ws. katastrofy Tu-154
Specjalne posiedzenie połączonych komisji sejmowych ws. katastrofy Tu-154 - 18 stycznia 2011.

Autor:  Admin [ 30 Gru 2011, 22:27 ]
Temat postu:  Re: "Katastrofa"samolotu z Prezydentem RP nad Smolenskiem Tu154M

Image

Analiza - Inwigilacja za Smoleńsk...
Image

Inwigilacja (od łac. invigilare- czuwać nad czymś) - ogólnie: określenie zespołu czynności stosowanych do śledzenia (monitorowania) zachowań ludzi.

Stosowana jest m.in. w państwach o ustroju politycznym totalitarnym, jako narzędzie do ingerowania w życie prywatne obywateli, a także dyskretny (tajny) nadzór nad osobą, grupą, organizacją, poprzez systematyczną obserwację agentów (tzw. „wtyczki”) np. policję, służby specjalne lub prywatnego detektywa.

Inwigilacja elektroniczna rozwija się w państwach demokratycznych, głównym promotorem jej rozwoju są Stany Zjednoczone, które tłumaczą swoje działania za konieczne w celu zwalczania terroryzmu. Rozmowy telefoniczne, transfer danych poprzez Internet, maile, transmisja satelitarna mogą być monitorowane przez automatyczne systemy nasłuchu. Przykładem takiego systemu może być amerykański Echelon, który swoim zasięgiem obejmuje znaczną część globu.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Inwigilacja


Dziennikarze byli inwigilowani za Smoleńsk. "Śledczy obchodzili prawo"

Cytuj:
2011-12-29 07:09:51, aktualizacja: 2011-12-29 07:51:11
- Organy ścigania kolejny raz próbowały ustalić nazwiska informatorów dziennikarzy. Wojskowa Prokuratura nie widzi w tym nic złego - ujawnia "Rzeczpospolita"
Inwigilacja Macieja Dudy z Tvn24.pl i Cezarego Gmyza z "Rzeczpospolitej" to kolejny przypadek sięgania po billingi dziennikarzy, by ustalić tożsamość ich informatorów. Sprawa związana jest z odsunięciem od śledztwa smoleńskiego prokuratora Marka Pasionka. Jego przełożeni z prokuratury wojskowej podejrzewali go o przekazywanie tajemnic postępowania mediom oraz funkcjonariuszom amerykańskich służb specjalnych. Zarzutów mu jednak nie postawiono, a sprawę niedawno umorzono. Z akt postępowania wynika jednak, że prokurator wojskowy kpt.Łukasz Jakuszewski zażądał od operatorów telefonicznych wykazu wszystkich połączeń wymienionych dziennikarzy od 30 kwietnia do 15 listopada 2010 roku. Zwrócił się także o wykaz i treść wszystkich wysłanych i otrzymanych przez dziennikarzy esemesów. "To prowadzi do złamania tajemnicy dziennikarskiej" - mówi dr Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Przypomina, że to już kolejna taka sprawa. "Sięganie po billingi to obejście prawa, które zabrania przesłuchiwania dziennikarza w celu ustalenia tożsamości jego informatora. A żądanie treści esemesów to naruszenie tajemnicy korespondencji. O takich rzeczach może decydować wyłącznie sąd, a daje się wyraźnie zauważyć eskalację ingerowania w tajemnicę dziennikarską w sposób niedopuszczalny w demokratycznych państwach prawa" - uważa mecenas Jacek Kondracki, pełnomocnik Gmyza.
Dziennikarze, których kontakty zostały poddane inwigilacji, zamierzają złożyć zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przekroczenia uprawnień przez prokuraturę wojskową. Problemu nie widzi prokurator odpowiadający za to postępowanie. Płk Mikołaj Przybył z Wojskowej Prokuratury Okręgowej twierdzi, że prawo nie zostało złamane, a z billingów dziennikarzy śledczy mogą korzystać. "Nie jest to obejście prawa. To moim zdaniem nadinterpretacja" - zapewnia Przybył.
http://www.polskatimes.pl/artykul/48813 ... ytaj_dalej

Mecenas Hambura pyta o swoje bilingi

Image
Cytuj:
Mecenas Stefan Hambura, pełnomocnik części rodzin ofiar smoleńskich, wysłał do Prokuratora Generalnego wniosek o udostępnienie informacji, czy podczas któregokolwiek śledztwa wystąpiono o jego bilingi.

