Gra na Gieldzie.pl - Forum gieldowe - gielda,trader,forex,analizy
http://www.granagieldzie.pl/

"Katastrofa"samolotu z Prezydentem RP nad Smolenskiem Tu154M
http://www.granagieldzie.pl/viewtopic.php?f=34&t=297
Strona 225 z 369

Autor:  Admin [ 19 Sty 2012, 21:42 ]
Temat postu:  Re: "Katastrofa"samolotu z Prezydentem RP nad Smolenskiem Tu154M

Image

Główny dowód katastrofy-urwane skrzydło ,to główny dowód zamachu!
Analiza
Image

DWIE WAŻNE KWESTIE:

1. Trajektoria Lotu:
Na podstawie danych odczytanych przez Universal Avionics z komputerów TAWS i FMS samolotu TU-154 PLF 101 oraz parametrów zawartych w raportach MAK i KBWL, sporządzono rekonstrukcję trajektorii pionowej samolotu w ostatnich sekundach lotu.
Na podstawie powyższych odczytów, ustalono, iż w momencie utraty fragmentu skrzydła, (co nastąpiło na wysokości 26 m nad ziemią) maszyną zachwiały dwa duże wstrząsy.
Wartość 26 metrów wynika z odczytu ostatniego zapisu tzw. TAWS#38 i FMS, zapis ten znajduje się w protokole Komisji, ale wykres lotu wg. MAK i komisji Millera poprowadzony jest bez uwzględnienia tego punktu; można to samemu sprawdzić.
Co ważne, nie istnieje naturalna przyczyna, która mogłaby wywołać wstrząsy o tak dużej sile, jak ta zapisana w rejestratorze parametrów lotu.

2. Utrata siły nośnej; dwa argumenty obalające możliwość urwania skrzydła przez brzozę :
- oderwane na wys. 6 m skrzydło nie mogłoby przelecieć jeszcze ponad 100 m w miejsce, gdzie zostało znalezione (stosunkowo prosta analiza ruchu ciała stałego – opadanie);
- obliczenia metodą elementów skończonych – (zaawansowana metoda rozwiązywania układów równań różniczkowych, za pomocą której bada się w mechanice komputerowej (CAE) wytrzymałość konstrukcji (np. brzoza-skrzydło), symuluje odkształcenia, naprężenia, przemieszczenia, etc.) jednoznacznie wykazują, że powstałe uszkodzenie skrzydła nie mogło spowodować jego przełamania; nawet przy założeniu gęstości drzewa na poziomie 1000kg/m3, v=280km/h, średnica: 40-50 cm.
Dorota (nv), czw., 19/01/2012 - 21:09

Załącznik:
Air_Crash_Smolensk.jpg
Air_Crash_Smolensk.jpg [ 4.79 KiB | Obejrzany 22221 razy ]

Zdjęcie nadesłane na naszą skrzynkę,wygląda bardzo realistycznie {ale jeszcze nie badałem co do zgodności z oryginałem}
----------------------------------
aktualizacja 12.02.2012
Zdjęcie "Air_Crash_Smolensk" przedstawia katastrofę Boeinga 727 z awionetką Cessna 172
http://www.bukisa.com/articles/379665_1 ... l-airlines
dziękuję za informację {Adamie}
Jednak chyba wszyscy czujemy coś podobnego ...tak to mogło wyglądać w Smoleńsku...
oczywiście po dogłębnym przeanalizowaniu tego typu zdjęcie mogło sugerować awarię lub Ostrzał samolotu
- a w Smolensku wystąpił raczej splot fałszywego sygnału GPS i nagłej,silnej destrukcji Tu154M tuż nad samą ziemią

Autor:  Admin [ 19 Sty 2012, 22:15 ]
Temat postu:  Re: "Katastrofa"samolotu z Prezydentem RP nad Smolenskiem Tu154M

Główny dowód katastrofy-urwane skrzydło ,to główny dowód zamachu!

Image
Urwane skrzydło samolotu...
od pierwszych chwil po tragedii obraz urwanego skrzydła Tu 154M był nieodzownym elementem "tłumaczącym" niesamowitą destrukcję samolotu.
Można napisać że urwane skrzydło to kamień węgielny wmurowany pod nieustannie płynącą dezinformację...
* i to nic że skrzydło poleciało na odległość 100 metrów,
* że wygląda jak delikatnie oparte i tym samym dobrze wyeksponowane - {wiadomo wszyscy zainteresowani muszą to dobrze obejrzeć i zapamiętać}
* otaczające skrzydło drzewa i zarośla zostały już w pierwszych chwilach wycięte{lub zniszczone podczas ustawiania skrzydła}
* nic to że brzoza {jak wykazali eksperci} nie stanowiła dla skrzydła żadnej przeszkody

najważniejsze że urwane skrzydło - dobrze "sprzedano" lemingom


inne elementy wykorzystane do przekazu dezinformacji:
* to mgła - Wiśniewski filmuje MGŁĘ ! przez kilka godzin,na czyje zamówienie?
Mgła w raporcie Millera i Andoliny to podstawa oskarżeń naszych wspaniałych pilotów
- na czyje POlecenie Wiśniewski filmuje mgłę ??? Moim zdaniem istnieje silna zależność
między Wiśniewskim {kilka godzin filmu o mgle} a raportami Andoliny i Millera {pierwsze konkluzje raportów

ale o tym w kolejnej analizie
* to Gen.Błasik,ale w tym przypadku już mamy jasność
* to brzoza - {brzoza jeszcze czeka na moją analizę} - mit o pancernej brzozie został już dawno obalony np.przez Profesorów Wiesława Biniendę i Kazimierza Nowaczyka
a pośrednio także przez analizę urwanego skrzydła samolotu

ale do sedna

temat skrzydła czekał na moją analizę dość długo i chyba dzięki materiałom które dostarczył bloger rosman,
postanowiłem przyjrzeć się bliżej i stąd kilka analiz fotograficznych {cz.1,analiza jest porażająca}





rosmar napisał(a):


Blacha która wystaje przed skrzydło fachowo nazywa się skrzela http://pl.wikipedia.org/wiki/Klapy_%28lotnictwo%29

Zwróćcie uwagę na miejsce "cięcia" skrzydła przez brzozę.
Skrzele które jest tuż przed skrzydłem jest NIEUSZKODZONE i wystaje kilkadziesiąt cm poza miejsce uszkodzenia skrzydła! Końcówka skrzela oparta o drzewo jest cała i nieuszkodzona.

NIEMOŻLIWE jest przecięcie skrzydła przez brzozę BEZ USZKODZENIA SKRZELI !

Tego odkrycia dokonał ROSJANIN vlad-igorev !

http://images.vfl.ru/ii/1324730264/1596e30c/248521.jpg

Wizualizacje tego zdarzenia dokonane przez blogera o niku 154 (DRUKOWAĆ I ROZPOWSZECHNIAĆ)
http://www.przeklej.pl/plik/skrzydlo-zo ... 3apa7cd2mv
http://www.przeklej.pl/plik/symulacja-n ... 3apq1m41dc


Skrzydło zostało obcięcie przez maszynę CAT począwszy od tyłu skrzydła. Po dotarciu do skraju skrzydła, odłamało się ono (skrzydło) i upadło. Maszyna nie przecięła w ten sposób skrzela.


Informacja dla lemingów - proszę wykonąć następującą symulację. Przyłożyć super ostry nóż prostopadle do paznokcia palca a następnie spróbować obciać sobie palec nie przecinając paznokcia.
I co? nie udało się! Eureka!



Załącznik:
skrzela.jpg
skrzela.jpg [ 746.46 KiB | Obejrzany 51677 razy ]

https://twitter.com/DOCHODZENIEorg/stat ... 9126431744

Załącznik:
skrzela1.jpg
skrzela1.jpg [ 369.01 KiB | Obejrzany 22395 razy ]


skrzydło-Tu154m



Skrzydło zostało obcięcie przez maszynę CAT począwszy od tyłu skrzydła. Po dotarciu do skraju skrzydła, odłamało się ono (skrzydło) i upadło. Maszyna nie przecięła w ten sposób skrzela.
inna możliwość {równie prawdopodobna} to; skrzydło zostało złamane podczas gdy maszyną zachwiały dwa duże wstrząsy.

Załącznik:
cat.jpg
cat.jpg [ 48.55 KiB | Obejrzany 22051 razy ]

http://vlad-igorev.livejournal.com/#pos ... gorev-2096

Skrzela /slot/ w stanie idealnym
Załącznik:
slot.jpg
slot.jpg [ 540.83 KiB | Obejrzany 20131 razy ]

Autor:  Admin [ 19 Sty 2012, 22:26 ]
Temat postu:  Re: "Katastrofa"samolotu z Prezydentem RP nad Smolenskiem Tu154M

Główny dowód katastrofy-urwane skrzydło ,to główny dowód zamachu!

Image
rosmar napisał(a):
Skrzydło na miejsce INSCENIZACJI zostało dostarczone na linie
http://www.przeklej.pl/plik/sl...
Ślad po linie transportowej jest widoczny na skrzydle opartym o krzaki. Skrzele znajdujace się przed nim jest nienaruszone.
Znaczy nie jest to ślad od uderzenia tylko ślad od transportu na miejsce "katastrofy".
Skrzydło nie zostalo zrzucone tylko dostarczone np. koparką
prawdopodobnie tą samą, ktora nastepnie odwiozła to skrzydło w ten sam sposób.
(interesujacy film na youtube - link dostarczyl ROSJANIN vlad-igorev)