Mecenasa Hamburę zaniepokoiły informacje o sprawdzaniu przez śledczych bilingów niektórych dziennikarzy zajmujących się okolicznościami katastrofy smoleńskiej. I wysłał dzisiaj wniosek do prokuratora generalnego Andrzeja Szeremeta, w którym domaga się informacji, czy podobne praktyki stosowano wobec niego.


„Czy polska prokuratura jakiegokolwiek szczebla, także prokuratura wojskowa, w związku z jakąkolwiek prowadzoną przeze mnie jako adwokata sprawą wystąpiła lub występuje do operatorów telefonii komórkowej i/lub stacjonarnej w Polsce i/lub w Niemczech o udostępnienie moich billingów i/lub treści esemesów” - napisał mecenas Hambura w piśmie, które opublikował na swoim blogu. – „Podkreślam, że wniosek mój dotyczy wszystkich prowadzonych przeze mnie spraw, nie tylko Tragedii Smoleńskiej i Mniejszości Polskiej w Niemczech”.

”Czy polska prokuratura jakiegokolwiek szczebla, także prokuratura wojskowa, posiada w związku z jakąkolwiek prowadzoną przeze mnie jako adwokata sprawą billingi i/lub treści esemesów operatorów telefonii komórkowej i/lub stacjonarnej w Polsce i/lub w Niemczech, nawet jeżeli nie występowała o nie” – dopytuje prawnik na co dzień mieszkający w Niemczech i dlatego zaznaczył, że z podobnym wnioskiem zwrócił się do właściwych organów na terenie RFN.http://niezalezna.pl/21006-mecenas-hamb ... je-bilingi


http://kopalniawiedzy.pl/inwigilacja-da ... tryny,8285

Autor:  Admin [ 30 Gru 2011, 22:40 ]
Temat postu:  Re: "Katastrofa"samolotu z Prezydentem RP nad Smolenskiem Tu154M

Inwigilacja za Smoleńsk c.d.
Image

Witam,cytat z wyborcza.pl i główny bohater mojej analizy Urząd Komunikacji Elektronicznej


Hossa na billingi
Cytuj:
Służby, prokuratury i sądy coraz bardziej nas inwigilują. Liczba ich pytań o billingi i podobne dane wyniosła w zeszłym roku aż 1 mln 400 tys. Rok wcześniej lekko przekroczyła milion
- Po co rząd się krępuje procedurami, niech przeforsuje, że billingi wszystkich mają być dostępne dla policji i służb - ironizuje Adam Bodnar z zarządu Fundacji Helsińskiej.

Informacje o tzw. retencji danych zbiera od firm telekomunikacyjnych Urząd Komunikacji Elektronicznej. Po raz pierwszy zrobił to w 2009 r. Pytań policji, służb, prokuratury, sądów o numery abonentów, billingi, numery IP komputerów, dane pozwalające lokalizować użytkowników komórek na podstawie logowania do tzw. stacji bazowych (BTS) itp. było wtedy 1 mln 60 tys. Kilka razy więcej niż w innych państwach UE.

Z najnowszej informacji UKE wynika, że w 2010 r. służby, policja, prokuratury i sądy pobiły rekord. Pozyskały od operatorów telekomunikacyjnych aż 1,4 mln takich danych. O 32 proc. więcej niż rok wcześniej!

Z informacji wynika też, że dopiero w 2010 r. "poprawiła się wiarygodność" przekazywanych urzędowi danych. Bo informacje złożyli też średni i mali przedsiębiorcy - w sumie 262 podmioty. Do 17 największych firm świadczących usługi telekomunikacyjne dla od kilkuset do kilku milionów abonentów - takich jak TP SA, PTK Centertel, PTC czy Polkomtel SA - wpłynęło 1 397 336 (99,87 proc.) pytań o dane abonentów, billingi itp. Odmówiono odpowiedzi na 16 623.

Służby i policja, by pozyskać proste dane, np. o użytkowniku numeru, czy wykaz połączeń, nie muszą się specjalnie starać. Prawo daje im automatyczny dostęp do większości danych. Funkcjonariusze na potęgę logują się do systemów im to umożliwiających. Mają wdzięczne nazwy: "Finezja", "Poezja" czy "Pismak".

Czy ta ostatnia nazwa jest przypadkowa?

"Gazeta" ujawniała, że w latach 2005-07 ABW, policja i CBA zbierały dane o połączeniach telefonicznych dziesięciorga dziennikarzy od "Gazety" przez RMF FM po "Rzeczpospolitą". Wykaz znaleźliśmy w umorzonym śledztwie Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze dotyczącym nielegalnego podsłuchiwania Wojciecha Czuchnowskiego z "Gazety".