Załącznik:
sladypolinie.jpg
sladypolinie.jpg [ 1.63 MiB | Obejrzany 22340 razy ]


inne wytłumaczenie śladów na skrzydle to, zadrapanie przez drzewo
niemniej jednak oglądając poniższe zdjęcie,ślady pozostawione po linie {pasach transportowych}
przemawiają znacznie mocniej
do tego dodajmy że skrzela przed miejscem wgniecenia i pozostawienia śladów na skrzydle
są w stanie nienaruszonym {więc teoria o drzewie upada}

- ślady na skrzydle mogły także powstać od uderzeń o łyżkę koparki lub od nacisku przez łyżkę koparki {np w momencie ustawiania}

Image

Koparka...
pamiętam jak otrzymałem zdjęcie z koparką od jednego z naszych blogerów,
wtedy napisałem na PW coś takiego "czy oni zabierają czy dostarczają to skrzydło"
Pamiętam porównywałem gęstość zalesienia widoczną za koparką np z tym zdjęciem
Image
Załącznik:
koparka.png
koparka.png [ 641.05 KiB | Obejrzany 21047 razy ]

Autor:  Admin [ 19 Sty 2012, 23:27 ]
Temat postu:  Re: "Katastrofa"samolotu z Prezydentem RP nad Smolenskiem Tu154M

Główny dowód katastrofy-urwane skrzydło ,to główny dowód zamachu!
Image
Kolejne zdjęcia

Załącznik:
skrzela2.jpg
skrzela2.jpg [ 980.15 KiB | Obejrzany 22756 razy ]

http://www.przeklej.pl/plik/skrzydlo-zo ... 3apa7cd2mv
http://www.przeklej.pl/plik/symulacja-n ... 3apq1m41dc

Załącznik:
skrzela3.jpg
skrzela3.jpg [ 497.79 KiB | Obejrzany 20272 razy ]


Dodajmy cenną uwagę blogera E2RDO z 09.01.2012 18:11

Różne kąty niszczenia skrzydła

Załącznik:
cięcieskrzydła.png
cięcieskrzydła.png [ 289.23 KiB | Obejrzany 17663 razy ]


Cytuj:
Inny odcinek Misji Specjalnej:

http://www.youtube.com/watch?v=X7LfsQyaKsE

W 30 s. filmu widać kawałek lewego skrzydła podczepiony linką za slot i lotkę w czasie transportu. Zdjęcia są w miarę dobrej jakości i pozwalają ocenić kondycję lotki.
Widać że jest ona podcięta pod innym kątem niż reszta skrzydła. Zresztą samo skrzydło też jest jakby cięte pod dwoma różnymi kątami.

Swoją drogą gdyby drzewo cięło lotkę z boku - powinno ją wyrwać z zawiasu (siłownik jest z drugiej strony).

Lotka jest w dobrej kondycji. Skrzydło wisi sobie spokojnie na lince - lotka za którą jest zaczepione utrzymuje jego ciężar.

http://lubczasopismo.salon24.pl/Smolens ... 564,slot-2

Autor:  lis [ 19 Sty 2012, 23:29 ]
Temat postu:  Re: "Katastrofa"samolotu z Prezydentem RP nad Smolenskiem Tu154M

Macierewicz: Tu-154M nie uderzył w drzewo

Ekspertyza biegłych z Instytutu Ekspertyz Sądowych nie tylko kwestionuje obecność gen. Andrzeja Błasika w kokpicie, ale także wykazuje, że TU-154M nie uderzył w drzewo - dowodzi Antoni Macierewicz (PiS) i podkreśla, że „dźwięku uderzenia w drzewo w ogóle nie odczytano”.

Macierewicz podczas konferencji w Sejmie przytoczył odczyty przebiegu wydarzeń w kokpicie tuż przed katastrofą zawarte w raporcie MAK, raporcie komisji Jerzego Millera i analizie Instytutu Ekspertyz Sądowych.

W raporcie MAK - jak wynika z prezentacji, którą przedstawił - od godz. 8:40:59 do 8:41:04 widnieje zapis mówiący o „odgłosie zderzenia z drzewami”. W raporcie Millera jest mowa o „odgłosie przypominającym stuknięcie” i „zmianie akustyki”. A w analizie Instytutu Sehna od godz. 08:41:01 do końca nagrania jest mowa o „odgłosach przemieszczających się przedmiotów”.

- Dźwięk odgłosu przemieszczających się przedmiotów, który zaczyna się przed momentem przypisywanym dotychczas uderzeniu w drzewo, trwa już do końca tej tragedii, a uderzenia w drzewo w ogóle nie ma. W odczytach Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Sehna nie ma w ogóle dźwięku, który by został określony jako uderzenie w drzewo. Cała konstrukcja propagandowo-polityczna mówiąca o uderzeniu w drzewo, opierająca się na wcześniejszym odczycie, została pogrzebana. Jest zupełnie inny dźwięk niż ten, który był dotychczas przypisywany drzewu, mianowicie odgłos przemieszczających się przedmiotów. Ten dźwięk trwa blisko 6 sek. do końca tragedii - mówił Macierewicz.

Przewodniczący zespołu parlamentarnego ds. katastrofy smoleńskiej powiedział, że swoją prezentację dedykuje premierowi Donaldowi Tuskowi.

Tusk zapowiedział, że decyzję w sprawie ewentualnego wznowienia prac komisji Jerzego Millera, która badała przyczyny katastrofy smoleńskiej, podejmie w piątek po spotkaniu z członkami tej komisji. Premier nie widzi jednak na razie podstaw do ich wznowienia.

Macierewicz powiedział też, że wypowiedzi Millera w mediach wskazują, że komisja, której przewodniczył, twierdzi, że gen. Błasik był w kokpicie - jedynie na podstawie ustaleń MAK mówiących o tym, że ciało generała zostało znalezione w sektorze nr 1.

- Decyzja umieszczenia słów w ustach pana Błasika nie była decyzją żadnego eksperta, nie była wynikiem badania przez żadną pracownię, laboratorium. Była samowolną decyzją komisji - mówił Macierewicz.

Zaznaczył, że w sektorze nr 1 znalazły się także części samolotu np. ze śródpłacia, a nie tylko z przedniej części maszyny.

- Żaden polski prokurator nie oglądał na miejscu tragedii ciała pana generała Błasika. Niech generał Parulski pokaże tego prokuratora, który tam na miejscu w sektorze nr 1 identyfikował ciało gen. Błasika - podkreślał polityk PiS.

W poniedziałek zaprezentowano opinię biegłych z krakowskiego Instytutu Ekspertyz Sądowych, zawierającą odczyt czarnej skrzynki TU-154M. Nowe odczyty stenogramów nie zawierają słów przypisanych dowódcy Sił Powietrznych gen. Andrzejowi Błasikowi. Słowa przypisywane mu w dwóch poprzednich zapisach rozmów w kabinie wypowiadają - według nowych ustaleń - członkowie załogi lub niezidentyfikowani rozmówcy.

http://niezalezna.pl/22057-macierewicz- ... l-w-drzewo

Autor:  Admin [ 19 Sty 2012, 23:32 ]
Temat postu:  Re: "Katastrofa"samolotu z Prezydentem RP nad Smolenskiem Tu154M

Główny dowód katastrofy-urwane skrzydło ,to główny dowód zamachu!
Image

Załącznik:
skrzela4.jpg
skrzela4.jpg [ 370.62 KiB | Obejrzany 19836 razy ]


Załącznik:
skrzela5.jpg
skrzela5.jpg [ 405.11 KiB | Obejrzany 20075 razy ]





Pozdrawiam
--------------------------------------------------------------------
aktualizacja 22 stycznia 2012

Mundek Klich"jak walnęło to się urwało" czy aby na pewno??? po lekturze analizy można dojść do wniosku że walnęło ale nie w brzozę!
w zasadzie pozostają dwie możliwości tj. Skrzydło zostało obcięcie przez maszynę CAT począwszy od tyłu skrzydła. Po dotarciu do skraju skrzydła, odłamało się ono (skrzydło) i upadło. Maszyna nie przecięła w ten sposób skrzela.
inna możliwość to; skrzydło zostało złamane podczas gdy maszyną zachwiały dwa duże wstrząsy { ale ta możliwość jest dość dyskusyjna,uwzględniając na budowę skrzydła }

Sprawa dostarczenia i wyeksponowania przyciętego skrzydła...
i tutaj nasuwają się też dwie możliwości:
koparka {ślady po łyżce widoczne na skrzydle}
lub helikopter {zawiesia przenoszą fragment skrzydła szybko i sprawnie}
Do tego słowa Wiśniewskiego ... że z odległości 300 metrów widziałem tylko zarys skrzydła.
{nie powiedział tylko - w którym miejscu ten zarys widział?}
Załącznik:
wing9.jpg
wing9.jpg [ 292.83 KiB | Obejrzany 17818 razy ]

Załącznik:
wing8.jpg
wing8.jpg [ 857.06 KiB | Obejrzany 17746 razy ]

???
Załącznik:
zawiesia10b.jpg
zawiesia10b.jpg [ 165.57 KiB | Obejrzany 19934 razy ]


Na koniec jeszcze cytat i zdjęcie z bloga Tommy Lee,
jakby na to nie patrzeć to mamy potwierdzenie na dostarczenie skrzydła helikopterem

-skrzydło zostaje opuszczone z helikoptera,zdzierając korę z drzew!
-z wysokich ale cienkich drzew-czyli pozioma prędkość = 0
-urwane skrzydło waży 600 kg!
-czy to nie MAK stwierdził, że samolot uległ tak wielkiej destrukcji bo działało nań przeciążenie 100g ???