Billing plus lokalizacja użytkownika prowadzić mogą wprost do odkrycia informatora, a dziennikarskie źródła chroni tajemnica.

W opinii Fundacji Helsińskiej służby, sięgając po billingi, dążyły do złamania tajemnicy dziennikarskiej.

Z informacji UKE wynika, że Polska, realizując dyrektywę europejską o retencji danych, wyszła poza jej przepisy. Operatorzy telekomunikacyjni np. gromadzą (i udostępniają policji oraz innym służbom) nie tylko informacje o logowaniu do BTS-ów, ale też dane "identyfikujące wiązkę i zasięg roboczy anteny" stacji. Umożliwia to śledzenie użytkowników komórek w ruchu.

Prokurator generalny Andrzej Seremet uznał sięganie przez służby po billingi dziennikarzy i dane lokalizujące ich rozmówców za "rodzaj kontroli operacyjnej". Mówił, że to sąd powinien mieć nad tym kontrolę. Ale sama prokuratura nie ma narzędzi (systemu informatycznego) do monitorowania skali pozyskiwanych przez nią danych.

Wojciech Czuchnowski wywalczył przed sądem status pokrzywdzonego w zielonogórskim śledztwie. Za dwa tygodnie sąd rozpatrzy jego zażalenie na umorzenie tego śledztwa. O to samo walczy Maciej Duda, dziś w TVN24.pl. Prokuratura wszczęła też śledztwo w związku z nadużyciami w CBA za Mariusza Kamińskiego, bo "billingowano" wszystkie (także prywatne) telefony niżej podpisanego.

UKE - zgodnie z procedurą - dostaje informacje o ogólnej liczbie pytań do operatorów. Ale bez szczegółów, o co pytają. Sekretarz kolegium do spraw służb ujawnił w ub. roku, że ABW po billingi w 2009 r. sięgała 140 tys. razy, a CBA - 7 tys. Komendant główny policji odmówił podania danych "Gazecie". Wspierani przez Fundację Helsińską walczymy w sądzie administracyjnym o ujawnienie tej tajemnicy.

Tymczasem Kazimierz Mordaszewski, dyrektor biura prawnego ABW, na łamach "Rzeczpospolitej" pisze o billingach i wzywa, by "pod hasłem zwalczania nadużyć nie eliminować skutecznego narzędzia zwalczania przestępczości".

Źródło: Gazeta Wyborcza
http://wyborcza.pl/1,76842,9568207,Hoss ... z1i3XCXfMD

Image

Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE) – urząd powołany w celu regulacji rynku telekomunikacyjnego i pocztowego.

UKE zastąpił działający wcześniej Urząd Regulacji Telekomunikacji i Poczty, którego z kolei poprzednikiem był Urząd Regulacji Telekomunikacji; Państwowa Agencja Radiokomunikacyjna; Państwowa Inspekcja Telekomunikacyjna i Pocztowa.

Urzędem kieruje Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej będący organem regulacyjnym w dziedzinie rynku usług telekomunikacyjnych i pocztowych. Prezes i jego Urząd działają na podstawie ustawy z 16 lipca 2004 - Prawo telekomunikacyjne (Dz.U. z 2004 r. Nr 171, poz. 1800 z późniejszymi zmianami).

Prezesa UKE powołuje i odwołuje Sejm za zgodą Senatu na wniosek Prezesa Rady Ministrów. Kadencja Prezesa UKE trwa 5 lat.

Do zadań UKE należy między innymi:

* regulacja, analiza i kontrola rynku telekomunikacyjnego
* regulacja i kontrola zakresu częstotliwości
* regulacja z zakresu numeracji telefonicznej
* regulacja i kontrola z zakresu kompatybilności elektromagnetycznej
* regulacja, analiza i kontrola rynku pocztowego

Data ustanowienia 8 maja 2006
Prezes Anna Streżyńska
Dyrektor Generalny Mariusz Czyżak
Budżet 88 554 000[1]
Adres ul. Kasprzaka 18/20
01-211 Warszawa
http://pl.wikipedia.org/wiki/Urz%C4%85d ... tronicznej

Autor:  Admin [ 30 Gru 2011, 22:49 ]
Temat postu:  Re: "Katastrofa"samolotu z Prezydentem RP nad Smolenskiem Tu154M