Cytuj:
Widać, że końcówka skrzydła jest otoczona z każdej strony przez drzewa i zarośla.
Nie ma śladów koziołkowania, przesuwania się pod podłożu, ani specjalnych zniszczeń roślinności.
Z tego należy wnioskować, że składowa pozioma prędkości w chwili uderzenia w ziemię
była znikoma a końcowy kierunek trajektorii był zbliżony do pionu.



Końcówka skrzydła, spadając, zsunęła się po gałęziach drzew, zdzierając z nich jedynie korę.
Proszę również zwrócić uwagę na gałąź, która weszła pomiędzy części składowe skrzydła.
Świadczy to o kierunku ruchu i o tym, jak mały był jego potencjał w poziomie
.

Załącznik:
helikopterSmolensk.jpg
helikopterSmolensk.jpg [ 223.19 KiB | Obejrzany 20109 razy ]

http://tommy.lee.salon24.pl/

Podsumowując;
Skrzydło TU154M jak wykazała analiza nie zostało urwane przez brzozę!


Dlatego możemy przypuszczać że urwane skrzydło zostało spreparowane przez osoby trzecie
i dostarczone do lasu obok komisu prawdopodobnie przy użyciu koparki lub co bardziej prawdopodobne - helikoptera

Dopuszczam jeszcze możliwość że skrzydło odłamało się na skutek 2 silnych wstrząsów {czytaj wybuchu}i spadło pionowo


mogą tego dowodzić inne moje analizy np;
Kadłub TU154M leży w lesie obok komisu
viewtopic.php?f=34&t=297&start=130
Image

Analiza okolic eksplozji Tu 154m
viewtopic.php?f=34&t=297&start=220
Image

a także to zdjęcie,
na zdjęciu widzimy przewrócone i wycięte drzewa
moim zdaniem są też widoczne wygniecenia na ziemi co może sugerować że znajdowały się tam
inne fragmenty samolotu
{warto wcześniej obejrzeć i przeczytać wymienione wyżej analizy}
Załącznik:
drzewaiskrzydło.jpg
drzewaiskrzydło.jpg [ 490.04 KiB | Obejrzany 17283 razy ]

http://kwadrat.blogspot.com/



PS
Inwigilacja za Smoleńsk,warto wiedzieć {i kopiować,posty,filmy,zdjęcia}

viewtopic.php?f=34&p=22290&sid=07a537377a3e480bed97760682ce2550#p22290

Image

Autor:  lis [ 19 Sty 2012, 23:45 ]
Temat postu:  Re: "Katastrofa"samolotu z Prezydentem RP nad Smolenskiem Tu154M

Tak lądują debeściaki - lista kłamstw smoleńskich

Już od pierwszych chwil po katastrofie rozpoczęły się rozmaite zabiegi zaciemniające prawdę o przyczynach i przebiegu tragedii smoleńskiej. Najczęściej miały one formę wrzutek, czyli rzekomych przecieków obciążających nieżyjących pilotów, gen. Błasika i prezydenta. Kłamstwa często zaczynały życie w mediach rosyjskich, a po stronie polskiej w TVN24, „Wprost”, RMF i „Gazecie Wyborczej”, a potem były powtarzane przez inne główne media. Pojawiały się dosyć regularnie – w pierwszych miesiącach po katastrofie co kilka dni, potem nieco rzadziej. Zgodnie z zasadami wojny psychologicznej było ich bardzo dużo, często przeczyły sobie wzajemnie, niekiedy zawierały elementy prawdziwe, innym razem były od początku do końca wyssane z palca. Wszystko to miało wywołać wrażenie chaosu, przekonać o niemożności dotarcia do prawdy, zdezorientować i zmęczyć społeczeństwo. Przypominamy część z nich. To niestety długa lista.

1. Tu-154 cztery razy podchodził do lądowania, mimo że kontrolerzy nalegali, by odleciał na zapasowe lotnisko (powtarzały to wszystkie główne media 10.04.2010 r.). W rzeczywistości samolot wykonywał jedno próbne podejście do lądowania uzgodnione, a nawet wręcz zalecone przez wieżę.

2. Prezydent Lech Kaczyński miał naciskać na załogę, by lądowała niezależnie od warunków. „Pilot nie mógł podjąć sam decyzji o czterokrotnym podchodzeniu do lądowania w tak trudnych warunkach z takimi osobami na pokładzie” – napisał 10 kwietnia Roman Kuźniar, insynuując naciski Prezydenta („Kultura Liberalna”, 10.04.2010 r.). Jak pokazały stenogramy, nie ma nawet śladu jakiejkolwiek ingerencji ze strony Prezydenta w pracę załogi. Obecny doradca B. Komorowskiego był jedną z pierwszych osób, które mówiły o rzekomych naciskach na pilotów – ulubionym wątku rosyjskiej propagandy.

3. Gen. Błasik był w kokpicie tupolewa w ostatnich minutach lotu – tej wrzutki dokonał osobiście Edmund Klich (program TVN „Teraz My”, 24.05.2010 r.). „Polski akredytowany” nadal broni tego kłamstwa (radio TOK FM, 13.01.2012 r.), nawet po obaleniu go przez krakowskich biegłych sądowych dzięki analizie nagrań. Głos, przypisywany wcześniej generałowi, należał do II pilota, majora Roberta Grzywny.

4. „Śmiertelnym lądowaniem dowodził dowódca Sił Powietrznych Polski” – twórczo rozwinął tezę Klicha już następnego dnia dziennik „Izwiestia” (25.05.2010 r.). „Komsomolskaja Prawda” poszła jeszcze dalej i twierdziła, że gen. Błasik siedział za sterami samolotu. W Polsce rosyjskie kłamstwa upowszechnił TVN24 (26.05.2010 r.).

5. „Gen. Błasik miał zwyczaj wchodzenia do kabiny pilotów i zajmowania ich miejsca za sterami” – kłamstwa, mające udowodnić i podtrzymać tezę o winie gen. Błasika, były powtarzane w mediach jeszcze przez wiele miesięcy (TVN24, „Dziennik”, „Polska-The Times” – 14.10.2010 r.).

6. „Przekopywano z całą starannością ziemię na miejscu tego wypadku na głębokości ponad 1 m i przesiewano ją w sposób szczególnie staranny” – minister Ewa Kopacz w Sejmie (28.04.2010 r.). Prawda była inna. Nie tylko nie dbano o szczątki poległych, ale wręcz niszczono wrak i miejsce katastrofy ciężkim sprzętem oraz zacierano ślady.

7. Załoga nie znała rosyjskiego i nie rozumiała komend wieży. Przeciwnie – piloci znali ten język doskonale, ponieważ do niedawna był obowiązkowy w polskim lotnictwie wojskowym. Kpt. Protasiuk miał za sobą 30 lotów do Rosji i na Ukrainę.

8. „Jak nie wyląduję, to mnie zabije” – TVN24 twierdziło, że „takie słowa kilkadziesiąt sekund przed katastrofą prezydenckiego Tu-154 pod Smoleńskiem miał wypowiedzieć kpt. Protasiuk” (14.07.2010). News pojawił się na czerwonym pasku i powtórzono go w Faktach TVN. To kłamstwo. Niczego takiego nikt z załogi nie mówił.

9. „To patrzcie, jak lądują debeściaki” – miał powiedzieć I pilot Tu-154, gdy dowiedział się o fatalnej pogodzie („Polska – The Times”, 17.07.2010 r.). Kpt. Protasiuk w ogóle tych słów nie wypowiedział.

10. Rozczłonkowanie samolotu na tysiące kawałków wynika z tego, że maszyna uderzyła w ziemię grzbietem (m.in. „Gazeta Wyborcza”, 2.11.2011 r.). Parametry lotu nie wskazują, żeby Tu-154 obrócił się do góry kołami. Ale co istotniejsze, nieprawdą jest, jakoby dach samolotu znacząco różnił się wytrzymałością od jego spodu. Łatwo znaleźć w internecie zdjęcia katastrof, w których uderzające o twarde podłoże w pozycji obróconej samoloty ulegały tylko wgnieceniom lub pęknięciom na kilka części, ale nie rozpadały się na kilkucentymetrowe kawałki. Wynika to z faktu, że konstrukcja samolotu opiera się na eliptycznych, grubych, duraluminiowych wręgach, które są jednakowo wytrzymałe na całym obwodzie. Kadłub samolotu, w odróżnieniu od samochodu, zapewnia osłonę przed ciśnieniem lub uderzeniem ze wszystkich stron.

11. „Wkurzy się, jeśli...” – rzekomy fragment rozmowy załogi Tu-154 miał być dowodem na presję, jakiej poddani byli piloci („Gazeta Wyborcza”, 12.01.2011). Tych słów w ogóle nie ma w stenogramie.

12. „Jezu, Jezu!!!” – tak miały brzmieć ostatnie słowa pilotów. „Te wstrząsające informacje ujawnił »Faktowi« rosyjski prokurator” – pisał ten tabloid 15.05.2010 r. – „Nasz rozmówca to jeden z bliskich współpracowników szefa komitetu śledczego. (...) Słyszał zapis z czarnej skrzynki. (...) To, co opowiedział, potwierdza wstępne ustalenia śledczych, że załoga prezydenckiego tupolewa nie miała żadnych kłopotów technicznych i nie orientowała się, że leci za nisko, aż do chwili, gdy z kabiny zobaczyła las i ziemię”.
Takich słów nie ma w nagraniach, a ostanie chwile lotu wyglądały zupełnie inaczej.