Inwigilacja za Smoleńsk c.d.
Image

ABW przejęła kontrolę nad NASK, najważniejszą instytucją polskiego internetu. Rząd przygotował projekt prawa cenzurującego treści w sieci, a służbom specjalnym i policji dał możliwość śledzenia internautów i abonentów komórek. Czy premier Donald Tusk buduje w Polsce państwo totalitarne na wzór `Roku 1984'? Czy też jest zwykłym pionkiem w wojnie razwiedek o jak najgłębszą kontrolę naszego życia?
Na początku listopada `Najwyższy CZAS!' Ostrzegał, iż Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, tajna policja chce przejąć kontrolę nad NASK-iem, instytucją przydzielającą polskie domeny i sprawującą technologiczną pieczę nad polską częścią sieci. To właśnie w NASK nastąpiło pierwsze, historyczne polskie połączenie internetowe. W połowie listopada szefem NASK mianowano pułkownika ABW w czynnej służbie. W tym samym czasie rząd przygotował projekt zmian w ustawach dający tajnym specsłużbom prawo inwigilacji i cenzurowania internetu. Przypadek?
Pretekstem do przejęcia kontroli nad NASK-iem było odwołanie poprzedniego szefa tej jednostki naukowej po kontroli finansowej. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego ogłosiło konkurs na nowego dyrektora. W ostatnim dniu konkursu przedłużono go o kolejne dni. Działo się to wszystko w październiku. W tym samym czasie co wybuch afery hazardowej. Gdy przedłużono konkurs swą kandydaturę zgłosił oficer ABW, płk. Michał Chrzanowski, szef Departamentu Bezpieczeństwa Teleinformatycznego tej tajnej służby. Kandydatów na nowego dyrektora NASK oceniała pięcioosobowa komisja konkursowa powołana przez ministra nauki i szkolnictwa wyższego. ABW do komisji `wsadziła' dwóch swoich ludzi, w tym podwładnego płk. Chrzanowskiego. Oficjalnie reprezentowali ministerstwo nauki. Wyniki konkursu były w tej sytuacji do przewidzenia.
Komisja konkursowa za najlepszą kandydaturę uznała oczywiście osobę czynnego oficera tajnej policji. Wyniki konkursu ogłoszono w połowie października tego roku. Ostateczne słowo należało do minister nauki i szkolnictwa wyższego p. Barbary Kudryckiej. Ta zwlekała miesiąc z mianowaniem. W tym czasie rozwijała się afera hazardowa, a premier Tusk ogłosił plan likwidacji hazardu m.in. w internecie. W rządzie trwały intensywne prace nad odpowiednią ustawą. Projekt zakładający inwigilację i cenzurę sieci ogłoszono w tym samym mniej więcej czasie co ostateczne postawienie na czele NASK-u oficera ABW. Minister Kudrycka powołała płk. Chrzanowskiego na dyrektora NASK 16 listopada tego roku. Od tej chwili NASK stał się de facto kolejnym departamentem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Trzeba sobie uzmysłowić, że polskie domeny internetowe przydziela teraz ABW. Kupując sobie adres internetowy dajemy zarabiać specsłużbom. Korzystając z sieci radiowego dostępu do internetu stworzonej przez NASK korzystamy z infrastruktury całkowicie kontrolowanej przez tajną
policję. NASK i ABW stały się jednością.
Tymczasem w połowie listopada, premier Tusk ogłosił, iż Urząd Komunikacji Elektronicznej będzie cenzurować internet i blokować te witryny, które specsłużby uznają za `strony niedozwolone' w myśl ustawy. A projekt zakłada, że będą nimi witryny z e-hazardem, pedofilskie i propagujące faszyzm. O tym jakie to konkretne witryny znajdą się w tym rejestrze ma decydować ABW i policja. UKE ma prowadzić jedynie rejestr `usług i stron niedozwolonych' a w ciągu sześciu godzin od wpisania danej strony do rejestru musi wysłać do dostawców internetu informację o tym. Ci z kolei natychmiast muszą zablokować dostęp do tej witryny. Oczywiście definicje jakie strony internetowe są tymi zakazanymi są rozmyte i nieostre. Projekt prawa wprowadzał więc po prostu cenzurę, a ze specsłużb robił cenzorów. Jednak to nie wszystko.
Do projektu wpisano przepisy umożliwiające śledzenie internautów, a właściwie ich ruchu w sieci bez wyroku sądu. W połowie grudnia dodano kolejne inwigilujące artykuły. Rząd Tuska chce by policja bez zgody sądu mogła żądać od operatorów danych każdego internauty, jego numeru PESEL czy e-maili. Policjant mógłby też sprawdzać, jakie strony odwiedzał. Dziś też o podobne dane może występować do operatorów komórkowych czy właścicieli portali, ale w większości przypadków dopiero z nakazem sądowym. Rząd takie przepisy tłumaczy ochroną społeczeństwa przed skutkami niektórych negatywnych zjawisk'. Jak w PRL.