13. „Pijany generał Błasik zmusił pilotów do lądowania” – opublikowanie raportu MAK to było apogeum smoleńskiego kłamstwa (12.01.2011 r.). Niestety, sformułowanie „podpity generał” pojawiło się też w polskojęzycznych mediach („Gazeta Wyborcza”, RMF24.pl, Interia.pl). Gen. Anodina powołała się na rzekomą obecność 0,6 promila alkoholu we krwi gen. Błasika, niepotwierdzoną przez żadne niezależne badania. Mógł to zresztą być tzw. alkohol endogenny, który wytwarza się w organizmie samoistnie po śmierci. Moskwa wykorzystała to do haniebnego oskarżenia nieżyjącego generała. Kłamstwo obaliła jego żona: – Mąż nie mógł pić, bo miał w Katyniu przyjąć komunię św. – powiedziała Ewa Błasik (13.01.2011 r.). Słowa o komunii św. wycięła w swojej relacji telewizja TVN.
O całkowitym fałszu raportu MAK nic chyba nie świadczy lepiej niż to, że jest oparty na stenogramach, w których pominięto w ogóle komendę „Odchodzimy”, wydaną na prawidłowej wysokości przez dowódcę samolotu.

14. Przed startem Tu-154 miało dojść do kłótni między gen. Błasikiem a kpt. Protasiukiem – tę wiadomość podał TVN24 (25.02.2011 r.), a potem żyła nim przez wiele dni większość mediów. Kapitan Protasiuk rzekomo nie chciał 10 kwietnia zasiąść za sterami rządowego tupolewa i na płycie lotniska Okęcie kłócił się o to ze swoim przełożonym. Nagranie z kamery przemysłowej, na którym widać sprzeczkę oficerów, miała rzekomo Prokuratura Wojskowa. Jej rzecznik, płk Zbigniew Rzepa, potwierdził, że prokuratorzy mają nagranie z kamery przemysłowej z lotniska Okęcie z 10 kwietnia. Jego słowa, celowo niejednoznaczne, zdawały się potwierdzać tezę o „kłótni”. TVN podał, że dowódca Tu-154 miał się sprzeciwiać wylotowi, ponieważ obawiał się o stan pogody na lotnisku w Smoleńsku. Telewizje grupy ITI donosiły, że gen. Błasik miał udzielić podwładnemu reprymendy, używając wulgarnych słów. Potem informowano, jakoby kłótnię miał potwierdzić jej świadek – oficer BOR.
Wszystko to okazało się kłamstwem. Po trzech tygodniach codziennego medialnego roztrząsania kolejnej „winy” gen. Błasika, prokuratura w końcu musiała przyznać, że na filmie z Okęcia nie ma żadnej kłótni. Zaprzeczyli jej też świadkowie odlotu Tu-154.

15. Raport przygotowany przez polską komisję ministra Jerzego Millera (29.07.2011) był równie fałszywy jak dokument MAK. Zawierał wprawdzie krytykę pod adresem kontrolerów lotu w Smoleńsku, ale winą obciążał głównie stronę polską. Komisja Millera zajęła się przede wszystkim rzekomymi nieprawidłowościami w 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa i zarzuciła elitarnej załodze Tu-154 popełnienie bardzo wielu elementarnych błędów, które trudno byłoby przypisać nawet początkującym pilotom.
Fałsz raportu Millera był prostą konsekwencją decyzji premiera Tuska o oddaniu śledztwa Moskwie. Polska komisja opierała się więc niemal wyłącznie na informacjach dostarczonych przez stronę rosyjską. Nie dysponowała nawet podstawowymi dowodami niezbędnymi do rzetelnego przeprowadzenia śledztwa (np. wrakiem i czarnymi skrzynkami). Miała jedynie wybrane przez Rosjan kopie niektórych dowodów.
Rozdmuchano nieistotne, dotyczące biurokratycznych formalności nieprawidłowości w pracy 36. specpułku i uczyniono je źródłem katastrofy smoleńskiej. Skandalem było zaś postawienie załodze samolotu zarzutu bezpośredniego spowodowania tragedii. Komisja uczyniła to bez dostatecznych dowodów, naginając fakty pod założoną tezę i interpretując wszystkie dane na niekorzyść pilotów, często stające w sprzeczności ze zdrowym rozsądkiem.

16. „Był dowódcą Sił Powietrznych przez kilka lat i jest odpowiedzialny za opisany w raporcie nieprawdopodobny bałagan, który doprowadził do katastrofy smoleńskiej” - twierdził „ekspert” Tomasz Hypki, promowany w większości polskich mediów (Wirtualna Polska wp.pl, 4.09.2011 r.).
Raport komisji Millera nie usatysfakcjonował Rosjan. Występujący w ich imieniu inny „ekspert” uznał raport Millera za… „wybielanie gen. Błasika”. Rzekomy bałagan został sztucznie rozdmuchany na wątłych podstawach, np. braku pieczątek w odpowiednich rubrykach.

17. „Piloci świadomie lądowali przy fatalnej pogodzie” – tak zatytułowali swój wyjątkowo nierzetelny tekst Paweł Reszka i Michał Majewski („Rzeczpospolita”, 1.06.2010 r.). Autorzy skoncentrowali się też na tezie o rzekomym bałaganie w lotnictwie wojskowym, a szczególnie w elitarnym 36. specpułku, którą usiłowali uzasadnić w całym cyklu artykułów w tym dzienniku. „Zwierzchnicy armii odpowiedzialni za lotnictwo zapewniali, że szkolenie jest na wysokim poziomie. (…) Dziś wiadomo, że normalnych szkoleń właściwie nie było” – twierdzili („Rzeczpospolita”, 5.08.2011 r.). Wyolbrzymiając drobne, papierkowe niezgodności z często nierealistycznymi, nieżyciowymi i przestarzałymi regulaminami wpisali się tym samym w plan ataku na gen. Błasika – dowodzącego lotnictwem.
Jak wykazali Grzegorz Wierzchołowski i Leszek Misiak w „Gazecie Polskiej”, tendencyjne, pisane pod z góry założoną tezę teksty „dziennikarzy śledczych” „Rzeczpospolitej” w rzeczywistości opierały się na sfałszowanych stenogramach rosyjskich i na niewiarygodnym raporcie Millera.

18. Piloci byli „niedouczeni” – to jedna z podstawowych tez pisanej jakby na rosyjskie zamówienie książki Ostatni lot Latkowskiego, Białoszewskiego i Osieckiego.
„Podczas przygotowań do lotu i podczas jego trwania popełniano błąd za błędem. Mam na myśli choćby przypadkowo dobraną załogę.(…) To tak, jakby dziecko posadzić za sterami. Zdecydowanie, to my bardziej przyczyniliśmy się do tej katastrofy” – mówił Wojciech Łuczak, „ekspert” lotniczy („Superekspres”, 13.01.2011 r.). Załoga nie popełniła żadnych błędów i do ostatnich chwil działała w najwyższym stopniu profesjonalnie, a kpt. Protasiuk wykazał się wręcz mistrzostwem, gdy uniknął uderzenia w zbocze doliny przed lotniskiem, na które naprowadziła samolot wieża w Smoleńsku. Kpt. Protasiuk i mjr Grzywna należeli do najlepszych z najlepszych. Wystarczy powiedzieć, że dowódca miał wylatane ponad 3,5 tys. godzin (!), a II pilot niemal 2 tys. Byli zgrani i doskonale się rozumieli – odbyli wcześniej wspólnie kilkadziesiąt lotów, w tym wyczynowy powrót z Haiti nad Atlantykiem z uszkodzonym autopilotem, kiedy przez 14 godzin, z trzema międzylądowaniami, prowadzili samolot ręcznie.

http://niezalezna.pl/22032-tak-laduja-d ... molenskich

Załączniki:
raport.jpeg
raport.jpeg [ 56.39 KiB | Obejrzany 20110 razy ]

Autor:  Fakty Smoleńsk [ 20 Sty 2012, 21:07 ]
Temat postu:  Re: "Katastrofa"samolotu z Prezydentem RP nad Smolenskiem Tu154M

TVN - klamstwa i insynuacje smolenskie - cz 1
rzekome naciski prezydenta na pilotow



TVN - klamstwa i insynuacje smolenskie - cz 2.wmv
"jak nie wyladuję (wylądujemy) to mnie zabije (zabiją)"



TVN - klamstwa i insynuacje smolenskie - cz 4
rzekoma klotnia gen. A. Blasika i kpt. A. Protasiuka



TVN klamstwa i insynuacje smolenskie - nr 5
Czyli kolejna insynuacja o tym, jak to rozmowa telefoniczna 20 minut przed ladowaniem byla przyczyna katastrofy, oczywiscie winnym jest Lech (albo Jaroslaw) Kaczynski - takie jest przeslanie TWN.


Klamstwo TVN-pilnowanie terenu katastrofy

Autor:  Expert [ 20 Sty 2012, 22:54 ]
Temat postu:  Re: "Katastrofa"samolotu z Prezydentem RP nad Smolenskiem Tu154M

Ataki na generała Błasika
Po katastrofie smoleńskiej rozpętała się jednostronna akcja medialna przeciwko generałowi Andrzejowi Błasikowi. Film jest próbą pokazania owej medialnej nagonki.


Autor:  rosmar [ 21 Sty 2012, 22:14 ]
Temat postu:  Re: "Katastrofa"samolotu z Prezydentem RP nad Smolenskiem Tu154M

kłamstwa cz.I
Kłamstwa smoleńskie w Polsce, zdrajcy Ojczyzny mataczyli.

Strona 225 z 369 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/