http://astral-projection.blog.onet.pl/S ... 11998161,n

Autor:  Admin [ 30 Gru 2011, 22:55 ]
Temat postu:  Re: "Katastrofa"samolotu z Prezydentem RP nad Smolenskiem Tu154M

Image

W połowie listopada szefem NASK mianowano pułkownika ABW w czynnej służbie.
W tym samym czasie rząd przygotował projekt zmian w ustawach dający
tajnym specsłużbom prawo inwigilacji i cenzurowania internetu. Przypadek?


Przypadek że właśnie od połowy listopada na nasze forum zostaje oddelegowane
IP 193.2*7.*3*.*2* ???

Pełny adres IP wskazuje : Urząd Komunikacji Elektronicznej
Sprawdź adres IP np tutaj http://www.ip.boo.pl/ip.php

lub tutaj https://apps.db.ripe.net/search/query.h ... ultsAnchor


Załącznik:
UKE3.jpg
UKE3.jpg [ 205.79 KiB | Obejrzany 10174 razy ]


Załącznik:
UKE4.jpg
UKE4.jpg [ 190.6 KiB | Obejrzany 10182 razy ]







Kolejny przypadek... ???

Tłumaczenie naszego forum z języka polskiego na język rosyjski

jest tylko jeden szczegół IP to Hamburg - Niemcy!!!

IP134.1**.4.**4
[wejścia prowadzone systematycznie co 1-2 dni w czasie powyżej 1 roku]

http://translate.google.com/translate?h ... .google.de

Załącznik:
IPNiemcy.jpg
IPNiemcy.jpg [ 442.66 KiB | Obejrzany 10503 razy ]


Podsumowując;

Z analizy "podejrzanych" adresów IP[monitorowanych przez okres niemal 2 lat] wyłania się oś
[na obraz składa się kilkanaście adresów IP]
Hamburg-Niemcy > Warszawa-Polska > Moskwa-Rosja
Oś ZŁA ???


Oś zła (ang. "Axis of evil") – termin wprowadzony przez George'a W. Busha na
określenia państw, które prowadzą agresywną politykę zagraniczną,
dążą do wyprodukownia broni masowego rażenia i wspierają międzynarodowy terroryzm
http://pl.wikipedia.org/wiki/O%C5%9B_z%C5%82a

dodam tylko ponieważ sam jestem zdumiony- jeżeli oś przedstawić w skali 10 punktowej
to waga wygląda tak; 2 pkt to Rosja 3 pkt to Polska a 5 pkt to Niemcy eek
czy skala odpowiada zaangażowaniu w zamach?niestety potrzebne będą kolejne
potwierdzenia tej tezy
inne wytłumaczenie to agentura która pozostała po [Ministerstwie Bezpieczeństwa Państwowego Niemieckiej Republiki Demokratycznej
(niem. Ministerium für Staatssicherheit (MfS)), powszechnie zwane Stasi – naczelny organ bezpieczeństwa NRD, utworzony 8 lutego 1950.
NRD-owskie organy bezpieczeństwa i wywiadu były tworzone pod kontrolą i nadzorem
funkcjonariuszy byłego NKWD, już wówczas MGB. Jednym z głównych tzw. radzieckich doradców (nadzorców) był
generał Iwan Sierow, także m.in. twórca polskiego Aparatu bezpieczeństwa publicznego. (zob.RBP/MBP)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Stasi



O swoim telefonie komórkowym nie będę wspominał [może krótko - aż parzy]

Pozdrawiam


P.S.
Wszystkim naszym czytelnikom i blogerom życzę szampańskiej zabawy w sylwestrową noc! a także Szczęśliwego Nowego Roku 2012

_______________________________________________________________________
aktualizacja 02.01.2012

Michał Jan Boni (ur. 10 czerwca 1954 w Poznaniu) – polski polityk, kulturoznawca, minister pracy w rządzie Jana Krzysztofa Bieleckiego, poseł na Sejm I kadencji, w pierwszym rządzie Donalda Tuska sekretarz stanu w KPRM, a od 2009 do 2011 minister-członek Rady Ministrów i przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów, od 18 listopada 2011 minister administracji i cyfryzacji w drugim rządzie Donalda Tuska

11 kwietnia 2010 został członkiem Międzyresortowego Zespołu do spraw koordynacji działań podejmowanych w związku z tragicznym wypadkiem lotniczym pod Smoleńskiem, powołanego przez premiera Donalda Tuska po katastrofie polskiego Tu-154 w Smoleńsku.

18 listopada 2011 prezydent Bronisław Komorowski powołał go na urząd ministra administracji i cyfryzacji w drugim rządzie Donalda Tuska[3].

W 1992 znalazł się jako tajny współpracownik Służby Bezpieczeństwa na Liście Macierewicza. Zaprzeczył jakiejkolwiek współpracy, a w jego obronie wystąpili Zbigniew Bujak, Zbigniew Janas i Henryk Wujec[4]. 31 października 2007 wydał publiczne oświadczenie, podając, iż w 1985 funkcjonariusze SB za pomocą szantażu wymogli na nim podpisanie deklaracji współpracy
http://pl.wikipedia.org/wiki/Micha%C5%82_Boni
Załącznik:
listaMacierewicza.jpg
listaMacierewicza.jpg [ 75.2 KiB | Obejrzany 10141 razy ]


Załącznik:
ListaMilczanowskiego1991.jpg
ListaMilczanowskiego1991.jpg [ 85.62 KiB | Obejrzany 10075 razy ]

http://www.tpapka.republika.pl/historia/lista.html

Cytuj:
Instytucje potrzebują nowych twarzy?

Minister komentował także sprawę odejścia ze stanowiska Anny Streżyńskiej - To nie jest tak, że funkcje pełni się dożywotnio; tym bardziej, że skończyła się kadencja, dobra kadencja. - podsumował. - Jednak zdaniem premiera pewne instytucje muszą uzyskiwać nową twarz - dodał Michał Boni. Zaznaczył, że Streżyńska pozostanie z Urzędem w kontakcie i będzie udzielać porad.

Anna Streżyńska zostanie odwołana z Urzędu Komunikacji Elektronicznej prawdopodobnie na ostatnim styczniowym posiedzeniu Sejmu. W piątek Boni spotkał się ze Streżyńską. Minister "gorąco podziękował pani prezes za pracę i osiągnięcia Urzędu Komunikacji Elektronicznej w ciągu całej kadencji. Poinformował o zamiarze premiera powołania w kolejnej, trwającej już kadencji, nowego prezesa UKE" - podał resort w komunikacie.
Komentarze;
ton nadaje esbek boni ale to nie dziwi gdy rządzi PO-WSI
http://m.wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosc ... miany.html


Po której stronie tak na poważnie znajduje się Pan Boni???

i jeszcze moje wrażenie...
Kolejne awanse za Smoleńsk?

Trudno oprzeć się wrażeniu że nominacja Pani Ewy Kopacz {minister zdrowia}na Marszałka Sejmu RP to "podziękowanie" za wzorowo wykonaną "pracę" w sprawie Smoleńska

tylko przypomnę,najbardziej znaną wypowiedź byłej minister zdrowia: "Najmniejszy skrawek, który został przebadany, najmniejszy szczątek, który został znaleziony na miejscu katastrofy - wtedy kiedy przekopywano z całą starannością ziemię na miejscu tego wypadku na głębokości ponad 1 metra i przesiewano ją w sposób szczególnie staranny - każdy znaleziony skrawek został przebadany genetycznie."

Kolejne wrażenie ???

Michał Jan Boni w pierwszym rządzie Donalda Tuska sekretarz stanu w KPRM, a od 2009 do 2011 minister-członek Rady Ministrów i przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów,

11 kwietnia 2010 został członkiem Międzyresortowego Zespołu do spraw koordynacji działań podejmowanych w związku z tragicznym wypadkiem lotniczym pod Smoleńskiem, powołanego przez premiera Donalda Tuska po katastrofie polskiego Tu-154 w Smoleńsku.

od 18 listopada 2011 minister administracji i cyfryzacji w drugim rządzie Donalda Tuska

Autor:  Expert [ 30 Gru 2011, 23:20 ]
Temat postu:  Re: "Katastrofa"samolotu z Prezydentem RP nad Smolenskiem Tu154M

Piotr Gontarczyk gościem Rafała Ziemkiewicza w TVP Info 20 12 2011


Strona 216 z 369 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/